Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wjechał hondą w policjanta na motocyklu. Twierdzi, że go nie zauważył (zdjęcia)

Na rondzie u zbiegu ul. Grygowej, Dekutowskiego i al. Witosa samochód osobowy zderzył się z policyjnym motocyklem. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 10:20 na ul. Grygowej w Lublinie. Na skrzyżowaniu z al. Witosa samochód osobowy zderzył się z policyjnym motocyklem.
 
Jak wstępnie ustalono, kierujący hondą mężczyzna jechał od strony Świdnika. Wjeżdżając na skrzyżowanie zignorował znaki drogowe i staranował opuszczającego rondo policjanta na motocyklu. 

W wyniku tego funkcjonariusz przewrócił się wraz z motocyklem.  Na szczęście nie doznał poważniejszych obrażeń ciała. Jak wyjaśniał kierowca hondy, nie zauważył przejeżdżającego motocyklisty. 

Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Badanie alkomatem wykazało, że obaj uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Występują utrudnienia w ruchu. 

(fot. lublin112)

39 komentarzy

  1. wieśniak
    Odpowiedz

    Guest czy Ty się słyszysz ? aleś mnie rozbawił no chyba że ty jaja sobie robisz ?

  2. ixi
    Odpowiedz

    takich ślepaków jest mnóstwo na ulicach, nie widzą pieszych, rowerzystów, motocyklistów, znaków, linii na drodze… nic

    1. a33aaa
      Odpowiedz

      ale promocje wątrobiankę podgardlaną za 7.99zł/kg na banerze reklamowym zetną z 200 metrów – to jest tydzień powypłatowy, Polacy znajdują się w zakupowym amoku, mózgi wyłączone z myślenia o rzeczywistości

      1. Yogi 40
        Odpowiedz

        Gdzie ta podgardłowa, zara lecę !

  3. Guest
    Odpowiedz

    Po zdjeciu widać że honda dostała w lewy bok czyli conajmniej połowa samochodu znajdowała się już na skrzyżowaniu. Jestem niemal w 100% przekonany że pan policjant chciał postraszyć kierowcę i przyspieszył ale nie przewidział że może się nie zdążyć zatrzymać i stało się jak sie stało. Kierowca samochodu nie do końca jest winny tej kolizji bo policjant ewidentnie przekroczył prędkość i nie dostosował jej do warunków ruchu.

  4. złota
    Odpowiedz

    O Hondę opiera sie baba. Podejrzewam facet nie ogarną jednocześnie jazdy i paplaniny obok…

  5. Typowy Janusz
    Odpowiedz

    Sam jeżdżę na co dzień do pracy Hondą, i nie raz doświadczyłem braterską pomoc na drodze ze strony użytkowników tej marki.
    Ale tu coś nie zadziałało, hmmm… pewnie policjant po służbie jeździ inną marką 😉
    Siła przyciągania? Na pewno, tylko niestety w tym przypadku bieguny odwrotne 🙂

    1. drake
      Odpowiedz

      fajna marka skoro tak często musisz doświadczać pomocy… i nobel z Fizyki…

      1. Typowy Janusz
        Odpowiedz

        Miałem na myśli uprzejmość użytkowników tej marki np. w trakcie włączania się do ruchu, zmiany pasa itp.
        Co do awaryjności tej marki, wystarczy spojrzeć na statystyki. Nie bez powodu te auta z salonu, bądź na rynku wtórnym są dużo droższe niż odpowiedniki konkurencji, no ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dosłownie i w przenośni… 😉
        Co do biegunów: N i S się przyciągają (przeciwne -odwrotne), a takie same N i N oraz S i S odpychają.
        Masz jakiś problem? 🙂

      2. Typowy Janusz
        Odpowiedz

        Miałem na myśli uprzejmość użytkowników tej marki np. w trakcie włączania się do ruchu, zmiany pasa itp.
        Co do awaryjności tej marki, wystarczy spojrzeć na statystyki. Nie bez powodu te auta z salonu, bądź na rynku wtórnym są dużo droższe niż odpowiedniki konkurencji, no ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dosłownie i w przenośni… 😉
        Masz jakiś problem? 🙂

  6. Wiem
    Odpowiedz

    Szkoda policjanta,bo sprawca jest chroniony prawem,a on NIE i nikt mu nie pomoże tym bardziej z przełożonych.

