Importerzy zgłosili w Oddziale Celnym w Małaszewiczach pojazdy pochodzące z Chin do procedury dopuszczenia do obrotu na terytorium Polski. W trakcie przeprowadzonej kontroli funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej stwierdzili jednak istotne braki w dokumentacji dołączonej do zgłoszeń celnych w 15 przypadkach.
O zdarzeniu poinformowano Transportowy Dozór Techniczny w Warszawie, który w wydanej opinii potwierdził brak wymaganych świadectw homologacji oraz świadectw zgodności dla sprowadzonych pojazdów. Tym samym doszło do naruszenia przepisów unijnego rozporządzenia dotyczącego homologacji i nadzoru rynku pojazdów silnikowych.
Organy celno-skarbowe coraz częściej zatrzymują tego rodzaju pojazdy, uznając je za niezgodne z obowiązującymi wymogami Unii Europejskiej oraz potencjalnie niebezpieczne dla przyszłych użytkowników. Pojazdy niespełniające norm bezpieczeństwa mogą nie odpowiadać wymaganiom dotyczącym odporności na zderzenia, natomiast w przypadku samochodów elektrycznych istnieje ryzyko, że zastosowane w nich baterie nie spełniają norm unijnych, co może prowadzić m.in. do zagrożenia pożarowego. Z tego względu brak świadectw homologacji i zgodności uniemożliwia przeprowadzenie odprawy celnej.
Przeprowadzona kontrola wykazała również nieprawidłowości w zakresie deklarowanej wartości pojazdów. Wszystkie zostały zgłoszone jako używane, jednak w rzeczywistości okazały się pojazdami nowymi, które powinny zostać zaklasyfikowane do innego kodu taryfowego. Prawidłowa klasyfikacja ma bezpośredni wpływ na wysokość należności celno-podatkowych. W przypadku jednego z zatrzymanych pojazdów elektrycznych różnica w należnościach pomiędzy pojazdem nowym a używanym wyniosła około 85 tysięcy złotych.
Dodatkowo w trakcie rewizji dwóch pojazdów funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej ujawnili kilkadziesiąt części zamiennych, które nie zostały zgłoszone do kontroli celnej. Niezgłoszone elementy znajdowały się zarówno w bagażnikach, jak i na siedzeniach samochodów.
Postępowania w sprawach prowadzi Lubelski Urząd Celno-Skarbowy w Białej Podlaskiej.
Źródło: KAS Lublin
24 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Fajne,kupiłbym tego vana lub terenówke.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ładnie wyglądają jak są nowe. Zobacz po kolizji te chińskie taniocha. Puszka po konserwę lepiej wygląda.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Strefy kontrolowanego zgniotu – mi Ci to coś? Samochód ma się pogiąć przy uderzeniu przejmując energię kinetyczną, która w innym przypadku uderzyłaby w Ciebie. Stare Łady przy uderzeniach nie gięły się ale ludzie wewnątrz ginęli albo zostawali kalekami…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
co na to ursulka i jej tzw co2 xD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nr 3 – jakie to potwornie brzydkie !
Multipla przy tym to bardzo ładny samochód
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Fajne som te chynskie pojazdy, szkoda tylko że na części trzeba czekać dwa miesiące 🤣
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
początek końca tego badziewia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawe, bo pewnie z 80 procent części tzw. europejskich samochodów jest produkowane w Chinach. Dasz wiarę? Mercedes też ma swoje linie produkcyjne w Chinach, Volvo też.. W sumie większość rzeczy które masz w domu też jest Chin. Ubrany też jesteś w rzeczy z Chin. Czyli podsumowując Twój „wywód” Ty też jesteś badziewiem?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ale obrzydliwe to komunistyczne gunwo