Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Zaproś kominiarza zanim potrzebny będzie strażak

Przed rozpoczęciem sezonu grzewczego warto pamiętać o obowiązkowych przeglądach instalacji grzewczych i kominowych. To kluczowy krok w zapobieganiu pożarom i zatruciom tlenkiem węgla w domach.

fot. KM PSP Lublin

Sezon grzewczy, trwający od 1 października do 31 marca, wiąże się z istotnym wzrostem zagrożeń pożarowych oraz ryzyka emisji tlenku węgla w budynkach mieszkalnych. Co roku w naszych domach i mieszkaniach dochodzi do kilkudziesięciu tysięcy pożarów oraz kilku tysięcy zdarzeń związanych z obecnością tego silnie toksycznego gazu.

Choć dom jest miejscem, w którym czujemy się najbezpieczniej, statystyki pokazują, że to właśnie w nim ginie najwięcej osób, a ofiarami pożarów najczęściej bywają sami właściciele i mieszkańcy. Tlenek węgla jest szczególnie niebezpieczny, ponieważ nie daje żadnych objawów — NIE usłyszysz go, NIE zobaczysz, NIE poczujesz. Dlatego tak ważne jest, aby odpowiednio przygotować instalację grzewczą przed rozpoczęciem sezonu.

Źródłem emisji tlenku węgla są przede wszystkim urządzenia grzewcze opalane drewnem, węglem, gazem lub olejem opałowym. Dlatego przed sezonem grzewczym należy przeprowadzić obowiązkowe, okresowe przeglądy i czyszczenie przewodów kominowych oraz instalacji wentylacyjnej.

Państwowa Straż Pożarna rekomenduje również instalowanie czujek dymu oraz tlenku węgla. Strażacy przypominają o konieczności właściwego utrzymania stanu technicznego tych urządzeń — w tym regularnej wymiany baterii. W przypadku osób starszych lub mających trudności z obsługą czujek, straż pożarna oferuje pomoc w ich montażu oraz wymianie baterii.

Jednak warto pamiętać, że czujka tlenku węgla nie zastępuje przeglądu technicznego przewodów kominowych i wentylacyjnych. To działanie uzupełniające — skuteczne tylko wtedy, gdy instalacja jest prawidłowo utrzymana i regularnie kontrolowana.

8 komentarzy

  1. Jas
    Odpowiedz

    Czyszczę sam bo kominiarze troszkę przeginają z ceną usług.

  2. Lekarz ostatniego kontaktu
    Odpowiedz

    Sam czyszczę, nie potrzeba do tego kominiarza, to nie operacja na otwartym sercu.
    Szczotka dobrana do wkładu kominowego, (materiał /rozmiar) i czyszczenie tyle razy w ciągu roku, żeby utrzymać komin w należytym stanie.

    1. Antek
      Odpowiedz

      Owszem sam możesz wyczyścić, ale papieru podczas kontroli sam sobie nie wystawisz. A to ma kosztować nawet 5000 zł.

  3. M00S
    Odpowiedz

    Dobrej jakości opał, umiejętne palenie, nie potrzeba kotłów z pierdyliardem czujników i automatyki.
    W starym kotle paląc „od góry” można uzyskać lepsze parametry niż w nowym kotle „eko”.
    Najczęściej wsad kominowy zawala złej jakości paliwo i nieumiejętne palenie

  4. Adam
    Odpowiedz

    Wyczyszczą komin,ale sadzy nie usuną bo nie mają odkurzaczy więc sądzą spadnie na dno komina i co dalej

  5. Bartek
    Odpowiedz

    Wizyta to tylko 300 zł. I spokój. Przy dobrej instalacji czyli dobrej jakości prawidłowo założony wkład kominowy wystarczy co 2 lata.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia