Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wojewoda lubelski na miejscu wybuchu. „Miała miejsce eksplozja, wiemy, że leżą szczątki obiektu”

Na terenie powiatu łukowskiego minionej nocy doszło do eksplozji niezidentyfikowanego obiektu, który spadł na polu kukurydzy. W wyniku zdarzenia uszkodzeniu uległy trzy budynki, na szczęście nikt nie ucierpiał. Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski zapewnia, że sytuacja jest pod kontrolą i nie ma zagrożenia dla lokalnej społeczności.

fot. Policja Lublin

Do zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę w Osinach w powiecie łukowskim. Z relacji służb wynika, że na pole kukurydzy spadł niezidentyfikowany obiekt, który eksplodował po uderzeniu o ziemię. Siła wybuchu była na tyle duża, że uszkodzeniu uległy trzy pobliskie budynki. Na szczęście, jak podkreślają przedstawiciele władz, nikt nie został ranny, a mieszkańcy mogą czuć się bezpiecznie.

Podczas spotkania z mediami wojewoda lubelski Krzysztof Komorski przekazał najważniejsze informacje dotyczące zdarzenia.

– Szanowni państwo, to co wydarzyło się wywołało lokalne poruszenie. Chcieliśmy państwa poinformować w pierwszej kolejności o tym, co najważniejsze. Po pierwsze, że nie było żadnych ofiar, nikt nie jest poszkodowany w sensie zdrowotnym, na szczęście. Uszkodzeniu uległy trzy pobliskie budynki w wyniku eksplozji niezidentyfikowanego obiektu, który spadł na ziemię niedaleko stąd, w polu kukurydzy. To co również należy zaznaczyć, że wszyscy mogą czuć się na chwilę obecną bezpiecznie. Nie ma na ten moment żadnego zagrożenia. Zostało sprawdzone i zmierzone promieniowanie – mówił Krzysztof Komorski.

Wojewoda poinformował, że obecnie trwa dochodzenie prowadzone przez wszystkie przewidziane w tego rodzaju sytuacjach służby. Teren eksplozji został zabezpieczony, a na miejscu pracują funkcjonariusze policji, prokuratura oraz przedstawiciele wojska, w tym saperzy.

– Nie chciałbym się tutaj wypowiadać dokładnie na temat parametrów technicznych, ani szczegółów eksplozji, dlatego że są od tego odpowiednie służby. Mamy do czynienia ze szczątkami, teren jest zabezpieczony, wszystkie służby na miejscu pracują. Na chwilę obecną jest na miejscu z nami przedstawiciel Komendy Wojewódzkiej Policji, która w takich wypadkach w pierwszej kolejności odpowiada za zabezpieczenie terenu. Czekamy na prokuraturę okręgową i przedstawicieli wojska, które w tym wypadku dalej będą prowadzić czynności – wyjaśnił Krzysztof Komorski.

Władze zapewniają, że mieszkańcy otrzymają wszelką potrzebną pomoc, również psychologiczną. Wojewoda podkreślił, że obecnie nie ma powodów do obaw.

– Wiemy, że miała miejsce eksplozja, wiemy, że leżą szczątki obiektu. Na chwilę obecną jest on niezidentyfikowany i nie będziemy potwierdzać żadnych jego danych – dodał.

Obecnie priorytetem służb jest ustalenie, czym był obiekt, skąd pochodził oraz co doprowadziło do jego eksplozji. Do czasu zakończenia działań śledczych teren pozostaje pod ścisłą kontrolą.

40 komentarzy

  1. Batur
    Odpowiedz

    Ok ale PO CO wysłali tam śmigłowiec SZTURMOWY Mi-24? Do obserwacji z lotu ptaka wystarczy dron, koszty znikome. To śmigło pali koszmarne ilości paliwa. no, chyba, że spodziewają się, że nagle z kukurydzy wyskoczą Marsjanie.

  2. Xxx
    Odpowiedz

    Łysy nie pie dół to wiadomo ,dlaczego tego goofna mie zestrzelono. Siniak sramysz do dymisji ,paszoł won wreszcie !
    TAK JAK PISSLEM CO MA WLECIEC OD RUSKICH TO WLECI I GOOOFNO WOJSKO ZROBI!!!!!!!

  3. Jusz
    Odpowiedz

    „Wiemy, że miała miejsce eksplozja, wiemy, że leżą szczątki obiektu”
    System działa

    1. Lolo
      Odpowiedz

      Najważniejsze czym palisz w piecu. Państwo z balsy

  4. papa danc
    Odpowiedz

    teraz będą szukać drona miesiącami :p

    1. redakcja
      Odpowiedz

      nie muszą, duży fragment leży na miejscu..

  5. spooky
    Odpowiedz

    Jak nic „Latałka Ciołkowskiego” 😉

  6. miejscowy
    Odpowiedz

    Jak go tam wieźli, to nie przeszkadzały mu krzyże przydrożne? Czy trzeba było zasłaniać?

  7. twój stary
    Odpowiedz

    Zagrożenia nie ma bo już wybuchło to co miało wybuchnąć. Zagrożenie było bo wystarczyło żeby spadł parę metrów w innym miejscu. Więcej kasy na wojsko które a mnie na służby bezpieczeństwa wewnętrznego typu policja niech przeznaczają. Parę dni temu była defilada wojskowa i pompowanie się jaki to sprzęt a tu rzeczywistość zweryfikowała. Żołnierze mają zbyt duże zarobki w porównaniu np do policjantów biorąc pod uwagę całokształt rzeczy które muszą robić.

  8. GK
    Odpowiedz

    Ja w pierwszej kolejności pomyślałem, że po prostu bimbrownia komuś w powietrze wyleciała ;-D

  9. GrAnd
    Odpowiedz

    Nic nikomu nie grozi. Powybijają nas wszystkich a oni będą się zastanawiać co spadło. Jesteśmy silni zwarci i gotowi nie oddamy nawet guzika od munduru. Już to słyszeliśmy!

  10. Tomcio
    Odpowiedz

    W nocy wojska sojusznicze operowały w związku ze wzmożonym ruchem sił NOWEGO PORZĄDKU.
    Być może to zbiornik paliwa dodatkowy z jakiegoś obiektu NATO ?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia