Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Szturm klientów na nową stację paliw w Lublinie. Nie mieli czym handlować, musieli zamknąć przed czasem (zdjęcia)

W dniu otwarcia nowej stacji paliw, z obiecanego przez właścicieli najtańszego w Polsce paliwa postanowiło skorzystać tak dużo kierowców, że ostatecznie się ono skończyło. Przez cały dzień przed obiektem ustawiały się długie kolejki.

W sobotę miało miejsce otwarcie pierwszej w Lublinie stacji paliw Pegas Grupa. Z tej okazji właściciele obiektu zapewnili, że przez cały weekend będą sprzedawać paliwo najtaniej w Polsce. Sprawiło to, że już od rana ustawiały się kolejki kierowców, zachęconych niskimi w porównaniu do konkurencyjnych stacji cenami.

Tak było do wieczora, kiedy to okazało się, że stacja nie ma już czym handlować. Po prostu w zbiornikach zabrakło paliwa. W związku z tym była konieczność zamkniecia stacji przed czasem. Na miejscu cały czas znajdują się jednak pracownicy, którzy informują wciąż przyjeżdżających klientów, aby przełożyli tankowanie na jutro.

Stacja Paliw należy do Grupy Pegas. Jest to prywatna polska firma, która istnieje na rynku od 25 lat. Zajmuje się głównie hurtową sprzedażą paliw, jednak od 15 lat rozwija własną sieć stacji paliw i myjni samochodowych. Głównymi dostawcami paliw są Orlen i Lotos. W 2019 roku firma sprzedała blisko 200 milionów litrów paliw.

(fot. lublin112.pl)

88 komentarzy

  1. dede
    Odpowiedz

    większość tych śmierdzących typów za 50 zł by było w stanie pobić kobietę w ciąży !!! ohydne śmierdziele

  2. Ja
    Odpowiedz

    Moje komentarze się nie pojawily. Cenzura pis +.
    Brawo wy;)

  3. Ja
    Odpowiedz

    ps. Dajcie znać pomiędzy reklamami…???

  4. tytus
    Odpowiedz

    mandaty za parkowanie na ulicy przy podwójnej ciągłej linii i bezposrednio przed i za PDP

    1. niejestemcebulakiem
      Odpowiedz

      chciałeś błysnąć, ale ci nie wyszło, bo nie znasz przepisów. Parkowanie jest wtedy, kiedy silnik zostaje wyłączony z powodów tzw. niezwiązanych z sytuacją na drodze, parkowaniem nie jest sytuacja, kiedy pojazdy zatrzymują się z powodu sytuacji na drodze, np. korek. Tu mamy właśnie typowy korek, wszyscy jadą w jedno miejsce, stoją z powodu korku, nikt nie zostawił tam auta, bo np. poszedł sobie do pracy do budynku obok…

  5. Maciek
    Odpowiedz

    I cyk. Zbiorniki wypłukane z syfu produkcyjnego. Swoja drogą przy okazji dobry marketing. Trick rodem z lat 90 a jak podziałał.

  6. Hrabianka
    Odpowiedz

    Ja nie mogę.. Nie ogarniam czegoś takiego. Może dlatego że w sumie nie muszę.

    1. ABC
      Odpowiedz

      to oznacza, że bardziej pasujesz do świata niż do wschodu naszego pięknego kraju 🙂

        1. ABC
          Odpowiedz

          nie wiem co to zmienia w moim komentarzu id..to

  7. irbin
    Odpowiedz

    Ale siara…. dla sprzedawcy … jak *** towaru może zbraknąć na otwarciu ??? – wstyd jak H i to duże. Reszta to H na tych biedaków , Januszy z pincet plus w pastuchu, wstyd i rzeczywistość…!

    1. redakcja
      Odpowiedz

      W zbiornikach może, ze względu na ich określoną objętość, aby je napełnić należy wstrzymać sprzedaż, normalna procedura na stacjach. Paliwo jest w cysternach na stacji, będą nim napełnione zbiorniki w nocy, a jutro od godz. 8 będzie sprzedaż.

      1. qwerty
        Odpowiedz

        to pewnie niektóra cebula zostanie na noc, bo się nie opłaca do domu jechać i miejsca w kolejce tracić 🙂

      2. irbin
        Odpowiedz

        A co? Jakiś ekstra grosz odpalony?? Od kiedy gazeta/portal tłumaczy jakąś H firmę że się zesrała i nie dała rady ze swoją promocją???

        1. redakcja
          Odpowiedz

          Przekazujemy informacje, które uzyskaliśmy na miejscu, grzecznie i kulturalnie. Po zaraz używać agresji słownej i wulgarnego stylu, po prostu było dużo klientów i obsługa powiedziała, że będą napełniać zbiorniki.

          1. irbin

            „Po zaraz używać agresji słownej i wulgarnego stylu, po prostu było dużo klientów i obsługa powiedziała, że będą napełniać zbiorniki” Jak mam to zrozumieć?

          2. redakcja

            Zakończyliśmy wymianę zdań, pozdrawiamy.

  8. marian
    Odpowiedz

    Ja rozumiem oszczędność i jakieś fajne cebulowe promocje; ale dla kilkudziesięciu złotych tracić kilka godzin i pewnie kilka litrów paliwa na stanie w kolejce? Trzeba mieć nierówno pod kopułą.

    1. Kuba
      Odpowiedz

      Dla niektórych te dwie-trzy godziny w sobotę widać miały wartość tych 40-90 złotych na baku.
      Dla mnie nie mają i mam nadzieję, że nigdy mieć nie będą.
      Nie ma się jednak co oburzać, czy jechać ludziom od cebulaków.
      Niektórzy z nas, najczęściej ci uczciwie pracujący, albo pobierający zasłużone, głodowe emerytury, muszą jednak oglądać każdą złotówkę z obu stron, przed jej wydaniem.
      To nie jest kwestia wolnego wyboru, a sytuacji socjoekonomicznej tych ludzi.
      Może i było tam trochę „Januszów” i „Grażyn”, co to dla złotówki na litrze staliby i dwa dni, ale zakładam (zapewne słusznie), że większość tej kolejki tworzyli ludzie, którym naprawdę zależało, z przyczyn mniej od nich zależnych.

      1. Głos rozsądku
        Odpowiedz

        @Kuba,

        Twoja diagnoza jest absolutnie nietrafiona. Twierdzisz, że ci, którzy tam stali to „biedni ludzie”, których sytuacja ekonomiczna zmusza do czekania w kolejce aby zatankować kilkadziesiąt litrów paliwa, bo jego cena jest niższa o 50 gr niż na innych stacjach. Otóż nic bardziej mylnego.

        Biednych ludzie nie mogą sobie pozwolić, aby za jednym razem wydać na samo tylko paliwo kilkaset złotych, bo taka kwota to często całe pieniądze, jakimi dysponują przez większość dni w miesiącu. Biedni ludzie tankują za 30-50 zł i to tylko wtedy już naprawdę muszą.

        Jeśli chcesz się bardziej zagłębić w temat, to zapoznaj się z badaniami profesor Yesim Orhun i doktoranta Mike’a Palazzolo z Uniwersytetu Michigan. Uczeni ci na przykładzie towaru tak podstawowego jak papier toaletowy tłumaczą, dlaczego biedni za wszystko płacą więcej niż zamożni.

        Jeśli nie chce Ci się przeszukiwać sieci w poszukiwaniu źródeł, tu masz artykuł te badania omawiający:
        nowyobywatel.pl/2016/05/24/dlaczego-biedni-placa-wiecej-za-papier-toaletowy-i-za-prawie-wszystko-inne/

        1. Kuba
          Odpowiedz

          Ooo – ciekawe – dziękuję!
          Tylko mówimy tutaj o Polsce, gdzie większość ludzi jest niezamożna, a jednocześnie potrafi podejmować daleko trafniejsze decyzje ekonomiczne niż przeciętny Amerykanin.
          Mówisz tu o braku kilkuset złotych, podczas gdy 69% Polaków posiada oszczędności i jest to dokładnie taki sam odsetek społeczeństwa, jaki w Stanach zadeklarował, że nie posiada żadnych oszczędności, lub ma mniej niż 1000$ oszczędności.
          Mógłbyś odnieść się też do tej rozbieżności?

        1. Franio
          Odpowiedz

          Bzdura. Ja uczciwie pracuję i mam dwie średnie krajowe miesięcznie.

          1. kio

            nie rozsmieszaj Franio

  9. olo
    Odpowiedz

    ile kuwa zaoszczedzi jeden z drugim 10 -13 zł jednorazowo tego dnia. Buhahahahahaa

    1. erty
      Odpowiedz

      jak mial pusty bak i wlal z 75l to 75zl

      1. kio
        Odpowiedz

        skad to wzialeś??? on w auchan 4.02, carefour tankowałem 3.65

        1. Bławat
          Odpowiedz

          Dwa baki w średniej klasie, to jakoś na litry tak wychodzi, a cenowo nie udowodnisz po ile wcześniej płacił. Benzyna i gaz 😉

      2. Bartek
        Odpowiedz

        Wskaż mi ile samochodów ze zdjęć ma 75 litrowy zbiornik. Chyba tylko to Vivaro przy dystrybutorze. Do tego odlicz spalone paliwo od stania w kolejce i podjeżdżania oraz poświęcony czas. Wątpię, że oszczędności będą takie jak piszesz.

  10. Tyu
    Odpowiedz

    Boże, gdzie my żyjemy, co za ciemnogród, masakra.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy