Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wymyślił interwencję. Chciał, żeby policjanci zawieźli go do domu

Mieszkaniec gminy Nowodwór w powiecie ryckim zadzwonił na numer alarmowy i przekazał, że w pobliżu sklepu leży nietrzeźwy mężczyzna. Jak się okazało zgłoszenie było wymyślone po to, aby policjanci zawieźli go do domu.

fot. lublin112.pl\ilustracyjne

Minionej nocy dyżurny ryckiej komendy przyjął zgłoszenie od operatora Centrum Powiadamiania Ratunkowego, z którego wynikało, że nietrzeźwy mężczyzna leży na schodach przy sklepie w Przykwie w gminie Kłoczew.

– Natychmiast na miejsce skierowano policjantów, którzy sprawdzili wskazane w zgłoszeniu miejsce, w którym miała znajdować się nietrzeźwa osoba wymagająca pomocy lecz jej nie znaleziono. Na miejscu obecny był 31-letni mieszkaniec gminy Nowodwór, który powiadomił służby dzwoniąc na numer alarmowy 112. Jak się okazało, 31-latek przyznał, że całą historię wymyślił po to, aby przyjechał patrol policji i go podwiózł do domu – relacjonuje aspirant Łukasz Filipek z ryckiej Policji.

Mundurowi za bezpodstawne wezwanie służb ukarali mężczyzną mandatem karnym.

– Przypominamy nieuzasadnione wezwanie policji, pogotowia czy innych służb jest wykroczeniem. Pamiętajmy o tym, że oprócz konsekwencji prawnych i finansowych, blokując numer alarmowy, uniemożliwiamy połączenie tym osobom, które naprawdę tej pomocy potrzebują. Zaangażowanie służb do fikcyjnego zgłoszenia powoduje, że w tym czasie nie mogą być w miejscu, gdzie taka pomoc jest konieczna – dodaje aspirant Łukasz Filipek.

8 komentarzy

  1. analizator
    Odpowiedz

    mandat 20zł a taxi 500

  2. BOSS
    Odpowiedz

    Powinien zostać zatrzymany i pałowany co godzinę przez 48 h

  3. maniek
    Odpowiedz

    Ale choć do domu odwieźli? 😀

  4. Censeo
    Odpowiedz

    Dzień Psa, a tu taka znieczulica.

  5. Bardzo szybki w nogach
    Odpowiedz

    Ale dzban haha

  6. Franio
    Odpowiedz

    „Zaangażowanie służb do fikcyjnego zgłoszenia powoduje, że w tym czasie nie mogą być w miejscu, gdzie taka pomoc jest konieczna.”
    Dokładnie. Potem trzeba czekać 4 godziny aż Straż Miejska przyjedzie do zastawionego chodnika. Tylko, że po tym czasie chodnik blokuje już inny pojazd, więc Strażnicy uznają zgłoszenie jako nieaktualne.

  7. Gość2
    Odpowiedz

    a ile dostal?

    1. WAS
      Odpowiedz

      Niestety, ani razu😉

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia