Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Szalejące ceny paliw przed długim weekendem. O ile więcej zapłacimy za wyjazd autem?

Według Głównego Urzędu Statystycznego inflacja w Polsce w maju tego roku osiągnęła rekordowy poziom 13,9 proc. w skali roku. To z kolei przekłada się na wzrost cen wielu produktów oraz usług. Windujące ceny widać w szczególności na stacjach paliw.

O ile droższa będzie podróż samochodem na długi weekend czerwcowy w stosunku do tegorocznej majówki? Odpowiedź na to pytanie znają eksperci z aplikacji PanParagon. Wyniki szokują!

– PanParagon to aplikacja do przechowywania paragonów w formie elektronicznej. Dzięki anonimowym danym wczytanym do systemu za pomocą technologii OCR możemy dokonywać wielu analiz. Tuż przed długim weekendem i wzmożonymi wyjazdami postanowiliśmy sprawdzić jaka jest różnica w cenie paliw pomiędzy tegoroczną majówką a Bożym Ciałem – komentuje Antonina Grzelak z aplikacji do przechowywania paragonów PanParagon. – Aby wyniki były miarodajne porównaliśmy dwa analogiczne okresy poprzedzające ujęte w badaniu długie weekendy: 16-22 kwietnia oraz 3-9 czerwca. Analiza obejmowała pulę kilkudziesięciu tysięcy paragonów – dodaje. Jakie są zatem różnice w cenach?

Różnica niemal 1,50 zł na litrze!

Zaledwie 6 tygodni dzieli tegoroczną majówkę z długim weekendem czerwcowym. W dobie szalejącej inflacji w tak krótkim czasie cenowo wiele się zmieniło – niestety na niekorzyść kierowców. Największą cenową różnicę widać w przypadku PB95. Ten rodzaj benzyny od weekendu majowego podrożał o 1,48 zł na jednym litrze!

Wybierając się zatem w miejsce oddalone o 300 km od miejsca zamieszkania, przy założeniu, że samochód napędzany silnikiem benzynowym spalał średnio 9l na 100 km, to w długi weekend czerwcowy zapłacimy o 39,96 zł więcej niż w podczas tegorocznej majówki. Licząc wyjazd z trasą powrotną sam przejazd wychodzi drożej o niemal 80 zł w porównaniu do poprzedniego długiego weekendu.

Mniejszy szok cenowy przeżyją właściciele samochodów z silnikiem Diesla. Olej napędowy podrożał o 40 groszy na jednym litrze w stosunku do majówki sprzed kilku tygodni. W tym przypadku przy założeniu 300-tu kilometrowej podróży, ze średnim spalaniem 7l na 100 m zapłacimy więcej 8,40 zł.

Niespodzianką jest natomiast koszt LPG. Tutaj różnica w ciągu ostatnich 6 tygodni wynosi zaledwie 3 grosze na korzyść kupujących. Turyści podróżujący zatem autem na gaz zapłacą za wyjazd czerwcowy minimalnie mniej niż w czasie tegorocznej majówki.

– Należy jednak przypomnieć, że jeszcze rok temu podczas majówki 1 litr gazu kosztował zaledwie 2,60 zł. Dziś za ten sam surowiec zapłacimy 3,62 zł. Oznacza to, że w ciągu roku LPG podrożało niemalże 40 proc. na jednym litrze – komentuje Antonina Grzelak z aplikacji zakupowej PanParagon.

Sytuacja na rynku paliw w Polsce jest bardzo dynamiczna. Jak widać w ciągu zaledwie kilku tygodni ceny na jednym litrze paliwa mogą stanowić różnicę liczoną nie w groszach, a złotówkach. Wyjeżdżając w dłuższe trasy warto zaplanować finanse podróżnicze tak, by mieć fundusz rezerwowy na ewentualne podwyżki kosztów paliwa.

(fot. lublin112.pl\grafika nadesłana)

32 komentarze

  1. tiaa
    Odpowiedz

    Ta oficjalna inflacja to taka prawda, jak to że ”tas połknął śliwkę.

  2. andy
    Odpowiedz

    tvn podał, że średnia cena litra benzyny w usa to 7zł – tam nie ma pis’u

    1. Stefanek
      Odpowiedz

      A TVP info 7 czerwca podało że w Norwegii 13zł jest za litr a to nie prawda i co ty na to ??

  3. Stefanek
    Odpowiedz

    Nic dziwnego w Polsce od 1 lutego 2022 paliwo procentowo zdrożało najwięcej, przebijamy wszystkie kraje, cena wzrosła o 50%

    1. Joko
      Odpowiedz

      Co ty poruwnujesz ceny kiedy wszystko było zamknięte przez covid do obecnych trolu pełowski.

      1. Stefanek
        Odpowiedz

        W lutym wszystko było zamknięte – już dużo wcześniej wirus był w odwrocie i nie było czego się obawiać, zapomniałeś już ??

  4. Marcin
    Odpowiedz

    Różnice na stacjach to nawet 40 gr na litrze więc nie wciskaj kitu że prowizja stacji to tylko 5 gr….i mówię tu o stacjach pod szyldem Orlenu …

    1. Burza
      Odpowiedz

      Nie myl stacji Orlenu jako własnościowa a Orlen franczyzową. Franczyzowe płacą normalnie w hurcie jak każdy inny odbiorca to i mają wyższą cenę paliwa. Nikt kitu Ci nie wciska za to ty rozumu za grosz nie masz.

  5. Bolo82
    Odpowiedz

    Ćwierć wieku wychodzenia z tego badziewia popeerelowskiego spuszczone w kiblu. Luksus w PL 2022 – auto, prąd, węgiel, mieszkanie, coca cola, masło czy mięso.

    1. Leo
      Odpowiedz

      Papier toaletowy można jeszcze kupić 😉

  6. PiS
    Odpowiedz

    Pełowców nie stać na paliwo hahahaha hahahaha hahahaha.

    1. nie swój
      Odpowiedz

      pisowców stać, ciekawe dlaczego ??

  7. ,,,,
    Odpowiedz

    Bezmajtek dziękujemy Ci zlodzieju

    1. MM
      Odpowiedz

      Jeszcze nie dziękuj. Poczekaj do wakacji.

  8. muminek
    Odpowiedz

    Za Tuska duŻy kontener na śmieci był po 750zł. Za kaczyńskiego jest po 2900zł. Dobra zmiana i Polakom żyje się lepiej!

    1. imć pan
      Odpowiedz

      Kto ustala ceny śmieci?

  9. Ant
    Odpowiedz

    A do blokowania orlenu chetnych nie bylo,czyli wam to odpowiada. Polacy zasluguja na bycie dymanymi,skoro nie protestują.

    1. .
      Odpowiedz

      Po korkach i ilości aut w mieście nie widać, żeby paliwo było drogie.

    2. Burza
      Odpowiedz

      A jaki jest sens blokować stację paliw, która kupuje paliwo po wysokich cenach. Prowizja stacji to około 5 gr na litrze. To hurtownicy zawyżają ceny nie stacje. Jak coś blokować to magazyny paliwowe.

  10. -----------
    Odpowiedz

    i 20% podwyżki dla budżetówki która dzięki jego władzy się rozrosła
    A miało być Tanie Państwo i ciepła woda w kranie
    Ale ja wam wójta nie wybierałem
    Piniendzy nie ma i nie bęndzie
    Pokażcie gdzie są zakopane bo w Zakopanem nie !?

    hyży ruj

    1. taki przykład
      Odpowiedz

      „Przyjęty budżet Kancelarii Premiera na 2022 rok opiewa na 843 mln zł. To o 700 proc. więcej niż budżet, którym dysponowała kancelaria za rządów PO – PSL”.

    2. sip
      Odpowiedz

      przecież on nie rządzi już od kilku ładnych lat

      1. MM
        Odpowiedz

        Ale jak widać jeden Tusk jest silniejszy niż cały PiS, który samodzielnie rządzi Polską od 6 lat i nie daje rady.

    3. Way1980
      Odpowiedz

      co za bzdury wypisujesz, tak dla przykładu rada ministrów za Donalda Tuska dobiła do 555 pracowników zwiększając zatrudnienie o 55 od 2008roku – faktycznie potworny rozrost, budżet jaki przejadali to 125mln zł – dane te przedstawiał PiS w trakcie kampanii 🙂
      i teraz całe szczęście mamy tanie i oszczędnie państwo czyli:
      Morawiecki zatrudnia bagatela 1350 pracowników czyli oszczędny PiS zatrudnił dodatkowo prawie 800 swoich, oczywiście swoi muszą jeść więc budżet jaki sobie przyznali to 840mln zł, z takim małym kruczkiem bo mogą poza budżetem wydawać pieniądze na walkę z pandemią i w czasie stanu podwyższonej gotowości – realnie obiecali nie przekroczyć 1500 mln zł 🙂
      Cóż za oszczędność, normalnie głodówka w ministerstwie – może czas zorganizować zbiórkę na jakieś ośmiorniczki czy coś…..

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy