Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Sędzia, który po pijanemu miał wjechać w drzewo, nie przyznaje się do winy. Zapewnia, że był tylko pasażerem

Adwokat sędziego Jakuba Iwańca wydał wieczorem oświadczenie dotyczące wczorajszego zdarzenia drogowego w Rejowcu Fabrycznym. Wskazuje w nim, że samochodem, który uderzył w drzewo, kierował kto inny. Sędzia zaś miał być pasażerem.

fot. lublin112.pl/zdjęcie ilustracyjne

Sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa Jakub Iwaniec, który jak wskazuje prokuratura, w sobotę w Rejowcu Fabrycznym miał wjechać w drzewo, nie przyznaje się do winy. Po tym, jak sprawa wyszła na jaw i stało się o niej głośno w mediach, głos zabrał jego adwokat Michał Skwarzyński.

W wydanym oświadczeniu zaznaczył, że jego klient nie prowadził tego samochodu. Owszem, znajdował się w aucie, jednak miał być tylko pasażerem. Kierowca pojazdu, kiedy ten uderzył w drzewo, odwoził go do domu. Został zatrzymany, kiedy znajdował się na swojej posesji.

– Prokuratorzy nie byli tym zainteresowani. Interesowało ich bardziej zabezpieczenie sprzętu sędziego, przeszukanie jego domu, jego osoby wbrew immunitetowi. Doszło do zabezpieczenie telefonu sędziego, mimo mojej zaprotokołowanej uwagi, przekazanej telefonicznie, że znajdują się tam dane objęte tajemnicą obrońcy w tej sprawie – korespondowałem z klientem, jak również korespondował drugi adwokat. Ponadto poinformowałem prokuratora, że są tam dane dot. obrony w innych sprawach, gdzie Jakub Iwaniec jest obrońcą, bierze on udział w grupach obrońców gdzie bronią również adwokaci i jest tam przedstawiona linia obrony – wyjaśnia adwokat Michał Skwarzyński.

Zdaniem obrońcy sędziego, cała sprawa miała być pretekstem do „najścia domu zajmowanego przez sędziego”, jego przeszukania i zatrzymania telefonu pomimo posiadania przez niego immunitetu. Jako cel adwokat wskazuje „uzyskanie bezprawnie dostępu do korespondencji sędziego”. Mecenas formułuje także zastrzeżenia do działań prokuratury. Mowa o niewskazaniu, jakie dowody na rzekomą jazdę po alkoholu mają się znajdować na telefonie oraz odmówieniu przekazania fotokopii protokołu z przeprowadzonych czynności.

W poniedziałek adwokat Michał Skwarzyński ma przedstawić więcej informacji na ten temat.

28 komentarzy

  1. kowalski
    Odpowiedz

    Od kiedy może sędzia może dokumentację wynosić poza sąd czyli zawartość telefonu może mieć w telefonie?

  2. Gienek alkoholik
    Odpowiedz

    Tak i pewnie na siłę wlewali mu gorzałę do gardła żeby go upić i mieć haka na niego.

  3. Yy
    Odpowiedz

    Już są świadkowie co widzieli że siedział z tyłu podczas jazdy.

  4. Ja
    Odpowiedz

    No i po wszystkim.
    Widzicie drodzy państwo jak szybko można ukręcić łeb sprawie?

  5. znudzony
    Odpowiedz

    Chłopak pewnie z PiS-u i zapomniał że już zbigniew zero nie jest już ministrem

  6. Rawszyc
    Odpowiedz

    Podobno wcale go tam nie było. Rzekomo w tym czasie spowiadał się w innej parafii.

  7. Wolność
    Odpowiedz

    To jak w tym dowcipie:
    Jedzie dwóch podpitych samochodem. Nagle jeden woła do drugiego:
    – Uważaj, jedziesz po chodniku!
    – Tak? Myślałem, że to ty prowadzisz!

  8. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb
    Odpowiedz

    A ta gersdorf z mężem załatwili motocyklistę bo im się nie chciało zjechać na lewy pas na autostradzie i rozwalili motocyklistę i wszystko oki

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy