Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Samochody z Chin bez wymaganych certyfikatów zatrzymane na granicy. KAS nie dopuściła 15 pojazdów do obrotu w Polsce

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Oddziału Celnego w Małaszewiczach zatrzymali 15 samochodów sprowadzonych z Chin, które nie posiadały wymaganych dokumentów potwierdzających spełnianie europejskich norm bezpieczeństwa i ochrony środowiska.

fot. KAS Lublin

Importerzy zgłosili w Oddziale Celnym w Małaszewiczach pojazdy pochodzące z Chin do procedury dopuszczenia do obrotu na terytorium Polski. W trakcie przeprowadzonej kontroli funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej stwierdzili jednak istotne braki w dokumentacji dołączonej do zgłoszeń celnych w 15 przypadkach.

O zdarzeniu poinformowano Transportowy Dozór Techniczny w Warszawie, który w wydanej opinii potwierdził brak wymaganych świadectw homologacji oraz świadectw zgodności dla sprowadzonych pojazdów. Tym samym doszło do naruszenia przepisów unijnego rozporządzenia dotyczącego homologacji i nadzoru rynku pojazdów silnikowych.

Organy celno-skarbowe coraz częściej zatrzymują tego rodzaju pojazdy, uznając je za niezgodne z obowiązującymi wymogami Unii Europejskiej oraz potencjalnie niebezpieczne dla przyszłych użytkowników. Pojazdy niespełniające norm bezpieczeństwa mogą nie odpowiadać wymaganiom dotyczącym odporności na zderzenia, natomiast w przypadku samochodów elektrycznych istnieje ryzyko, że zastosowane w nich baterie nie spełniają norm unijnych, co może prowadzić m.in. do zagrożenia pożarowego. Z tego względu brak świadectw homologacji i zgodności uniemożliwia przeprowadzenie odprawy celnej.

Przeprowadzona kontrola wykazała również nieprawidłowości w zakresie deklarowanej wartości pojazdów. Wszystkie zostały zgłoszone jako używane, jednak w rzeczywistości okazały się pojazdami nowymi, które powinny zostać zaklasyfikowane do innego kodu taryfowego. Prawidłowa klasyfikacja ma bezpośredni wpływ na wysokość należności celno-podatkowych. W przypadku jednego z zatrzymanych pojazdów elektrycznych różnica w należnościach pomiędzy pojazdem nowym a używanym wyniosła około 85 tysięcy złotych.

Dodatkowo w trakcie rewizji dwóch pojazdów funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej ujawnili kilkadziesiąt części zamiennych, które nie zostały zgłoszone do kontroli celnej. Niezgłoszone elementy znajdowały się zarówno w bagażnikach, jak i na siedzeniach samochodów.

Postępowania w sprawach prowadzi Lubelski Urząd Celno-Skarbowy w Białej Podlaskiej.

Źródło: KAS Lublin

24 komentarze

  1. Gangster
    Odpowiedz

    Problemy z dokumentami skończą się kiedy zaczną się problemy z dostępnością części (produkowanych głównie w Chinach)do naszych europejskich aut.

    1. Czysty przypadek
      Odpowiedz

      Masz poczucie humoru ale i 100% racji.

    2. Osoba komentująca J
      Odpowiedz

      Akurat dla tych aut wszystkie części będą oryginalne,glupku.

  2. Ben
    Odpowiedz

    Następnym razem wjadą do Niemiec a potem do Polski i wszystko będzie okej

  3. Grażyna
    Odpowiedz

    Ciekawe czy tak gorliwie będą sprawdzać żywność z mercosur na obecność zakazanych substancji w UE

    1. Brawo ja
      Odpowiedz

      Grażyna odwal się od mercosura, każdy chce mieć wybór.
      Ja czekam na dobrej klasy wołowinę.
      Bo ta polska po zastrzykach to kiepska w smaku.

  4. julek
    Odpowiedz

    kiedyś człowiek jeździł tym co miał, jak był oagrnięty to stworzył własny pojazd, teraz zamiast płacić masę kasy za europejskie ktoś chce mieć taniej nowy samochód to nie bo nie ma jakiś papierków, a tak naprawdę chodzi tylko o kasę dla unii i skarbu państwa. Niedługo zakarzą chodzić w butach bez unijnych certyfikatów a takie z certyfikatami będą 200% droższe.

    1. Franio
      Odpowiedz

      W tym przypadku to jakiś Janusz chciał oszukać (okraść) nas wszystkich. Zarobić bez płacenia podatku tak jak my wszyscy płacimy.
      Karać takiego jak tylko się da!

  5. Franio
    Odpowiedz

    Nowe auto nie spełnia norm. Za to spełniają je 20-letnie diesle wybebeszone z filtrów.

    1. Franio
      Odpowiedz

      Czyli mamy w jednym momencie usunąć wszystkie stare i nakazać tylko nowe?

  6. Anal-fabeta
    Odpowiedz

    Niemce się mszczo bo im sprzedaż siada.

  7. Żołnierz
    Odpowiedz

    Ludzie kupują chinole za dobrą cenę. A część spokojnie bo jest ich dużo. Po co przepłacać

  8. Komiks
    Odpowiedz

    Powiem szczerze że nawet całkiem całkiem wyglądy mają nawet niezłe za to cenę niektórych aut europejskich i 20%procent ceny Europejczyka w niektórych przypadkach ciekawe jak ich wytrwałość

  9. Osoba komentująca J
    Odpowiedz

    Ciekawe czy w wypadku sprowadzania marnej jakości produktów żywnościowych i pasz pochodzących z najbliższego wschodu,służby celne są ta samo czujne?

  10. Zadziwiony
    Odpowiedz

    Urzędnicy muszą jakoś uzasadnić potrzebę swojego zatrudnienia. Produkują więc przepisy

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia