Przejdź do treści
wtorek, 13 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Rząd zapowiada obniżkę cen paliw. Premier Donald Tusk przedstawia pakiet „CPN – ceny paliwa niżej”

Rząd zapowiada zdecydowane działania mające ograniczyć skutki globalnego kryzysu paliwowego wywołanego konfliktem na Bliskim Wschodzie. Premier Donald Tusk ogłosił pakiet rozwiązań, który ma doprowadzić do realnego spadku cen paliw w Polsce nawet o około 1,20 zł na litrze. Kluczowe decyzje mają zapaść w trybie pilnym, a ich efekty – według zapowiedzi – mogą być odczuwalne jeszcze przed świętami wielkanocnymi.

fot. KPRM

Globalny kryzys paliwowy uderza w Polskę

W ostatnich tygodniach konsumenci w Polsce coraz wyraźniej odczuwają skutki napiętej sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie. Rosnące ceny paliw są bezpośrednim efektem destabilizacji regionu, który odgrywa kluczową rolę w globalnym systemie dostaw ropy naftowej. Premier Donald Tusk w swoim wystąpieniu podkreślił skalę problemu oraz jego międzynarodowy charakter:

– Od wielu dni nie tylko my Polacy, ludzie na całym świecie cierpią konsekwencje wojny na Bliskim Wschodzie. Te konsekwencje w Polsce to przede wszystkim ceny paliw, które wszyscy widzimy na stacjach benzynowych.

Szef rządu zaznaczył jednocześnie, że Polska nie ma wpływu na przebieg konfliktu ani jego zakończenie, co znacząco ogranicza możliwości oddziaływania na globalne ceny surowców energetycznych.

Pakiet „CPN – ceny paliwa niżej”. Założenia i cele

W odpowiedzi na pogarszającą się sytuację rząd przygotował kompleksowy pakiet działań interwencyjnych. Program nazwany „CPN – ceny paliwa niżej” ma bezpośrednio wpłynąć na ceny przy dystrybutorach, a nie jedynie na poziomie hurtowym czy podatkowym.

Premier wyjaśnił:

– Dlatego chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, że zdecydowaliśmy się na podjęcie działań w pełni świadomi, że w decydującej mierze sytuacja na rynku paliw na świecie i w Polsce będzie zależała od tego, co się dzieje właśnie na tej wojnie na Bliskim Wschodzie.

Kluczowym założeniem programu jest maksymalne wykorzystanie narzędzi dostępnych państwu, przy jednoczesnym ograniczeniu możliwości nadużyć ze strony podmiotów działających na rynku paliw.

Choć pakiet „CPN – ceny paliwa niżej” ma charakter interwencyjny, rząd sygnalizuje potrzebę długofalowych działań w zakresie bezpieczeństwa energetycznego. Do najważniejszych wyzwań należą: dywersyfikacja źródeł dostaw surowców, rozwój alternatywnych źródeł energii, zwiększenie odporności gospodarki na wstrząsy geopolityczne.

Obniżki podatków i akcyzy

Jednym z filarów pakietu jest znaczące obniżenie obciążeń fiskalnych nakładanych na paliwa. Rząd planuje: obniżenie stawki VAT z 23% do 8%, redukcję akcyzy do poziomu minimalnego dopuszczonego przez przepisy unijne, konkretne obniżki: około 29 groszy na litrze benzyny oraz 28 groszy na litrze oleju napędowego.

To rozwiązanie ma bezpośrednio przełożyć się na niższe ceny dla konsumentów, jednak – jak zaznaczył premier – doświadczenia z przeszłości pokazują, że sama obniżka podatków nie zawsze gwarantuje realne oszczędności dla kierowców.

Mechanizmy kontroli rynku paliw

Rząd przewiduje dodatkowe instrumenty, które mają zagwarantować, że obniżki podatków rzeczywiście trafią do konsumentów. Donald Tusk zwrócił uwagę na problem, który występował w przeszłości:

– Można było obniżać VAT, obniżać akcyzę, a nagle się okazywało, że mimo to ceny te na stacji benzynowej dla klienta nie tylko że nie malały, mimo takich decyzji, ale nawet rosły.

Aby temu zapobiec, rząd planuje wprowadzenie: maksymalnej ceny detalicznej paliw, codziennego ustalania limitu cen przez ministra energii, wzmocnionej kontroli rynku i eliminacji nieuczciwych praktyk.

Premier podkreślił:

– Wprowadzimy maksymalną cenę detaliczną na paliwa. Obniżając podatki wyeliminujemy równocześnie ryzyko stosowania nieuczciwych praktyk.

Podatek od nadmiarowych zysków

Kolejnym elementem pakietu jest wprowadzenie tzw. podatku od nadmiarowych zysków (Windfall Tax), który ma objąć koncerny paliwowe osiągające ponadprzeciętne dochody w wyniku wysokich cen ropy na rynkach światowych.

Jak wyjaśnił premier:

 – Sytuacja jest tak paradoksalna, że im wyższe ceny na rynkach światowych, tym więcej ludzie płacą na stacjach benzynowych, ale ci, którzy działają w tym biznesie, mają większe zyski.

Podatek ten ma pełnić funkcję redystrybucyjną oraz stabilizującą rynek, ograniczając nadmierne marże w czasie kryzysu.

Szybka ścieżka legislacyjna

Rząd planuje wprowadzenie zmian w trybie pilnym. Premier zapowiedział ścisłą współpracę z parlamentem oraz prezydentem, aby proces legislacyjny przebiegł możliwie najszybciej.

– Zrobimy taki scenariusz, aby we współpracy z marszałkiem sejmu i z panią marszałek senatu […] zmiany uchwalono przez parlament jeszcze jutro – zapowiedział Donald Tusk.

Celem jest wejście nowych regulacji w życie jeszcze przed świętami wielkanocnymi, co ma szczególne znaczenie ze względu na zwiększony ruch drogowy w tym okresie.

Realny efekt: tańsze paliwo przed świętami?

Zgodnie z zapowiedziami rządu, pełne wdrożenie pakietu może przynieść obniżkę cen paliw o około 1,20 zł na litrze. Byłaby to jedna z największych jednorazowych korekt cenowych w ostatnich latach.

Premier wyraził przekonanie, że wszystkie instytucje państwowe zaangażowane w proces legislacyjny zrozumieją wagę sytuacji:

– Jestem przekonany, że wszystkie organy władzy państwowej […] zrozumieją znaczenie tych zmian, znaczenie dla każdego człowieka w Polsce.

Podsumowanie

Zapowiedzi premiera Donalda Tuska wskazują na zdecydowaną reakcję rządu na rosnące ceny paliw, które są efektem globalnego kryzysu wywołanego konfliktem na Bliskim Wschodzie. Pakiet „CPN – ceny paliwa niżej” łączy działania fiskalne, regulacyjne i kontrolne, co wpisuje się w kompleksowe podejście do stabilizacji rynku.

Najbliższe dni pokażą, czy szybka ścieżka legislacyjna oraz współpraca instytucji państwowych pozwolą na realizację ambitnego planu i odczuwalne obniżki cen dla kierowców jeszcze przed świętami.

Źródło: KPRM

51 komentarzy

  1. ##### niemieckich sługusów
    Odpowiedz

    jak zwykle opóźniony

  2. Abcd
    Odpowiedz

    Hura… Hura…
    Jesteśmy uratowani!!

  3. m
    Odpowiedz

    To już będzie około sto trzydziesty piąty konkret. Mają rozmach tuskinsyny.

  4. m
    Odpowiedz

    Będziecie widzieć od niego obniżkę, tak jak tę obiecaną w 2011, gdy podniósł VAT do 23% i zarzekał się że to tylko na dwa lata.

  5. Obejter
    Odpowiedz

    No i sukces okrzykniety. Wszystkie ściekowe media pieją z zachwytu, że obniżka paliw o 1,2zł będzie!!!! Ale to, że ceny wzrosły o 3zl to już nie powiedzą. Żenada. Tfuuuu

  6. 😄
    Odpowiedz

    Może niech ten dopłaca do paliwa co przez niego wyszedł ten konflikt wszystko przez USA niech teraz pokrywa straty

  7. kaskaderzy i cyrkowcy
    Odpowiedz

    Co ma do tego Tusk? Tu interweniować powinien nawrocki. Niech jedzie do swojego pomarańczowego przyjaciela i rozmawia, a nie łazi po stadionach i dopinguje nieudaczników piłkarskich.

    1. XDDD
      Odpowiedz

      Cena przed konfliktem byla 1.7 za litr w hurcie dla polski. W trakcie konfliktu wzorsla do jakis 2.1 pln za litr. Dolar stoi a ceny na stacji poszly o 3 do 4zl. Taką stawke narzucil Orlen. A kto rządzi Orlenem musisz sobie wywnioskowac sam. Przy tej dziurze budzetowej chyba jasne co się dzieje.

    2. Xjxjx
      Odpowiedz

      To ma do tego Tusk, że obiecywał ci paliwo po 5zł ośle. Poza tym dokształć się jaką rolę pełni w Polsce Prezydent i za co odpowiada. Bardzo dobrze że mamy za sojusznika Amerykę. Lepiej niż jak Tusek klękał przed Putinem albo Niemcami a ci go kopnęli między nogi. Haha. Tuskozyebie.

      1. do Xjxjx
        Odpowiedz

        Xamie yebany. Twoje bajdurzenie o Tusku nic nie wnosi do dyskusji.

      2. kaskaderzy i cyrkowcy
        Odpowiedz

        Paliwo na kerfurze bylo po 5.13 zł ale w tv republika ci tego nie powiedzieli. P.s. pogratuluj swojej matce że wychowała chama i prostaka.

        1. Ciekawy
          Odpowiedz

          I oczywiście ta niska cena była spowodowana „jedną prostą decyzją” premiera?
          Jak można przypisywać komuś zasługi za niską cenę paliwa (mimo że nic w tej sprawie nie zrobił), a równocześnie pisać, że wysokie ceny nie są jego winą? Takiej logiki uczy TVN?

          1. jaro

            Wtedy to była zasługa Trampa ale rudy sobie to przypisywał 🙂

    3. Jan
      Odpowiedz

      Potrzaskani wyją bo wyszło, że KO czyli dawne PO to partia pedofili i zoofili. Robi się gorąco to jakiś temacik.

  8. Wyborca KO
    Odpowiedz

    Szlachta jeździ elektrykami. Sztuczne obniżanie ceny paliwa to błąd. Kogo nie stać na paliwo, zostawia auto i jedzie autobusem lub pociągiem.

    1. Kamil Jan
      Odpowiedz

      wyborca KO znów na przepustce z Abramowic. Kolega lekarz który leczy ciebie stwierdził, że po powrocie odkręcają ci klamki, wyłączają światło i oczywiście leki, byś zapomniał, że istnieje net. Bo stanowisz zagrożenie dla otoczenia.

    2. Golec (czyt. Bolec)
      Odpowiedz

      To chyba plebs jeździ elektrykami. Prawdziwa szlachta jeździ dużymi silnikami benzynowymi, takimi co najmniej 6 litrów POyyyebie.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy