Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wyszedł z mieszkania w Lublinie. Nie wiedział jak znalazł się w Wólce Krasienińskiej

Starszy mieszkaniec Lublina szedł drogą w Wólce Krasienińskiej. Jak się okazało, 78-latek był zdezorientowany, nie wiedział jak znalazł się w takiej odległości od miejsca zamieszkania.

W minioną sobotę policjanci z Kamionki otrzymali informacją, że jedną z dróg w Wólce Krasienińskiej idzie starszy mężczyzna. Osoba zgłaszająca przekazała, że mężczyzna sprawiał wrażenie zagubionego.

Mundurowi pojechali we wskazane miejsce, gdzie przy drodze zastali opisywanego 78-latka. Kontakt z nim był utrudniony, gdyż nie potrafił podać miejsca swojego zamieszkania, a także celu dokąd idzie. Mężczyzna miał przy sobie dokument tożsamości, na podstawie którego policjanci dowiedzieli się, gdzie mieszka.

Funkcjonariusze zabrali 78-latka do radiowozu i odwieźli go do Lublina. Mężczyzna powiedział policjantom, że wyszedł z domu w godzinach porannych i nie widział jak znalazł się w Wólce Krasienińskiej. O zaistniałej sytuacji zostały również poinformowane odpowiedni służby oraz dzielnicowy odpowiedzialny za dany rejon.

(fot. pixabay.com – ilustracyjne)

8 komentarzy

  1. K2
    Odpowiedz

    Rano wyszedł z domu w godzinach porannych… Matrix…

  2. Tuman
    Odpowiedz

    Kolejny porwany przez UFO i pozostawiony nie wiadomo gdzie w polu.

  3. jerzy
    Odpowiedz

    Przed laty znany był u nas przypadek, gdy nocą kierowca z pomocnikiem jechali dostawczakiem nad morze po towar. Na jezdni w ostatniej chwili dostrzegli śpiącego pijanego rowerzystę. Wrzucili go z rowerem do busa i nad ranem jeszcze śpiącego wyrzucili po kilkuset kilometrach. Ciekawe co myślał, gdy dowiedział się, gdzie jest?

  4. pietrek
    Odpowiedz

    Mieszka samotnie ?

  5. Xqxlü
    Odpowiedz

    Wystarczy przejechać się komunikacją miejską pełno takich ludzi, jedzie gdzieś, nie wie gdzie i po co?!

  6. alo
    Odpowiedz

    Ja kiedyś wyszedłem z domu po papierosy w Lublinie, a po dwóch dniach znalazłem się w zajeździe Złoty Lin pod Łodzią. Do tej pory nie wiem jak to się stało.

  7. Stefanek
    Odpowiedz

    dozór elektroniczny – jedyne wyjście.

  8. MM
    Odpowiedz

    No i dziadkowi nie pozwolili ukończyć ultramaratonu.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy