Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Stracił 40 000 złotych, bo uwierzył w historie opowiadane przez oszustów

35-latek stracił 40 tysięcy złotych. Był przeświadczony, że rozmawia z pracownikiem banku i prokuratorem. Dzwoniące osoby przekonały go, że ktoś chce zaciągnąć pożyczkę na jego dane.

fot. pixabay.com

Do komisariatu policji w Dęblinie w powiecie ryckim zgłosił się 35-letni mężczyzna, który padł ofiarą oszustwa i stracił 40 tysięcy złotych. Schemat działania przestępców był dobrze przemyślany i wykorzystał zaufanie ofiary do instytucji finansowych oraz organów ścigania.

W godzinach porannych mężczyzna odebrał telefon od osoby podającej się za pracownika jego banku. Fałszywy konsultant poinformował go, że na jego nazwisko wyrobiono duplikat karty płatniczej, a następnie próbowano zaciągnąć pożyczkę w wysokości 50 tysięcy złotych. Oszust zasugerował, że aby zapobiec kradzieży środków, należy wypłacić pieniądze z konta i przelać je na bezpieczny rachunek. Podkreślił przy tym, by mężczyzna nie informował pracowników banku o prawdziwym celu wypłaty gotówki.

Po tej rozmowie z 35-latkiem skontaktowała się kobieta, która przedstawiła się jako prokurator. Poleciła ona ofierze wpłacić wypłacone środki za pomocą wpłatomatu, podając odpowiednie kody do transakcji. Fałszywa prokuratorka zapewniała, że pieniądze trafią na jego konto, a cała operacja ma na celu zabezpieczenie ich przed oszustami.

Mężczyzna, wierząc w autentyczność rozmówców, dokonał wpłat w kilku wpłatomatach, w sumie przelewając 40 tysięcy złotych. Przez cały czas był w stałym kontakcie telefonicznym z oszustami. Gdy dokonał ostatniej wpłaty, otrzymał informację, że skontaktuje się z nim ktoś z prokuratury. Jednak nikt już do niego nie zadzwonił. Zaniepokojony, mężczyzna wybrał numer, z którego wcześniej dzwoniła fałszywa prokuratorka. Tym razem odebrał prawdziwy pracownik prokuratury, który poinformował go, że padł ofiarą oszustwa. Prawdopodobnie przestępcy wykorzystali technikę tzw. „spoofingu telefonicznego”, podszywając się pod numer telefonu prokuratury.

Po zorientowaniu się, że został oszukany, 35-latek niezwłocznie zgłosił sprawę na policję.

Apel o rozwagę!

Policja apeluje do wszystkich o zachowanie ostrożności w sytuacjach, gdy ktoś kontaktuje się z nami w sprawach finansowych, podając się za pracownika banku, prokuratora, policjanta czy innego urzędnika. Przestępcy stosują różne metody, aby wzbudzić w nas silne emocje i skłonić do podejmowania pochopnych decyzji. Mogą informować o rzekomym zaciągnięciu pożyczki na nasze dane, włamaniu się na nasze konto internetowe czy wyrobieniu duplikatu karty płatniczej.

W takich sytuacjach najważniejsze jest zachowanie spokoju i dokładne zweryfikowanie informacji. Zawsze warto zadzwonić na oficjalny numer instytucji, która rzekomo się z nami kontaktuje, lub osobiście udać się do najbliższej placówki. Pamiętajmy, że pracownicy instytucji finansowych, prokuratorzy i policjanci nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy, dokonywanie przelewów środków, ani nie wymagają podawania kodów autoryzacyjnych czy numerów BLIK.

Nie dajmy się oszukać – bądźmy czujni i ostrożni!

15 komentarzy

  1. ff
    Odpowiedz

    to samo było w TVPis , ale łupili Polskę zdrajcy

  2. ........
    Odpowiedz

    lokalny idiota , brawo

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia