Przed świętami ofiarą oszustów padła też starsza mieszkanka Lublina. Do kobiety wieczorem zadzwonił oszust podający się za jej syna z informacją, że potrącił przed chwilą ciężarną kobietę.
Wiadomość o wypadku miał potwierdzić kolejny rozmówca, który podał się za funkcjonariusza policji. Mężczyzna nakazał kobiecie przygotowanie pieniędzy, by wybawić jej syna od aresztowania. Kobieta przyznała się, jaka kwotą dysponuje w domu. Godzinę później przyszedł do niej „kurier” odbierając na klatce schodowej ponad 40 tysięcy złotych.
Z kolei do mieszkańca Lublina zatelefonował oszust podający się za policjanta z Komendy Wojewódzkiej Policji. Poinstruował go, aby ze swojego konta bankowego wypłacił gotówkę, która ma być potrzebna jako dowód w sprawie przestępstwa. Jak relacjonował fałszywy policjant, sprawcy mieli pozostawić na nich swoje odciski palców.
Mężczyzna nie podejrzewając oszustwa, w umówionym miejscu, na ławce zostawił pakunek z zawartością 46 tysięcy złotych. Teraz sprawą obu przestępstw zajmują się lubelscy policjanci.
(fot. pixabay.com)
23 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dalej słuchajta tylko tvpis i złodzieja z toruynia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ty jesteś pachołkiem kremlowskiego zbrodniarza dlatego kłamiesz oszuście
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Anonim,pewnie z SB.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie od Twojej matki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak to się niestety dzieje jak się ma coś tam uciułane, nie bardzo się wie co z tym nadmiarem kasy zrobić, a przy tym jest się głupim.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a przecież można było dać na tacę, w majestacie prawa poczuć się wybawionym.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale ciemnota poglądów – wybawienia nie kupi się nawet monetą wrzuconą żebrakowi na niewiadomy cel.