Pomimo tego, że wciąż mamy lato, to jednak wraz ze spadkiem temperatur na zewnątrz pierwsze wspólnoty mieszkaniowe podjęły decyzję o rozpoczęciu sezonu grzewczego. Od wielu lat to bowiem odbiorcy decydują, kiedy chcą rozpocząć ogrzewane w swoich budynkach. Oznacza to, że mieszkańcy będą mieli ciepłe kaloryfery.
Lubelskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, które zajmuje się dostarczaniem ciepła do blisko 75 proc. gospodarstw domowych na terenie miasta zapewnia, że jest już w pełni gotowe do rozpoczęcia dostaw. W pierwszej kolejności ciepło popłynie na Czuby. Mieszkańcy powinni w tym czasie maksymalnie odkręcić zawory przy grzejnikach, dzięki czemu te nie ulegną zapowietrzeniu podczas napełniania wodą instalacji.
Lubelskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej zapewnia również, że mieszkańcy nie muszą się martwić o niepotrzebne koszty ogrzewania, kiedy na dworze zrobi się nagle ciepło. Węzły cieplne LPEC wyposażone są bowiem w urządzenia automatyki pogodowej, które regulują dostawę ciepła w zależności od temperatury panującej na zewnątrz. Dodatkowo odcinają dostawę ciepła, kiedy temperatura na zewnątrz wzrośnie do określonego poziomu, najczęściej jest to 12 lub 15 stopni. I odwrotnie jeśli temperatura spadnie, ciepło automatycznie znowu popłynie do kaloryferów. Tym samym mieszkaniec płaci tylko za ciepło, z którego faktycznie skorzystał
(fot. pixabay)
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no lekka przesada żeby na początku września grzać! wcale nie jest zimno w mieszkaniu mam teraz 24 stopnie! oczywiście wszystko to w imię KASY i dłuższy sezon tym więcej $ od nas wysępić!:( chore! może by tak cały rok grzać a cooo nie stać nas na to!;]
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za chwilę śnieg spadnie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie wiem skąd u Ciebie te 24 st. Chyba że mieszkasz nad piekarnią.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ależ skąd ! 3 piętro w 4 piętrowym bloku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Też mam 24 stopnie. Nowy blok