Leśnicy z terenu Lubelskiej Dyrekcji Lasów Państwowych notują coraz większą liczebność chrabąszcza majowego i kasztanowca. Owady te potrafią spowodować takie spustoszenie w lasach, że są często nazywane leśną „szarańczą”. W wielu miejscach ich liczebność jest tak duża, że przekroczone zostały krytyczne liczby wskazujące na zagrożenie trwałości drzewostanów. Postępująca gradacja tych owadów doprowadza do coraz większych szkód w lasach. Owady te składają do 70 sztuk jaj, a wylęgające się z nich larwy uszkadzają korzenie młodych drzew niszcząc uprawy oraz odnowienia terenów leśnych.
Dlatego też leśnicy postanowili przeprowadzić zabiegi agrolotnicze, mające na celu zwalczanie dorosłych postaci chrabąszcza, zanim samice złożą jaja. Rozpoczęły się one w sobotę 4 maja i potrwają do wtorku 21 maja. Używany jest, jak podkreślają przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, bezpieczny środek ochrony roślin o nazwie Mospilan 20 SP, w dawce 0,4 kg na 1 ha. Jest on dozwolony do stosowania w systemie certyfikacji gospodarki leśnej FSC.
Zabiegami ochronnymi objęto teren 18 z 25 nadleśnictw lubelskiej dyrekcji. Do ich przeprowadzenia wykorzystywanych jest 12 samolotów, które startują z lotnisk w Mokrem koło Zamościa, w Białej Podlaskiej, w Chełmie oraz w Radawcu koło Lublina. Łączna powierzchnia lasów, które mają być opryskane, wynosi ponad 67 tys. ha. Wśród największych kompleksów leśnych są tereny nadleśnictw: Józefów, Zwierzyniec, Tomaszów oraz Sobibór. Do tej pory zabiegi wykonano na terenie 7 nadleśnictw: Chotyłów, Gościeradów, Józefów, Kraśnik, Międzyrzec, Tomaszów i Zwierzyniec.
-Warunki stosowania środka nie wiążą się z okresem prewencji dla ludzi, pszczół i zwierząt, ale z uwagi na 14-dniowy okres karencji dla runa leśnego, na obszarach objętych zabiegami, zostaną wprowadzone zakazy wstępu do lasu. Zabiegi mogą być wykonywane przy odpowiednich warunkach pogodowych, takich jak: bezdeszczowa pogoda, wilgotność powietrza powyżej 60% oraz prędkość wiatru nie przekraczająca 4 m/s. Oznacza to, że będą one realizowane wczesnym rankiem lub tuż przed zmrokiem – tłumaczy Ewa Pożarowszczyk z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie.
Całkowity koszt przedsięwzięta wyniesie przeszło 19,5 mln zł i będzie sfinansowany z funduszu leśnego Lasów Państwowych. Zabiegi są wykonywane zarówno na terenie Lasów Państwowych, jak i w lasach niestanowiących własności Skarbu Państwa.




(fot, wideo – RDLP)
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co z ptakami, które karmią pisklaki właśnie chrabąszczami
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może być problem- pękną z przejedzenia. Japoński wynalazek.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kolego odczytaj dokładnie… Później komentuj…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy stosowanie środków owadobójczych będzie wykonywane w godzinach wieczornych po oblocie pszczół? skoro dotyczy to rolnictwa mam nadzieje że leśnictwo też zastosóje się do wytycznych
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sprawdź ulotkę z czasem prewencji Mospilanu. Dla pszczół nie dotyczy. Zalecane opryski poza okresem ich aktywności. Widziałem samoloty opryskujące szarym świtem, gdy pszczoły nie pracują. Pszczółki lecą po zejściu rosy, natomiast wieczorem potrafią pracować jeszcze po zachodzie słońca, tzw. szarówką.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Uprzedziłeś mnie , qtwa mać , rolnika się ściga za wykonywanie oprysków w ciągu dnia , a dzisiaj cały boży dzień mi nad głową latali i od tego rozumiem pszczoły i inne owady zapylające się nie trują , paranoja…..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zapewne też jesteś rolnikiem i wiesz na czym to polega, nie ma nie szkodliwych oprysków jest to chemia i każda wpływa negatywnie na tak delikatne owady jakimi są pszczoły i tak jak wspomniałeś nas się karze i to surowo a im wolno wszystko