    1. Booya
      Odpowiedz

      A w czym mu maja pomagać skoro on jest poszkodowanym? Wszystkie szkody pokrywa sprawca zdarzenia. Dodatkowo zapewne Policjant mial wykupione dodatkowe ubezpieczenie od uszkodzenia mienia służbowego.

  7. miko
    Odpowiedz

    Wiele wiosen było temu Misiu z hondy?…

    1. człowiek-kiełbasa
      Odpowiedz

      Niemalże tyle, co samochodowi.

    2. Aee
      Odpowiedz

      No naucz się czytać motocyklista opuszczał rondo przy 140km/h oczywiście…

  8. QWERTY
    Odpowiedz

    Pewnie motocyklista jechał 140km/h… 🙂
    Dedykuję ten komentarz wszystkim, którzy uważają, że odpowiedzialność za wymuszenie i doprowadzenie do zdarzenia drogowego, da się podzielić z drugim kierowcą.

    1. dog
      Odpowiedz

      Policjant niby z doświadczeniem zawodowym , a zachował się jak nowicjusz po niedawno zdanym egzaminie .
      Jak można nie patrzeć kątem oka w prawą stronę opuszczając rondo , tym bardziej w dzisiejszych czasach gdy prawo jazdy robi się jak kartę rowerową i na podobnym poziomie .
      A do tego powinien przewidywać czy jest dobrze widoczny zwłaszcza przy tak wysokich barierkach i pochyłej infrastrukturze drogowej .

      1. Ja
        Odpowiedz

        Dokladnie facet mogl nie widziec blisko barjerki,plus podjazd pod gorke,jezdze samochodem ciezarowym czesto tamtedy i tez musze dobrze sie pilnowac czy miedzy barierkami a lewym slupkiem samochodu cos sie nie schowalo.Tym bardziej szybki motocykl,pozdrawiam i mysle ze kierowca osobowki mogl nie zauwazyc

      2. QWERTY
        Odpowiedz

        „Policjant niby z doświadczeniem zawodowym , a zachował się jak nowicjusz po niedawno zdanym egzaminie .”
        Skąd to przekonanie? 🙂
        Zapewniam Cię, że nowicjusz nie zostawiłby pojazdów w stanie, które możemy oglądać na zdjęciach.
        Ale czego ja się spodziewam po kimś, kto porównuje egzamin na pełne „A” do egzaminu na KR.
        „A do tego powinien przewidywać czy jest dobrze widoczny zwłaszcza przy tak wysokich barierkach i pochyłej infrastrukturze drogowej .”
        Sprawca nic nie powinien? Tylko kierowca motocykla powinien przewidywać? 🙂
        Zdałeś już kiedyś jakiś egzamin na jakąkolwiek kategorię PJ?

    2. micra
      Odpowiedz

      Nie zastosował zasady ograniczonego zaufania, która niestety jest niezbędna w ruchu. Czy to motocyklista, czy kierowca, czy rowerzysta – każdy musi uważać na innych, bo niestety czasami nas mogą nie zauważyć.

      Wczoraj na ten przykład nie zauważył mnie kierowca samochodu osobowego, który wyprzedzając mnie na uliczce osiedlowej, na przejściu dla pieszych postanowił skręcić i gdybym nie zahamował gwałtownie to doszłoby do kolizji. Później jeszcze dowiedziałem się, że rowerami powinno się jeździć po chodnikach i nie mam nagrania, więc niczego mu nie udowodnię, a jak wezwę policję to oskarży mnie o pomówienie.

    3. gw
      Odpowiedz

      wróć do podstawówki jak nie potrafisz czytać ze zrozumieniem

      1. QWERTY
        Odpowiedz

        „wróć do podstawówki jak nie potrafisz czytać ze zrozumieniem”
        Do tej samej, w której jesteś? Nie warto!
        Niczego Cię nie nauczyli. Trzy błędy w tak krótkim zdaniu… 🙂

        1. Jim
          Odpowiedz

          gościu zrozum że jesteś matoł

          1. QWERTY

            Ta sama ilość błędów musi być czymś wytłumaczalna…
            Kolega zapewne z tej samej ławki w podstawówce, co „gw”? 🙂

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia