Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Tragiczny finał wypadku na ul. Zemborzyckiej. Nie udało się uratować życia rowerzysty

W szpitalu zmarł rowerzysta, który we wtorek dostał się pod koła ciężarówki. Od początku stan 79-latka był krytyczny. Jego nogi zostały dosłownie zmiażdżone.

fot. lublin112.pl

Pomimo starań lekarzy, nie udało się uratować życia rowerzysty, który został ranny w wypadku na ul. Zemborzyckiej w Lublinie. Jak już informowaliśmy, zdarzenie miało miejsce we wtorek przed południem w rejonie Zespołu Szkół Transportowo-Komunikacyjnych.

Służby ratunkowe zostały zaalarmowane o potrąceniu cyklisty przez samochód ciężarowy. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący ciężarówką wyjeżdżał z jednej z uliczek w prawo. Wjechał w poruszającego się wzdłuż ulicy rowerzystę. Ten dostał się pod koła pojazdu.

Jak nam przekazano, mężczyzna doznał bardzo poważnych obrażeń. Miał m.in. zmiażdżone obie nogi. W bardzo ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala. Niestety 79-latek zmarł. Obecnie czynności w tej sprawie prowadzi prokuratura.

fot. lublin112.pl
fot. lublin112.pl
fot. lublin112.pl
fot. lublin112.pl

27 komentarzy

  1. Zaćmiony
    Odpowiedz

    Sam jeżdżę rowerem, ale cóż … jestem też kierowcą. Myślę, że rowerzysta, ale nie kierowca, nigdy nie zrozumie tej perspektywy. Spróbuj spokojnie dojechać do Nałęczowa przez Motłycz, Palikije, Wojciechów. Tam kolesie jadą całą szerokością jezdni. Właśnie tych popaprańców, POlicja powinna karać srogo.

    1. waldi
      Odpowiedz

      Ty chyba naprawdę jesteś zaćmiony co porównujesz prostą drogę w Motyczu do wypadku gdzie był wyjazd z posesji i kierowca nawet nie pomyślał że ktoś może jechać/iść tylko leciał prosto przed siebie z klapkami na oczach. A w Wojciechowie i Palikijach bardzo dobrze że jadą środkiem, masz drugi pas to ich wyprzedzaj jak jest lewy wolny

    2. Franio
      Odpowiedz

      Samochodzista nie zauważył rowerzysty, a Ty piszesz, że rowerzysta czegoś tam nie zrozumie. Co jest takiego trudnego do zrozumienia w tym, że DdR może być dwukierunkowa?
      Same sprzeczności w Twojej wypowiedzi.

    3. Franio
      Odpowiedz

      „rowerzysta, ale nie kierowca” – są tacy?
      W Lublinie mieszka 320.000 ludzi, a jest zarejestrowanych 310.000 samochodów.

      ” jadą całą szerokością jezdni” – kto zajmuje całą szerokość? Rowerzysta zajmuje więcej miejsca niż samochodzista?

      1. to ja
        Odpowiedz

        Franek, nie filozofuj, wszyscy są dobrzy…

      2. Ksawery
        Odpowiedz

        Franiu, gdybyś ty mózgu zaczął używać…
        Świat byłby piękniejszy..

    4. Franio
      Odpowiedz

      Jesteś kierowcą. Niesamowite. Napisz też, że oddychasz powietrzem, a tyłek podcierasz papierem toaletowym. Może 30 lat temu w ogłoszeniach matrymonialnych ważny był dopisek „zmotoryzowany”, ale nie dzisiaj.

      1. Kuba
        Odpowiedz

        Najgorsze jest to, że 30 lat temu jak ktoś miał samochód, to też jeździć nim potrafił najczęściej.
        Teraz samochód w stanie „do jazdy” można kupić taniej niż kiepski rower, prawo jazdy ma zdecydowana większość, ale jeździć potrafią coraz mniej liczni (co tyczy się na przykład umiejętności jazdy po rondach – kiedyś powszechna, teraz trzeba jakieś linie malować, żeby się zatrzymali przed wjazdem – a i tak się nie zatrzymują).

