Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

W Kazimierzu Dolnym od lat występuje problem nagabywania turystów przez „wróżki”. Prawo jest tu bezsilne (zdjęcia)

Będąc w Kazimierzu Dolnym można natknąć się na rynku na osoby pochodzenia romskiego proponujące "wróżby". Problem ten znany jest od lat, niestety polskie prawo w tej materii jest bezsilne. O sprawę zapytaliśmy tamtejszy Urząd Miasta.

O problemie powiadomił nas ostatnio jeden z Czytelników, zachęcając do obserwacji kazimierskiego rynku za pośrednictwem kamery online. Nie trzeba było długo czekać, aby zobaczyć, jak osoby pochodzenia romskiego nagabują turystów przechadzających się po miasteczku. O sprawę problemu znanego od lat zapytaliśmy Urząd Miasta w Kazimierzu Dolnym.

– Problem dostrzegamy od lat i staramy się go rozwiązać z korzyścią dla mieszkańców i turystów. Polskie prawodawstwo nie daje jednak samorządom ku temu wyraźnych narzędzi prawnych, chociażby poprzez wprowadzenie przepisów prawa miejscowego zakazujących podobnego procederu. Aby zminimalizować wskazane „zaczepki” i zapewnić porządek w mieście rokrocznie zwracamy się z prośbą o pomoc do tutejszego Posterunku Policji, a także do Powiatowej Komendy Policji w Puławach. Zapewnienie częstszych patroli na rynku szczególnie w sezonie, pozwala na ograniczenie nagabywania i zaczepiania turystów i wiem, że wielokrotnie policjantom udało się zapobiec przykrym sytuacjom oraz wyłudzeniom – informuje burmistrz miasta Artur Pomianowski.

W przypadku zaistnienia incydentów niezgodnych z prawem, osoba pokrzywdzona musi zgłosić taki fakt policji, ale często osoby takie, nie chcą tego robić. Głównie szkoda im czasu lub potrzebni są świadkowie takiego zajścia.

– Policja natomiast nie może, bez wyraźnej przyczyny, podejmować czynności wobec osób pochodzenia romskiego. Fakt ich przebywania na Rynku nie jest też dostatecznym powodem, aby były kontrolowane przez Policję. Stanowiłoby to naruszenie gwarancji praw podmiotowych przynależnych każdemu obywatelowi RP. Tym samym w pewnym zakresie można mówić również o ograniczonym polu działania prawa. Interwencja może nastąpić jedynie na podstawie zgłoszenia konkretnego zdarzenia. Z drugiej strony zauważę, że gdyby „wróżki” spotykała stanowcza odmowa ze strony nagabywanego przykre dla niektórych sytuacje zdarzałyby się z pewnością coraz rzadziej (brak popytu, zapotrzebowania na usługę równa się zaprzestaniu działalności) – tłumaczy burmistrz.

Pracownicy Urzędu Miasta w Kazimierzu Dolnym w sprawie tego problemu kontaktowali się m.in. z urzędami miejskimi w Krakowie, Gdańsku czy Zakopanem, w celu rozwiązania kwestii „rynkowego żebractwa”.

– Odpowiedzią było wskazanie na fakt funkcjonowania w tych miastach jednostek straży miejskiej. Niestety, Kazimierz Dolny jako małe miasteczko, które najintensywniej żyje w sezonie, nie ma obecnie finansowych możliwości na utworzenie takiej formacji, która z pewnością byłaby najbardziej pomocna w tej sprawie – już sam widok umundurowanego funkcjonariusza na rynku działałby prewencyjnie. Podkreślę, że zależy mi na tym, by nasi goście czuli się w Kazimierzu bezpiecznie i żeby w ich pamięci pozostawały tylko pozytywne wrażenia, dlatego nie ustanę w dążeniach, aby do tego doprowadzić – dodaje Artur Pomianowski.

Burmistrz jednocześnie wyraził nadzieję, że poruszony problem w najbliższym czasie, w wyniku współpracy z policyjnymi służbami zostanie wyeliminowany.

(fot. lublin112.pl, monitoring miejski)

45 komentarzy

  1. .
    Odpowiedz

    Do uczciwej pracy toto nigdy nie pójdzie tylko chodzi po rynku i pierd…li głupoty. F..ck y..u !

  2. Ewa33
    Odpowiedz

    a zaczepianie obcych ludzi i narzucanie się z propozycjami nie jest naruszeniem prawa? Jakby policja była na miejscu, to i można by to zgłosić i świadkowie byliby pod ręką
    a wylęgarnia wszelkiego zła gdzie jest? przejdźcie się po sklepach w Puławach, po ulicach też

  3. Ted Ris
    Odpowiedz

    Chciałem powróżyć cygance to kazała mi spi******ć

    1. Abcd
      Odpowiedz

      Też chciałam im powtórzyć to szarańcza za mną lazła potem

    2. PandziobakPepe
      Odpowiedz

      One tak mają, cokolwiek zaproponujesz czy zechcesz pokazać swoje umiejętności to myślą zaraz, że o seksa chodzi;d

  4. gorszysort
    Odpowiedz

    Gonić baby ..!!

  5. Grzech
    Odpowiedz

    Jak wróżki znajdują głupich ,to trudno.

  6. Hrabia Monte Cristo
    Odpowiedz

    Popieram erty tylko debil zaczyna z nimi rozmawiać a jeszcze większy debil idzie po wróżbę…..kon by się usmial

  7. erty
    Odpowiedz

    trzeba byc glupim zeby isc z nimi w dyskusje, wina ludzi bezmyslnych

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy