Dzisiaj w nocy jedna z mieszkanek Hrubieszowa usłyszała wołanie o pomoc jednej z sąsiadek. Krzyk ją tak zaniepokoił, że postanowiła o wszystkim powiadomić służby ratunkowe.
Kiedy policjanci ustalili, z którego mieszkania dobiega krzyk, przez uchylone okno weszli do środka. Na miejscu zastali kobietę pod kaloryferem, która nie mogła wydostać głowy spod dolnej rurki.
Funkcjonariusze pomogli kobiecie wydostać się z opresji. W rozmowie ustalili, że 23-latka wypiła tego dnia alkohol. Następnie myślała, że ktoś ją goni. Chciała się schować pod kaloryferem i w pewnym momencie uświadomiła sobie, że nie może wyciągnąć głowy, która utkwiła pod metalową rurką. Kobieta była w domu sama, na szczęście nie wymagał pomocy medycznej.
Przy okazji tej bardzo nietypowej interwencji trzeba wyróżnić zachowanie czujnych sąsiadów, którzy zareagowali na wołanie o pomoc.
(fot. pixabay.com)
32 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jaki wshud? To fshut!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To był manifest feministyczny.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlaczego zdjęcie nie przedstawia prawdziwego kaloryfera tylko grzejnik elektryczny?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie mogliśmy opublikować zdjęcia kaloryfera z twarzą ten pani…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To może opiszecie chociaż jaki miała wyraz twarzy?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Uciekała przed kacem?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Johny i’m stuck!
How bizarre
How bizarre
How bizarre
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prowincja ma fantazje,była sama i chciala się schować???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może i nie powinienem…ale..:D łahahahaXD Karyna w akcji:D
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Raz jeden byłem w Hrubieszowie, raz jeden tam piłem. Na drugi dzień, przy okazji służbowej wizyty w sądzie, okazało się, że jest dodatkowa kasa za udrożnienie rynien. Ledwo staliśmy na nogach, z paszcz nam buchało jak z gorzelni, wytrzeszczając gały(budynek do niskich nie należy) usłyszałem co następuje: panie XXXL(pseudonim artystyczny), jeśli pan tego nie zrobi to będę musiała znowu prosić straż na kolanach, bo dach jest stromy i oni nie chcą za bardzo. Będą wtedy wszyscy musieli przeparkować auta, bo inaczej nie wjadą. Zrobimy panom kawę i domowy obiadek zamówimy…kolega walną taaakiego pawia przed wejściem, a mi się zakręciło w głowie i prawie odleciałem. Ledwie to posypał piachem i sprzątną, pani prosząca przylatuje z powrotem z lepszą ofertą…i robić trzeba było. Niby normalka i nic śmiesznego, każdy kiedyś pracował na takim kacu. Nic bardziej mylnego. Po godzinie przychodzi pani prosząca na samo poddasze, podaje dwa piwa i z powagą w głosie chwali odwagę. Takich ludzi nam tu potrzeba, mówi, inaczej ciąglę będziemy nazywani tą Polską B.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Piękne,doprawdy wzruszające… kiedyś było inaczej,szkoda tych czasów,że odeszły…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Spoko że sąsiedzi zareagowali, ale jak by ten kaloryfer był gorący, to już by się tak miło nie skończyło zanim przyjechały by służby.
Z drugiej strony, jak wysoko trzeba mieć kaloryfer i jak trzeba mieć nierówno pod kopułą, żeby tam włazić, tym bardziej się chować… Jeszcze po samym alko… Jeśli ta Pani to czyta to zapraszam do Abramowic.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze, że rurka nie pękła bo bidula sama by sie utopiła, a i sąsiadów by zalała.