Ustaliliśmy, że ciało na przystanku przy ul. Wolskiej leży od około godziny 8:20. Na miejscu była karetka pogotowia, lekarz stwierdził zgon. Kilkanaście minut po godzinie 9 pojawił się patrol policji i prokurator.
-Policja dostała zgłoszenie o 7:57 a na miejscu zdarzenia jako pierwsza pojawiła się funkcjonariuszka policji o 8:05 – informuje sierż. Kamil Gołębiowski z KWP Lublin.
-Przyczynę zgonu wykaże przeprowadzona sekcja zwłok. W tej chwili nie ustalono tożsamości denata. Jest to mężczyzna w wieku ok. 50 lat. Najprawdopodobniej zgon nastąpił z przyczyn naturalnych. Nie stwierdzono udziału osób trzecich – dodaje asp. Andrzej Fijołek KWP Lublin.
-Jak to jest możliwe, że przy jednej z najbardziej ruchliwych ulic, na przystanku autobusowym tyle czasu leży ciało? – pyta rozgoryczony czytelnik. -Z drugiej strony to chyba objaw ludzkiej znieczulicy – dodaje.
Przystanek teraz jest odgrodzony taśmą. Na chwilę obecną nie ma informacji co do wieku i płci nieżyjącej osoby.
2014-03-14 09:18:50
(fot. tel. alarmowy)
32 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Ludzka znieczulica”. ZA DUŻO PIJAKÓW ŚPI W TEN SPOSÓB NA PRZYSTANKACH!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Też byłam tego dnia na przystanku o 8:30. Gdy dochodziliśmy do przystanku, właśnie odjeżdzała karetka. Chciałam sprawdzić rozkład jazdy, patrzę: worki ze śmieciami ktoś zostawił…? Ale chwila: ludzie dziwnie wkoło przystanku stoją, nikt nie zasiadł na ławeczce, choć tyle miejsca….Patrzę na te domniemane śmieci i nagle….zadziwiająco przypominają kształt człowieka leżącego na boku,z podkulonymi mogami. Szok, żadnej pani policjantki w cywilu stojącej tuż obok nie dało się zauważyć (ławeczka wszakże pusta) chyba, że z odległości 2 metrów pilnowała… Taśmy zabezpieczającej – rozwieszonej rzekomo kilka minut po 8- też całkowity brak (no, chyba, że mi na oczy jakaś poranna zaćma młodzieńcza padła). Gdybym nie zreflektowała szybko, że to człowiek-też bym najspokojniej w świecie sprawdziła sobie rozkład jazdy i może jeszcze przesunęła nogą te „śmieci”…bo nie spodziewa się człowiek o poranku takiej sytuacji. Myślę, że nie chodzi już nawet o to, że na śmierć nie powinny patrzeć dzieci, czy że śmierć jest czymś zarezerwowanym dla szpitali i hospicjów…bo umrzemy niechybnie-każdy z nas. Ale czy nie mogłaby taka policja (nawet w cywilu) stanąć i mówić żywym, że tu jest nieżywy i proszę uważać?Czy tyle szacunku dla zmarłego to za dużo? Albo chociaż rozwiesić tę taśmę RZECZYWIŚCIE (a nie tylko w wersji dla mediów) żeby ktoś nie potraktował ciała jak worka śmieci?
No, czy to takie trudne by było?