Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 14:30 na ul. Krańcowej w Lublinie. Pomiędzy ul. Długą a Drogą Męczenników Majdanka zderzyły się dwa samochody osobowe: suzuki i mitsubishi. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, oba pojazdy jechały od strony ul. Kunickiego. Kierująca mitsubishi kobieta, widząc pieszego na przejściu dla pieszych zatrzymała się, aby mógł on bezpieczne pokonać jezdnię. Po chwili w tył jej auta wjechała poruszająca się za nią suzuki kobieta.
W zdarzeniu nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń ciała. Badanie alkomatem wykazało, że obie kierujące były trzeźwe. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności kolizji. Występują utrudnienia w ruchu. Zablokowany jest prawy pas jezdni w stronę Drogi Męczenników Majdanka.




(fot. lublin112)
21 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A więc piesi proszę uważajcie na szeregowo pędzące samochody.Wasze pierwszeństwo jest mniej ważne od waszego zdrowia i życia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeśli się jedzie w ciągu ,w peletonie ,to nie wolno zwalniać i zatrzymywać się,bo to grozi najechaniem na tył auta.Przepisy swoją drogą,a złe maniery kierowców swoją.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pleciesz głupoty. Przy takiej jeździe prędzej czy później przywalisz komuś w du…ko.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a czemuś sprzedał mózg na targu ? niedorozwojów ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakie znaczenie ma to, z jakiego powodu pojazd poprzedzający się zatrzymuje?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a ma i to duże. Jeśli zatrzymuje się na środki drogi bez powodu, może to zaskoczyć, choć masz rację, że odstęp zawsze należy zachować i nie powinno to nigdy zaskoczyć, ale rozumiem, że wtedy może, jeśli jednak zbliżasz się do przejścia, to jeśli jesteś kierowcą a nie dzbanem, to od razu, z daleka wiesz, że na przejściu lub jego okolicach może być pieszy i w tej strefie ktoś przed tobą może się zatrzymać, a jeśli nikogo nie ma przed tobą, to sam musisz się rozejrzeć, czy przypadkiem nie powinieneś się zatrzymać. to trochę tak, jakby wejść w mrowisko i dziwić się, ze zostało się pokąszonym przez mrówki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Zatrzymała się, aby przepuścić pieszego. Zaskoczyło to jadącą za nią ” jak długo jeszcze podstawowe, najprostsze zdarzenie drogowe będzie zaskakiwać kierowców. Jak kierowcę może zaskoczyć zatrzymanie się na przejściu dla pieszych? czas wreszcie zmienić prawo i odbierać lejce za takie „wykroczenia”.