Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Trainsurfing może zabić w kilka sekund. SOK ostrzega przed groźną modą na dachach pociągów

Straż Ochrony Kolei alarmuje w sprawie trainsurfingu, czyli skrajnie niebezpiecznego podróżowania na dachach pociągów lub innych zewnętrznych elementach składów. Takie zachowanie może zakończyć się porażeniem prądem, ciężkimi obrażeniami, śmiercią oraz odpowiedzialnością prawną.

fot. ChatGPT\ilustracyjne

Straż Ochrony Kolei ostrzega przed rosnącym zagrożeniem związanym z tzw. trainsurfingiem. To zachowanie polega na przemieszczaniu się na dachach pociągów, zderzakach, stopniach, sprzęgach lub innych zewnętrznych częściach składu kolejowego. Choć przez lata zjawisko to kojarzono głównie z niektórymi krajami Azji i Ameryki Południowej, pojedyncze przypadki są odnotowywane również w Polsce.

Funkcjonariusze podkreślają, że trainsurfing nie jest zabawą ani sposobem na zdobycie popularności w internecie. To skrajnie ryzykowne zachowanie, które może doprowadzić do tragedii w ciągu kilku sekund.

Śmiertelne zagrożenie nad głową

Jednym z największych niebezpieczeństw jest sieć trakcyjna. W Polsce napięcie w sieci kolejowej wynosi 3000 V. Do porażenia prądem może dojść nawet bez bezpośredniego dotknięcia przewodów. Wystarczy zbliżenie się do elementów znajdujących się pod napięciem, aby powstał łuk elektryczny.

Skutki takiego zdarzenia mogą być dramatyczne: rozległe poparzenia, zatrzymanie akcji serca, trwałe uszkodzenia ciała, a także śmierć. Równie groźny jest upadek z dachu pociągu. Jadący skład, nagłe hamowanie, podmuch powietrza, nierówności toru czy utrata równowagi mogą sprawić, że osoba znajdująca się na zewnątrz pojazdu nie ma żadnych szans na reakcję.

Jedno nagranie nie jest warte życia

Straż Ochrony Kolei zwraca uwagę, że część takich zachowań może być podejmowana dla nagrań publikowanych w mediach społecznościowych. To szczególnie niebezpieczne, ponieważ internetowa popularność bywa dla młodych osób silnym bodźcem do podejmowania ryzyka.

Przekaz służb jest jednoznaczny: jedno nagranie nie jest warte życia. Nagrywanie, zachęcanie innych do podobnych zachowań lub udostępnianie takich treści może wzmacniać niebezpieczny trend i narażać kolejne osoby na tragedię.

To także naruszenie prawa

Trainsurfing jest nie tylko skrajnie niebezpieczny, ale również nieodpowiedzialny i niezgodny z prawem. Osoby wchodzące na dach pociągu lub poruszające się po elementach zewnętrznych składu narażają siebie, pasażerów, pracowników kolei oraz służby ratunkowe.

Takie zachowanie może skutkować interwencją służb, zatrzymaniem ruchu kolejowego, odpowiedzialnością karną lub finansową oraz koniecznością prowadzenia działań ratunkowych w bardzo trudnych warunkach.

SOK apeluje: reagujmy

Straż Ochrony Kolei apeluje, aby nie lekceważyć podobnych sytuacji. Widząc osobę znajdującą się na dachu pociągu lub w innym niedozwolonym miejscu na terenie kolejowym, należy natychmiast powiadomić dorosłych, obsługę pociągu, służby kolejowe lub numer alarmowy.

Równie ważne jest, aby nie nagrywać i nie promować takich zachowań. Każde udostępnienie niebezpiecznego materiału może zachęcić kolejne osoby do ryzyka. W przypadku trainsurfingu konsekwencje mogą być nieodwracalne.

Źródło: SOK

23 komentarze

  1. Alojzy Popiołek
    Odpowiedz

    To są takie arozumne jednostki co są w przeświadczeniu, że jak złapią się trakcji to pojadą jak tramwaj/pociąg?

  2. No i gdzie ta burza
    Odpowiedz

    Trainsurfing … wiatrówka albo z paintballa w ten głupi łeb i się odechce , później podatnik utrzymuje takich w szpitalu

  3. Donald Tfusk
    Odpowiedz

    Chcącemu nie dzieje się krzywda

  4. Franio
    Odpowiedz

    Jeżeli młodzież nie ma co robić na osiedlu, bo wszystko dookoła zamieniono na parkingi, pod blokiem zakaz gdy w piłkę, bo auta parkują i nawet chodnikiem nie przejdziesz, bo zastawiony samochodami. Hulajnogą czy rowerem też wygodnie nie pojeździsz, bo wszędzie utrudnienia a do tego jakiś ogólnospołeczny hejt na wszystko co nie jest samochodem zapanował, to ludzie szukają innych atrakcji.

    1. heniek
      Odpowiedz

      Franio zazwyczaj głupoty wypisuje, ale tutaj w punkt.
      Nie mają dzieciaki zajęcia to się głupot czepiają.

      1. klos
        Odpowiedz

        I jak nigdy zgadzam się z franiem 🤔

    2. Prezes Naczelny Kółka Różańcowego, ze spalonego kościoła
      Odpowiedz

      Franiu, trudno się pogodzić z taką skrajnością, ale COŚ w tym jest !!!

  5. mietek
    Odpowiedz

    W wielu krajach Azji południowo – wschodniej setki a nawet tysiące ludzi podróżuje na dachach pociągów i nie słyszałem by komuś z tego powodu spadł włos z głowy . Ja sam muszę spróbować bo jest za gorąco by podróżować wewnątrz wagonu i chcę poczuć wiatr w żaglach .

    1. Normalnie
      Odpowiedz

      A co na to doktor ? Zapytaj

    2. WAS
      Odpowiedz

      Zanim (nie) zdążysz się przekonać, jak to fajnie, radzę obejrzeć krążący kiedyś w necie filmik z pewnego ciepłego kraju, pokazujący czym się kończy próba chwycenia przewodu trakcyjnego.

    3. Prezes Naczelny Kółka Różańcowego, ze spalonego kościoła
      Odpowiedz

      Próbuj, a ja na ten wszelki wypadek: Wieczne odpoczywanie racz ci dać Panie…

  6. Franio
    Odpowiedz

    Oto co się dzieje, gdy skala olewania przepisów przez samochodzistów jest już tak olbrzymia, że SOK musi znaleźć sobie inne problemy do rozwiązywania.
    Z niezatrzymywaniem się na STOPie czy wjazdem na czerwonym na przejazdy kolejowy sobie nie radzą (bo święto krowy w samochodach bardzo chętnie lubią pouczać innych, ale z przestrzeganiem przepisów mają największy problem), to przynajmniej będą walczyć z problemem którego nie ma. I nawet być może go rozwiążą.

    Jest to dokładnie ta sama sytuacja co z RedLightem. Wykroczeń było za dużo, żeby je obrobić, więc wyłączono system, ale na skrzyżowaniu ustawiono policjantów, którzy w zamian wlepią kilka mandatów pieszym czy chodnikowym rowerzystom.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia