Alarmujące zgłoszenie otrzymali w nocy z niedzieli na poniedziałek lubelscy strażacy. Po godzinie 1 kobieta poinformowała, że widzi z Majdanka, jak pali się wieżowiec. Na 10 piętrze budynku miały szaleć płomienie, a do tego wokół było bardzo dużo dymu.
W rejon Bronowic i Drogi Męczenników Majdanka natychmiast skierowano zastępy z trzech lubelskich jednostek ratowniczo-gaśniczych. Strażacy sprawdzali wszystkie okoliczne wieżowce, jednak nigdzie oznak pożaru nie było. Co więcej, nie wpłynęło żadne inne zgłoszenie w tej sprawie.
W końcu jeden z zastępów postanowił udać się w miejsce, skąd kobieta miała widzieć ów pożar. Jak się okazało, na balkonie jednego z wieżowców mrugały świąteczne światełka, zaś za budynkiem widać było… parę wodną z elektrociepłowni.
Całe zdarzenie zostało zakwalifikowane jako fałszywy alarm w dobrej wierze. Jak nam przekazano, co pewien czas strażacy przyjmują podobne zgłoszenia związane m.in. z parą wydobywającą się z browaru Perła czy też płomieniem w kopalni gazu w Świdniku Dużym.
15 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Strażacy z trzech jednostek szukali nocą pożaru wieżowca – to tak jak nasze bohaterskie (bo polskie) Lotnictwo, fruwając nocami szuka po omacku wroga.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze najarana 🤣