        Kilka dni temu stałem do skrętu w lewo z Witosa w Doświadczalną (od miasta na strefę, a nie na Felin od Świdnika)… jedna zmiana, druga zmiana, trzecia zmiana… w końcu wysiadłem i zapukałem w szybkę repa w Skodzie, który stanął 15 metrów przed linią zatrzymania (tam jest pętla indukcyjna, jak nie „wyłapie” samochodu, to sygnalizator do skrętu w lewo się nie włączy). Zapytałem go, „czy raczy pan podjechać, bo tu pętla indukcyjna jest i bez tego nikt nie ruszy?” to się obruszył, że „co tak xamsko?”. Wstrzymał buc kilkanaście samochodów, ale zwrócić mu na to uwagę, to już xamstwo 😂 Rzecz jasna nowa/kilkuletnia Octavia, pewnie głośnomówiący ma, ale gadał trzymając telefonik przy uchu.

  2. Rajder
    Odpowiedz

    Sam widzę jak często tłumoki jadące autem z podporządkowanej w stronę ulicy z pierwszeństwem w ogóle nie zamierzają zwalniać/zatrzymywać się przed przejściem/przejazdem dla rowerów, tylko dopiero po dojechaniu do krawędzi ulicy z pierwszeństwem

  3. Keek
    Odpowiedz

    No niestety, jeżdżąc rowerem wśród Dzikich (czyli w Polsce) trzeba mieć nawyk myślenia nie tylko za siebie, ale i za wszystkich dookoła. Czynności inne niż jazda prosto przerastają możliwości intelektualne znacznej części kierowców. Oczywiście w żaden sposób nie usprawiedliwia to sprawcy.

  4. Pragmatyk
    Odpowiedz

    Ostatnio kierowcy ciężarówek nie mają dobrej passy.

  5. Gość
    Odpowiedz

    Dzisiaj tam grzecznie ciężarówki jechały powoli,kierowcy się rozgladali,zatrzymywali przed przejsciem chociaz juz prawie niewidoczne. Ciekawe jak dlugo bo zawsze to wypadali z rejnulicy az sie kurzylo.

  6. Pedro P.
    Odpowiedz

    Czy ci kierowcy „zawodowi” są ślepi? Wjeżdżają pod pociągi albo masakrują ludzi.

  7. Franio
    Odpowiedz

    Gdy się zsumuje liczbę rozjechanych rowerzystów: na DdR i chodnikach to się okaże, że takich wypadków jest więcej niż rozjechań rowerzystów na zwykłej jezdni.
    Tak więc kolejny internetowy mit że: „bezpieczniej na chodniku” też okazuje się nieprawdziwy. Gdyby ten rowerzysta poruszał się właśnie jezdnią – to kierujący ciężarówką by go zauważył.

    1. Kuba
      Odpowiedz

      Jak jeżdżę rowerem to też wolę jezdnię/pasy rowerowe w jezdni, zamiast „śmieszek”.
      Jak jadę śmieszką przed skręcającym w prawo z głównej jezdni, to jest spore prawdopodobieństwo, że mnie nie widział, bo nawet nie popatrzył. Jak jadę jezdnią przed skręcającym w prawo, to nie ma na to szansy, bo musiałby być zupełnie ślepy, żeby mnie nie widzieć.
      A do tego śmieszki na skrzyżowaniach z sygnalizacją to jakieś nieporozumienie. Stoi się po 2-3 razy żeby pojechać na wprost, podczas gdy samochodem jedzie się „na raz”.

  8. lolo
    Odpowiedz

    redakcjo, a co z tym przejechaniem człowieka na placu budowy na al. Warszawskiej w piątek, również przez pojazd ciężarowy? Chyba nie pojawił się u Was artykuł.

  9. Franio
    Odpowiedz

    Śmierć w wieku 80 lat na rowerze.
    Można spojrzeć na to dwojako. Oczywiście wypadek i tragedia. Można powiedzieć, że gdyby zajął się wędkarstwem albo zbieraniem znaczków to nadal by żył. A może wykitowałby 30 lat wcześniej przez: miażdżyce, nadwagę alkoholizm, wylew czy zawał.

  10. Franio
    Odpowiedz

    Lublin – Europejska Stolica pieszych rozjechanych na chodnikach/PdP/deptakach i rowerzystów rozjechanych na DdR/PdR.

    1. Kuba
      Odpowiedz

      Co się czepiasz?
      Najwyżej przejście się zlikwiduje (jak to na Sikorskiego chcą zlikwidować), bo „piesi włażą pijanym Ukraińcom/ślepym dziadkom omijającym zatrzymujących się przed przejściem [niepotrzebne skreślić] pod koła”… dwa trupki na przejściu? Proszę bardzo, zlikwidujmy przejście, poprawimy bezpieczeństwo!

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia