Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wracają protesty na granicy z Ukrainą. Przewoźnicy mają już dosyć i zapowiadają blokady

Branża transportowa szykuje się do kolejnej akcji protestacyjnej. Zaplanowano ją na drodze dojazdowej do przejścia granicznego z Ukrainą w Dorohusku.

fot. archiwum/zdjęcie ilustracyjne

W poniedziałek w Urzędzie Gminy w Dorohusku złożone zostało zgłoszenie o planowanym zgromadzeniu na drodze prowadzącej do przejścia granicznego z Ukrainą. Autorem jest Rafał Mekler, który w przeszłości już organizował liczne akcje protestacyjne przewoźników. Tym razem pikieta ma się rozpocząć w przyszły poniedziałek, 12 maja.

Jak wyjaśnia Mekler, protest ma być reakcją na sytuację, z jaką zmaga się branża transportowa. Postępuje bowiem napływ przewoźników z Ukrainy, którzy dumpingowo eliminują polskich przewoźników z przewozów bilateralnych między Polską a krajami Unii Europejskiej. Podobna sytuacja występuje też w przewozach wewnątrzunijnych. W dalszym ciągu występują problemy z ukraińskim systemem Echerga, przez co polskie ciężarówki przez wiele dni są przetrzymywane po ukraińskiej stronie.

– Po wielu spotkaniach z unijczykami, którym oddano decyzyjność w sprawach transportu na kierunku ukraińskim, postanowiliśmy z kolegami wziąć sprawy we własne ręce. Kiedy przedstawiciele Unii Europejskiej śmieli się z nas tłumacząc, że niektóre branże padają i to normalne w gospodarce, albo że na Ukrainie jest wojna, co jest absurdalnym argumentem, bowiem wyłączeniem z zezwoleń objęta jest także Mołdawia gdzie nie ma wojny i że jesteśmy ofiarami własnego sukcesu, obiecałem sobie, że żaden brukselski technokrata nie będzie nam ukraińskimi rękami niszczyć polskich firm – mówi Rafał Mekler.

Przewoźnicy zaznaczają, że branża transportowa stanowi krwioobieg dla polskiej gospodarki. Podkreślają, iż jest to krytyczny sektor, gdyż bez transportu nic nie będzie mogło funkcjonować. Szacunki wskazują, że transport oraz powiązane z nim branże odpowiadają za blisko 1/5 polskiego PKB. Tymczasem branża ta zaczyna być przejmowana przez przewoźników ze wschodu, którzy nie płacą w Polsce podatków czy też składek, z których np. budowane i utrzymywane są drogi.

Teraz organizatorzy akcji protestacyjnej oczekują na odpowiedź gminnych urzędników. Tu bowiem wszystko się może wydarzyć, gdyż Wójt Gminy Dorohusk zasłynął z niewyrażania zgody lub też rozwiązywania protestów. Dlatego też, jak wyjaśnia Rafał Mekler, sprawa może oprzeć się o sąd.

fot. Rafał Mekler

14 komentarzy

  1. Lolo
    Odpowiedz

    I słusznie. Chachły za Bug.

  2. Baton
    Odpowiedz

    Wójta zawsze można odwołać.p

  3. Iwona
    Odpowiedz

    Mołdawia, tak? To tamtędy idzie handel z Rosją. Między innymi wysyłane są z Ukrainy grzyby🤣 taka to wojna. Walczyć chłopaki o swoje!

  4. Wróbel, ale nielot
    Odpowiedz

    Zaraz przyjedzie bążur troszkę popozować z przewoźnikami przed wyborami , a po wyborach na ich problemy będzie im kazał uśmiechać się i jeść prince polo.
    Taka to kałolicja

  5. chełmianin
    Odpowiedz

    łamią drogi i smrodzą – widać efekty w Chełmie – nowa droga i już są koleiny

  6. King
    Odpowiedz

    Co to za wojna skoro nie może skutecznie zniszczyć ukraińskiego handlu

  7. !!!
    Odpowiedz

    Ta granica powinna być zamknięta już wiele lat temu ale tak się nie stało bo to bracia maliniaka dudy.

  8. !!!
    Odpowiedz

    Jaka wojna?

  9. Kierofca
    Odpowiedz

    Już te dosyć słyszę od dwóch lat co najmniej. Westa się do roboty

  10. Audiofil
    Odpowiedz

    Rząd w Warszawie nie jest to rządem dbającym o polskie interesy. Widać to wielu dziwnych gospodarki. Jakiś obłęd ogarnął polskich polityków którzy sprzyjają Ukrainie i to tej Ukrainie, która tak w niekorzystnym świetle stawia Polskę na arenie międzynarodowej. Co do dróg to codziennie na ulicy Diamentowej która została jeszcze po remoncie oficjalnie nie otworzona przejeżdżają super ciężkie tiry. Czy ktoś z inspekcji transportu drogowego która ma swoją siedzibę kilkaset metrów dalej przy ulicy Diamentowej zrobi jakąś akcję z ważeniem przejeżdżających tirów. Po remoncie ta droga za dwa lata będzie tak samo wyglądała jak przed remontem. Jedyne co zrobiono to ustawiono znak drogowy o tranzycie 800 m przez ulicę Diamentową.25 milionów złotych zostanie wyrzuconych w błoto jeśli ktoś nie pójdzie po rozum do głowy.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy