Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Przez notorycznie jeżdżącego po pijanemu 18-latka, mieszkańcy drżą o życie swoich dzieci. Wzięli sprawy w swoje ręce

Mieszkańcy gminy Godziszów walczą o bezpieczeństwo swoje i swoich najbliższych. Obawiają się, że w każdej chwili może dojść do tragedii. Wszystko przez 18-latka, który choć co kilka dni jest zatrzymywany za jazdę po pijanemu, wciąż wsiada za kierownicę i sieje postrach w okolicy.

Był wielokrotnie zatrzymywany przez policję za jazdę po pijanemu, doprowadził do kilku wypadków i kolizji, nie raz karano go za kierowanie w stanie nietrzeźwości, posiada też dwa czynne zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, pomimo tego wciąż wsiada za kierownicę pod wpływem alkoholu. Mowa o 18-letnim mieszkańcu gminy Godziszów, który śmieje się w twarz organom ścigania, nie przejmując się ani wyrokami, które już wobec niego zapadły, ani też czekającymi go kolejnymi sprawami sądowymi.

Na początku grudnia ub. roku informowaliśmy, jak w miejscowości Koszarsko w gminie Żółkiewka kierując fordem stracił panowanie nad pojazdem, auto uderzyło w barierę i spadło z mostu. W samochodzie wracały z dyskoteki trzy młode osoby. Jedna z nich, 16-letnia dziewczyna, doznała poważnych obrażeń ciała i została przewieziona do szpitala. Jak ustalili później policjanci, młody mężczyzna utracił panowanie nad pojazdem, ponieważ chciał celowo wprowadzić forda w poślizg. Po tym zdarzeniu, kierowca miał zaproponować jednej z pasażerek, by to ona wzięła na siebie winę. Kiedy ta się nie zgodziła, uciekł przed przyjazdem patrolu policji.

Z kolei w maju b.r. w miejscowości Błażek w gminie Batorz w powiecie janowskim, kierując fordem, doprowadził do zderzenia z autem tej samej marki. Nie mając uprawnień do kierowania wyjeżdżał z drogi podporządkowanej i wymusił pierwszeństwo przejazdu. Na szczęście w tym przypadku nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń ciała.

W pierwszych dniach października, tym razem jadąc oplem, na terenie gminy Żółkiewka uciekał przed policją. Funkcjonariusze chcieli zatrzymać go do kontroli, gdyż pojazd miał niesprawne oświetlenie. Jednak na widok dających mu znaki do zatrzymania policjantów, tylko przyśpieszył. Kiedy wjechał na mokrą i nieutwardzoną drogę, funkcjonariusze aby nie uszkodzić radiowozu, postanowili zaniechać dalszego pościgu. Mieli bowiem zarejestrowane auto, jak też kierowcę, więc nie było problemu z jego zatrzymaniem. Niebawem wraz z pasażerem byli już w rękach policjantów.

– W chwili zatrzymania obydwaj byli nietrzeźwi. Każdy z nich miał ponad promil alkoholu w organizmie. Kierowca przedstawiono zarzuty dotyczące niezatrzymania się do kontroli, kierowania pojazdem pomimo orzeczonego zakazu kierowania. Prawdopodobnie zarzuty będą też rozszerzone o kierowanie pod wpływem alkoholu. Młody mężczyzna przyznał się do winy – wyjaśniał nam wówczas kom. Piotr Wasilewski z Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie.

Z kolei mieszkańcy gminy Godziszów tłumaczyli nam, że opisywane przez nas przypadki, kiedy to 18-latek został zatrzymany przez policję, to tylko zaledwie część sytuacji z jego udziałem. Opowiadali, że co kilka dni widzą go pędzącego samochodem przez wieś. Nawet jak zostanie zatrzymany, to zaraz policjanci puszczają go wolno i wszystko wraca do normy. Z kolei funkcjonariusze zapewniają, że poza kolejnymi wnioskami o ukaranie, niewiele więcej mogą zrobić. O zastosowaniu tymczasowego aresztowania decyduje bowiem sąd na wniosek prokuratora.

Dlatego też wiedząc, że policjanci nie mogą cały czas stać i czekać, aż 18-latek po raz kolejny będzie jechał po pijanemu, postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Obawiają się bowiem, że w końcu jadąc w takim stanie potrąci kogoś i dojdzie do tragedii.

-Nie ma dnia, żeby media nie donosiły, że gdzieś w kraju pijany kierowca spowodował wypadek czy też zabił kogoś przechodzącego przez przejście czy też idącego chodnikiem. My każdego dnia boimy się, że spotka to kogoś z naszych sąsiadów czy też nasze dzieci. Strach jest po prostu wychodzić z domu, gdyż nigdy nie wiadomo kiedy i w jakim stanie on nadjedzie. A obecnie doszło już do tego, że on czuje się po prostu bezkarny. Jednego dnia zatrzymują go za jazdę po pijanemu, a drugiego już widzimy go znowu za kierownicą – przekazali nam mieszkańcy.

Dlatego też postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. W środę, w pierwszy dzień świąt, widząc, że przyjechał na stację paliw w Zdziłowicach, zablokowali wyjazd, aby uniemożliwić mu ucieczkę. Kiedy 18-latek zorientował się, że powiadomiona została policja, postanowił za wszelką cenę uniknąć kolejnego spotkania z mundurowymi. Wjechał w blokujące wyjazd auto uszkadzając je, a następnie zawrócił i wyjechał inną drogą. Dwa dni później znów zauważono go za kierownicą. Mieszkańcy ruszyli za nim i cały czas przekazywali kierunek jego jazdy. Został zatrzymany w miejscowości Piłatka koło Zdziłowic.

To również niewiele dało. W czwartek 30 grudnia jeden z mieszkańców zauważył 18-latka w miejscowości Żabno. Oczywiście znów jadącego wężykiem. Uniemożliwił mu dalszą jazdę, wyciągnął za stacyjki audi kluczyki i powiadomił o wszystkim policję. Zanim na miejsce dotarli funkcjonariusze, nietrzeźwy kierowca zareagował agresją i udało mu się uciec pieszo. Świadek jednak nie dał za wygraną. Zadzwonił po znajomych i przekazał im, w którą stronę uciekł kierowca. Czworo młodych ludzi w wieku od 20 do 27 lat w odległości około pół kilometra od zdarzenia ujęło 18-latka i przekazało w ręce funkcjonariuszy. Badanie alkomatem wykazało, że miał on ponad promil alkoholu w organizmie. Policjanci sporządzą kolejny wniosek do prokuratury o jego ukaranie.

Mieszkańcy gminy zapowiadają zaś, że nie odpuszczą. Jak tłumaczą, skoro służby nie potrafią zapewnić im bezpieczeństwa, muszą zadbać o nie sami. W końcu chodzi o życie ich samych, jak też ich najbliższych, które cały czas jest zagrożone przez jeżdżącego notorycznie po pijanemu kierowcę, z którym służby nie mogą sobie poradzić. Czy naprawdę musi dojść do tragedii i musi ktoś zginąć, żeby ten problem został skutecznie rozwiązany? – pytają mieszkańcy.

(fot. lublin112.pl – zdjęcie ilustracyjne)

101 komentarzy

  1. m
    Odpowiedz

    W normalnym kraju już by siedział!

  2. Sambixx
    Odpowiedz

    To znowu Sąd w Zamościu zawalił

  3. Marianescu
    Odpowiedz

    A nie może niefortunnie przewrócić się podczas obywatelskiego zatrzymania?

  4. #
    Odpowiedz

    zutylizować śmiecia i nie będzie problemu

  5. Dociekliwy
    Odpowiedz

    Ja pier***. Służby nie dają rady. Wystarczy za każdym razem skierować pojazd na parking policyjny. Raz pożyczy od kogoś, może dwa, ale nie będzie w końcu miał czym jeździć. Takie jest prawo niebiescy. Jeżeli nie ma w pojeździe osoby, która może prowadzić pojazd, to ten trafia na parking policyjny. Wystarczy korzystać z możliwości, które daje prawo. A co do wyroków i frajerów w togach, którzy nie potrafią poradzić sobie w tym kraju z pijanymi, to podam przykład z Lublina. Gość poszedł siedzieć, bo został zatrzymany w czasie jazdy pomimo utraty prawa jazdy za przekroczoną liczbę punktów. Później wyszedł dostał opaskę i też nie mógł sam prowadzić. A tu z je***nymi alkoholikami nie macie pojęcia jak załatwić temat. Tfu na takie sądy.

    1. Jaszu
      Odpowiedz

      Samochody już były wielokrotnie zabieranie na parking policyjny.. I gowniarz cały czas skądś ma pieniądze żeby zapłacić..

    2. xxx
      Odpowiedz

      Nasza policja ma to ogarnąć ? nie przeceniajmy ich w Janowie dookoła samowolka z parkowaniem gdzie popadnie, codziennie w rynku przynajmniej 30 samochodów na zakazie przez calutki dzień z piciem i rozpie****** parku co noc też sobie nie radzą ,raz przyjechali bo jakieś dekle strzelały petardami o 2 w nocy to im trzech gówniarzy zaczęło te petardy pod nogi rzucać do radiowozu pouciekali to jest jakaś kpina .Pan dzielnicowy sam na służbie oznakowanym radiowozem przyjeżdża do STS zakłady obstawiać nie dość że w bramie parkuje to pół radiowozu na jezdni wystaje że nie ma jak przejechać.W wakacje sami stoją na zakazie na rynku i lody wpie****ą.Można by długo wymieniać tylko co to da….

    3. miki
      Odpowiedz

      zaraz ciebie skażą za znieważenie majestatu

      1. miki
        Odpowiedz

        a kto mu dał dwa zakazy? kaczyński ?

    4. wlodeg
      Odpowiedz

      Powiem Ci tak: Głupi jesteś jak but u lewej nogi! Sąd tylko decyduje o tym czy wymierzyć karę. Wnioski w tej sprawie składają organa ścigania (policja,prokuratura) które są podległe Twoje bogowi z nowogrodzkiej i to właśnie oni sobie nie radzą z tym problemem.

  6. ona39
    Odpowiedz

    niech ktoś zauważy go napitego i go potrąci na trzeźwo, wszedł pijany na drogę i sprawa załatwiona. Wioska będzie za wybawcą potencjalnego zabójcy. Sprawa jest zgłaszana ale widać ze to nic nie daje, który prokurator za to odpowiada, zgłoście to do Ziobry to i prokuratora zmienicie.

    1. zenob i już
      Odpowiedz

      … to jedź go przejedź…

  7. Joker272
    Odpowiedz

    Po co sb przez gowniarza robic problemy? Już niedługo sprawa wszystkiego mu się nazbierało to pojdzie na śliczne wakacje

    1. Dociekliwy
      Odpowiedz

      Nie pomyślałeś jełopie, że zanim zapadnie wyrok, to może kogoś zabić?

  8. fan bimmera
    Odpowiedz

    hehe dobry wariat, nawet lepszy ode mnie. Trzymaj się chłopaku. Nie przejmuj się konfidentami i społeczniakami. Kup porządne BMW i śmiej się z sądów i dziadów. I dalej śmigaj.

  9. Szybkirower
    Odpowiedz

    Może ma wpływowych rodziców. Wolne sądy, prostytucja, a nie czekaj konstytucja

    1. Joker272
      Odpowiedz

      Wlasnie o to chodzi ze ojca nie ma a matka *** i gnoj robi co chce

  10. chory kraj ,chory wymiar "sprawiedliwosci "
    Odpowiedz

    To co czytam ,to prawda ,czy ja śnię ? Bo jak prawda ,to słów mi brak na komentarz .Powinien zabić na drodze kogoś z rodziny „nadzwyczajnej kasty” .Wtedy „problem ” na pewno byłby szybko rozwiazany

    1. gśoć
      Odpowiedz

      Jesteś ofiarą propagandy obecnie rządzących zdrajców Polski. Sprawa tego pijaka w ostatnim czasie nie dociera do sądów. Znika na poziomie ziobrowskiej prokuratury.

    2. Greg
      Odpowiedz

      Chwila chwila. Polski wymiar sprawiedliwości jest w jednoznacznie w rękach reformatorów. Poza tym gdzie jest dobrozmienny prokurator? Poza policja i inne służby mundurowe są podległe od MSWiA. To zdaje się do nich trzeba kierować zażalenia. Tu żadna kasta nie ma nic do rzeczy, bo wszystko jest w jednych rękach na Nowogrodzkiej.

      1. andy
        Odpowiedz

        jeszcze nie wytrzeźwiałeś?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy