Seria tragicznych wypadków rozpoczęła się ok. 3 w nocy na obwodnicy Opola Lubelskiego, czyli drodze wojewódzkiej nr 747 z Lublina na Mazowsze. Służby ratunkowe zostały zaalarmowane, że na drodze serwisowej w rejonie ul. Garbarskiej leży na dachu kompletnie rozbite auto, zaś w środku znajduje się mężczyzna, który nie daje oznak życia.
Jak się okazało, 39- letni mieszkaniec Lublina poruszał się drogą wojewódzką. W pewnym momencie rozpędzone BMW zjechało na pobocze, wpadło do rowu po czym kilkukrotnie koziołkowało zatrzymując się na drodze serwisowej. Życia mężczyzny nie udało się uratować.
Kolejny wypadek miał miejsce po godzinie 11 na obwodnicy Białej Podlaskiej w ciągu drogi krajowej nr 2. W tym przypadku kierujący renaultem 28-latek poruszając się w kierunku Terespola, podjął manewr wyprzedzania jadącej przed nim ciężarówki.
W pewnym momencie wjechał na znajdującą się między jezdniami wysepkę, po czym stracił panowanie nad pojazdem. W wyniku tego renault zderzył się z jadącym z naprzeciwka ciężarowym volvo. Mężczyzna zginął na miejscu.
Również od manewru wyprzedzania rozpoczął się wypadek, jaki miał miejsce w Stawku w powiecie łęczyńskim. Tutaj kierowca citroena nie zauważył, iż inny kierowca już go wyprzedza. Chcąc uniknąć zderzenia skręcił gwałtownie kierownicą w prawą stronę, w wyniku czego citroen wpadł do rowu i uderzył w drzewo. Na miejscu zginęła 77-letnia pasażerka pojazdu.
Policjanci z naszego regionu zanotowali we wtorek łącznie 5 wypadków. Rannych zostało w nich 6 osób. Dodatkowo doszło do 45 kolizji.
(fot. Policja, OSP Opole Lubelskie, lublin112.pl)
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W telewizorze mówili, że mandaty pomogą, nie będzie już wypadków, nie będzie pijanych.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wypadków jest mniej.
Ofiar jest mniej. (choć ten artykuł przeczy temu).
A to wszystko przy dużo większym ruchu drogowym.
Gdyby policja wzięła się do roboty, to skutek byłby bardziej widoczny. Bo póki co to łapie dzieci za jazdę rowerem po chodnikach, czy PdP.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wypadków jest mniej.
Policjanci strajkują.
A nawet, gdyby nie strajkowali, to zanim potencjalny morderca drogowy zostanie zatrzymany i ukarany mandatem, to zdąży się już zabić sam, lub innych.