Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wędkarze walczą z nowym zagrożeniem, pomagają im myśliwi. Kormorany potrafią wybić wszystkie ryby w rzece

Problem wędkarzy, znany wcześniej jedynie z opowieści, pojawił się w lutym w naszym regionie. Chodzi o kormorany, których zaobserwowano około 200 osobników. Jeden ptak zjada dziennie pół kilograma ryb.

Mają do 100 cm długości, rozpiętość skrzydeł do 160 cm, pojawiają się nad wodą w lutym, gnieżdżą się w liczących po kilkaset gniazd koloniach i są niezwykle żarłoczne. Mowa o kormoranach, które pojawiły się w naszym regionie. Kiedy przed dwoma miesiącami wędkarze dostrzegli te ptaki nad Bystrzycą, a także Bystrą i Chodelką, wielu z nich się przeraziło.

Wszystko dlatego, że inwazja kormoranów potrafi mieć opłakane skutki. Jeden kormoran zjada dziennie minimum pół kilograma ryb. Stado stu ptaków w ciągu miesiąca zje więc 1,5 tony ryb. Oznacza to, że kormorany potrafią wyłapać wszystkie ryby, jakie żyją na danym terenie.

– Problem kormoranów znaliśmy jedynie z opowieści naszych kolegów z innych rejonów kraju. Dlatego też, kiedy pojawiły się one nad Bystrzycą pomiędzy Osmolicami a Prawiednikami, wiedzieliśmy już, że jeżeli nie zacznie się szybko działać, to za rok żaden wędkarz nie będzie miał po co tu przyjeżdżać. Na marne pójdą też zarybiania, które przecież sporo kosztują – tłumaczył nam wówczas jeden z wędkarzy.

Nad Bystrzycą zaobserwowano kilkadziesiąt ptaków, lecz nad Chodelką było ich około setki. Łącznie nad trzema rzekami potwierdzono obecność 200 kormoranów. Co więcej, ptaki te obecnie nie mają żadnego naturalnego wroga, do tego szybko się rozmnażają, gdyż samica składa nawet 5 jaj. Działania podjął Polski Związek Wędkarski.

– Nigdy wcześniej nie zaobserwowaliśmy choćby jednego kormorana. Nasze rzeczki pstrągowe są niewielkie, kameralne a taka inwazja kormoranów potrafi być tragiczna w skutkach. Rzecz w tym, że na przestrzeni miesiąca kormorany potrafią wybić niemal wszystkie ryby żyjące w niewielkich ciekach, niwecząc wieloletnią pracę na rzecz restytucji ryb łososiowatych – wyjaśniają przedstawiciele związku.

Do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie złożony został wniosek o pozwolenie na odstrzał oraz płoszenie kormoranów. Zanim został on wydany, każdego dnia kilka osób pilnowało rzek nie pozwalając kormoranom polować. Jednocześnie porozumiano się z myśliwymi, którzy po wydaniu pozytywnej decyzji, rozpoczęli redukcyjny odstrzał tych ptaków.

Polski Związek Wędkarski dodaje, że bez pomocy myśliwych nie byłoby szans na obronienie łowisk. Wiadomo już, że kormorany zdołały przetrzebić ryby w rzekach i wędkarze będą to odczuwać co najmniej przez kilka lat. Aby zniwelować straty, PZW zapowiedział dodatkowe zarybianie. Jednocześnie mając nadzieję, że kolejne kormorany nie zainteresują się tymi terenami.

(fot. PZW)

41 komentarzy

  1. Bus
    Odpowiedz

    Na zdjęciu widać zdechłe ryby więc to nie jest sprawa kormoranów one pokarm zjadają i żerują na małych rybach przeważnie ? może trzeba ukarać tych co zanieczyszczają nasze rzeki gdyż te ryby zdychają przez nich

  2. ciekawe
    Odpowiedz

    Kormorany zagrażają rybom – można je odstrzelić, wilki, dziki zagrażają ludziom – odstrzelić ich NIE WOLNO!!!!
    Ot logika.

    1. Mario
      Odpowiedz

      Jak zwykle najwięcej do powiedzenia mają przygłupy co kormorana widziały w telewizji a ryby w akwarium.

  3. Lu
    Odpowiedz

    największe szkodniki PZW i PZŁ

  4. Pies
    Odpowiedz

    Straszne spóstoszenie zrobiły na naszych niewielkich rzeczkach.

  5. Ryba
    Odpowiedz

    Komorany ryby wyżarły a składek pzw nie opłaciły.

  6. LU
    Odpowiedz

    Ciekawe jakim odwetem kormorany odpowiedzą wobec ludzi, którzy potrafią zjeść kilka kg ryb dziennie. Jakimże zagrożeniem przy ludziach są ptaki…

    1. Ewa33
      Odpowiedz

      człowiek sobie hoduje, człowiek je
      kormorany znam znad morza, gdzie mają rezerwat i są tam pod ochroną
      wielkie połacie lasu zamarły od odchodów gniazdujących ptaków
      są gorsze od sraluchów, czyli gołębi
      z drzew zostały obesrane kikuty, smród, truchła ptaków i resztki ryb
      masakra

      1. Fajfus
        Odpowiedz

        Kormorany są wszędzie pod częściową ochroną, częściową znaczy tyle, że nie możesz sobie odstrzelić takiego ptaka bez pisemnej zgody, która jest wydawana na wniosek poparty możliwością zagrożenia innych gatunków.

    2. PO-PIS
      Odpowiedz

      Który człowiek zje kilka kilogramów ryb dziennie codziennie. Zastanów się jołopie zanim coś napiszesz. Sam łowie ryby hobbystycznie i wszystkie wypuszczam do rzeki/stawu.

      1. Fajfus
        Odpowiedz

        Teraz może nie, ale w zamierzchłych czasach ryby były głównym pożywieniem. A teraz pójdziesz do sklepu i kupisz rybkę od razu wędzoną, albo fileta, słodkowodne też są normalnie dostępne z hodowli, można jeść ile chcesz. Ci co łowią w stawach nie łowią dla Ciebie, tylko dla siebie, nie sprzedają tych ryb abyś mógł nimi zapchać swój bebech.

  7. Jaroslaw
    Odpowiedz

    Zapraszam myśliwych na gołębie , osiedle Słowackiego i Mickiewicza.

  8. Ekolog
    Odpowiedz

    Te komorany to gorsza plaga niż baby z błyskawicą na pysku.

    1. ⭐⭐⭐☆☆☆
      Odpowiedz

      Może jakby odstrzelić wędkarzy to w rzekach było by dosyć ryb?

      1. kapitalista
        Odpowiedz

        Właśnie miałem napisać, że jest świetna okazja abyście dali sobie po mordach w lublinie.:)

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy