Policjanci prowadzą czynności wyjaśniające w sprawie wczorajszego wypadku, jaki miał miejsce około godziny 18 w miejscowości Sielce. Jak już informowaliśmy, na drodze ekspresowej S17 Warszawa – Lublin samochód osobowy zderzył się z dzikim zwierzęciem. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, iż łoś najprawdopodobniej pokonał zabezpieczenia i dostał się na ekspresówkę. Tuż obok znajduje się bowiem sporej wielkości kompleks leśny oraz szereg pól uprawnych. Tereny te są rajem dla dzikich zwierząt. Dwa kilometry dalej znajduje się też przejście dla zwierząt.
Jak wyjaśnia komisarz Ewa Rejn-Kozak z Komendy Powiatowej Policji w Puławach, kierowca peugeota poruszał się w kierunku Lublina. Po zderzeniu rozpędzonego auta z potężnym zwierzęciem, kierowca został przetransportowany do szpitala. Wiadomo już, że 48-latek z powiatu janowskiego doznał poważnych obrażeń ciała.
Łoś padł na miejscu. Droga przez kilka godzin była całkowicie zablokowana.



22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Teraz będzie już wiedział że łosie są wszędzie . Jak by sobie jechał pomaleńku to łosia by nie zabił i jemu by nic nie było.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„pomaleńku” czyli jak? 20km/h na drodze ekspresowej? Myślisz trochę?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pomalutku to niech sobie hulajnogiści i rowerzyści jeżdżą.
W kraju piratów drogowych nie da się jechać pomalutku. Tym bardziej, gdy aspiruje się do powiatowego mistrza kierownicy.