Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

„Ta praca jest śmiertelnie niebezpieczna.” Pożegnali kolegę, który zginął w wypadku (zdjęcia)

Na co dzień zmagają się z zagrożeniami podczas swojej pracy wynikającymi z zachowań nieodpowiedzialnych kierowców. Dzisiaj spotkali się, aby pożegnać kolegę, który stracił życie właśnie wykonując służbowe obowiązki.

W środę o godzinie 10 na cmentarzu komunalnym na Majdanku odbył się pogrzeb 45-letniego pracownika pomocy drogowej, który zginął w sobotnim wypadku na obwodnicy Lublina. Mieszkaniec Lublina przyjechał lawetą, aby zabrać BMW, które uległo awarii pomiędzy węzłami Rudnik a Tatary.

Podczas załadunku pojazdu, został zaczepiony o naczepę ciężarówki, która omijała pojazd. W wyniku tego z dużą siłą uderzył ciałem o swoje auto, a następnie spadł kilka metrów dalej. Pracownik pomocy drogowej w ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala. Jego życia nie udało się jednak uratować.

Pracownicy firm zajmujących się holowaniem pojazdów pożegnali swojego kolegę przejeżdżając lawetami przez miasto. Wyruszyli z Placu Zamkowego, następnie około 20 pojazdów jadąc al. Tysiąclecia, ul. Łęczyńską i Drogą Męczenników Majdanka dotarło przed bramy cmentarza.

– Tylko w ostatnich dniach doszło w województwie lubelskim do dwóch groźnych wypadków z udziałem kierowców lawet. Ta praca nie należy do łatwych, jest też śmiertelnie niebezpieczna. Za każdym razem, kiedy działamy na drodze, w pojazdach uruchomione są sygnały świetlne. To obliguje kierowców do zachowania szczególnej ostrożności. Niestety wielu z nich nic sobie z tego nie robi – tłumaczył nam jeden z mężczyzn.

Praktycznie każda z osób wykonujących tego typu zajęcie doświadczyła groźnych i niebezpiecznych sytuacji na drodze. Samochody przejeżdżające z nadmierną prędkością, praktycznie zaczepiające ich lusterkami, to codzienność. Wspominają też przypadki kierowców, którzy podczas wykonywanych na miejscu zdarzenia drogowego wjeżdżali pomiędzy rozbite samochody oraz pracujące tam służby. Jednemu z nich w pamięci utkwiła kobieta, która ominęła słupki i radiowóz blokujące przejazd, po czym o mało nie potrąciła jednego z mężczyzn. Tłumaczyła, że ona musi tędy przejechać, gdyż nie zna innej drogi.

(fot. lublin112.pl)

49 komentarzy

  1. pacjent
    Odpowiedz

    Na codzień są konkurencją ale wobec nieszczęścia (które moze spotkać kazdego z nich) szanują się potrafia sie jednoczyć i okazywać współczucie koledze. WIELKI SZACUN

  2. kaz
    Odpowiedz

    Jest wiele niebezpiecznych prac, nie tylko ta. W tym przypadku człowiek ewidentnie nie zachował ostrożności schodząc z pojazdu gdy nadjeżdżała ciężarówka. Takich rzeczy po prostu się nie robi nawet na ulicy a z pewnością nie na trasie ekspresowej gdzie jeżdżą wszyscy jak na wyścigach. Gdyby poczekał te 15 sekund z pewnością także by zdążył.

    1. abażur
      Odpowiedz

      co ty mówisz..? przecież to bohater, który poświęcił własne życie dla ratowania innych (za drobną opłatą ale…) więc to tragedia narodowa, Adrian zapomniał ogłosić żałobę ale była… i będą go beatyfikować…

  3. Michał
    Odpowiedz

    Zlodziejska Banda. Parę kilometrów i 200 zł za usługę. Oszustwo

    1. lublinianka
      Odpowiedz

      Ale nikt Ci nie każe dzwonić po pomoc drogową!!!! Możesz wziąć samochód na plecy i zapier…ać do mechanika na pewno taniej będzie, albo sam geniuszu napraw!!!! Chleb też sam pieczesz żeby taniej było??? Bo właśnie Rafał (ŚP) tak pracował żeby utrzymać rodzinę.

    2. woj-tek
      Odpowiedz

      Urodziłeś się już taki głupi czy dopiero póżniej ci się tak porobiło?

    3. ja
      Odpowiedz

      Rozumiem, że Ty robiłbyś to charytatywnie albo dokładał do interesu? Koszt zakupu pojazdu, prowadzenia firmy, wypłata dla pracownika, paliwo, serwis samochodu. Oczekujesz, ze ktoś Ci sholuje samochód za dwie dychy?

  4. kierowca
    Odpowiedz

    Zgadza się ,taka praca to igranie ze śmiercią,wychodziśz z domu i nie wiesz czy wrócisz . Odmużdzonych posiadzaczy prawa jazdy przybywa z roku na rok i niedługo przed wyjazdem na drogę ,trzeba będzie sobie wykupywać ubezpieczenie na wypadek śmierci

  5. PD
    Odpowiedz

    Dla niebieskich ludkow praca ta jest przyjemna i komfortowa, a kazdy ryczalt winien wynosic 153.75zl brutto… ciężko wytłumaczyć ludziom za biurkiem.
    Szkoda natomiast ze za kazdym razem gdy wzywamy jest ruch drogowy do zabepieczenia miejsca zdarzenia przy wydobywaniu wraku z poza jezdni odmawiaja, lub przyjezdzaja z laska… na zachodzie kazda awaria jest dodatkowo oznakowana i zabezpieczona przez policjantow, u nas daleko do tego.
    Wieczny odpoczynek racz mu dac Panie. [*]

  6. Franio
    Odpowiedz

    Przebywanie w okolicy drogi jest śmiertelnie niebezpieczne. Ale nie to jest najgorsze. Najgorsze jest to, że nie ma woli, że to bezpieczeństwo poprawiać. Sytuacja zmienia się nawet na gorsze.

    1. Serwis komputerowy z szybkim dojazdem
      Odpowiedz

      Bo za drogi odpowiadają ludzie którzy poza hejtem na kierowców samochodów nic innego nie potrafi ą

      1. drake
        Odpowiedz

        Franio odpowiada za drogi…?!?!? aleś k..wa wymyślił… genialne…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia