Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Przez Lublin przejdzie Papieski Marsz Wdzięczności. „To odpowiedzieć na atak na osobę papieża”

W 18. rocznicę śmierci Jana Pawła II w Lublinie odbędzie się Papieski Marsz Wdzięczności. Całość wyruszy z miejsca, gdzie w 1987 roku papież odprawił mszę świętą w której uczestniczyło ok. miliona osób.

W Lublinie trwają przygotowania do Papieskiego Marszu Wdzięczności. Jego organizatorem jest Region Środkowo-Wschodni NSZZ „Solidarność”, jednak w działania włączyła się również Archidiecezja Lubelska, a także przedstawiciele stowarzyszeń i organizacji naszego województwa, oraz reprezentanci samorządu i państwa. Wydarzenie ma być wyrazem wdzięczności za dar życia i nauczania św. Jana Pawła II.

Miejsce rozpoczęcia marszu wybrano nieprzypadkowo. Jest to plac przy Krzyżu Papieskim na terenie parafii św. Rodziny przy ul. Jana Pawła II. To właśnie z tego miejsca papież odprawił mszę świętą podczas swojej jedynej w historii wizyty w Lublinie, jaka miała miejsce 9 czerwca 1987 roku. Z ówczesnych przekazów wynika, że wzięło w niej udział nawet milion wiernych z Polski, Czech i innych krajów.

– Chcemy w ten sposób odpowiedzieć na haniebny atak na osobę świętego Papieża-Polaka. Jan Paweł II nie potrzebuje obrony, jego nauczanie, jego postawa broni się sama, my wyrażamy w marszu wdzięczność za osobę naszego wielkiego rodaka, przekazując jego dorobek kolejnemu pokoleniu – wskazuje Marian Król, Przewodniczący Zarządu Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność”.

Marsz wyruszy o godz. 14:15 i przejdzie ulicami: Jana Pawła II, Filaretów, Głęboką, Sowińskiego, Radziszewskiego oraz Łopacińskiego do kościoła akademickiego KUL, gdzie odbędzie się msza święta. Organizatorzy zapraszają do udziału wszystkich, którym droga jest osoba św. Jana Pawła II i bliskie jest jego nauczanie, by wyrazić naszą wdzięczność za dar jego życia. Apelują, aby zabrać ze sobą palmy, flagi lub chorągiewki papieskie.

-Niech liczny udział mieszkańców Lublina i archidiecezji w tym marszu będzie znakiem naszej wdzięczności za osobę i dzieło Świętego Jana Pawła II i wyrazem wierności Jego dziedzictwu. Papież Polak był, jest i pozostanie dla nas duchowym autorytetem, nauczycielem wiary i orędownikiem u Boga w niebie – dodaje arcybiskup Stanisław Budzik z Archidiecezji Lubelskiej.

(fot. lublin112.pl\materiały organizatora)

88 komentarzy

  1. MatiM
    Odpowiedz

    A marsz za ofiary księży pedofilów kiedy?

  2. nowi
    Odpowiedz

    Ludzie którzy traktują Wojtyłę jak jakiś autorytet są równie głupi co Gruzini wychwalający Stalina.

  3. lima
    Odpowiedz

    Łobuz i tyle.

  4. DJ kremówka
    Odpowiedz

    A po marszu chodziliśmy na tirówki.

  5. Zuza
    Odpowiedz

    Tylko skrzywdzonych dzieci im nie żal….

  6. mama
    Odpowiedz

    Miałam objawienie, nie musicie mi wierzyć, ale powinniście – nasz święty papież powiedział mi, że był winny i prosi o modlitwę w jego intencji, żeby udało mu się uciec z czyśćca. I tu mam dylemat, bo ja nie wierzę w jego winę, więc modlić się nie będę za niego, ale do niego. Jak uważacie, dobrze robię?

  7. LU88
    Odpowiedz

    Krótko mówiąc – nawet gdyby znaleziono niepodważalny dowód na winę Wojłtyły/Jana Pawła II w tuszowaniu pedofili i kryciu afer przed ujrzeniem światła dziennego, to i tak polscy katolicy w to nie uwierzą i będą go bronić. Nawet gdyby okazało się, że papież osobiście był winny pedofilii, to i tak nie uwierzą, bo przecież to był święty człowiek. A przede wszystkim nasz, więc uniewinniony in blanco. Dla katolików wszystko jest kwestią wiary, bo przecież fakty faktami, ale skoro można wierzyć w dziewiczy poród, zmartwychwstanie po trzech dniach, chodzenie po wodzie i cuda za wstawiennictwem, to i wbrew faktom w niewinność hierarchów kościelnych też można wierzyć.

    1. Franio
      Odpowiedz

      „Dla katolików wszystko jest kwestią wiary” – dla każdego wyznania wiara jest kwestią wiary. Wszędzie to wygląda tak samo. Nawet każde wyznanie wszędzie wygląda tak samo i na tym samym w istocie polega.
      Chodzi o łagodzenie lęku przed śmiercią. Własną, ale także i przed śmiercią innych bliskich nam osób.

    2. cichy bob
      Odpowiedz

      Doskonale ujęte! Nic dodać!

    3. Kuba
      Odpowiedz

      Nie dość tego – przecież następca JP2, niejaki Franciszek, sam przyznał, że „było coś na rzeczy, bo do afery bostońskiej wszyscy tak robili”.

      A więc Polak-katolik wierzy tak głęboko, że nie wierzy przywódcy swojego własnego kościoła. To dopiero zagadka. Jak można być katolikiem i nie wierzyć własnemu papieżowi?

      1. jahira
        Odpowiedz

        Milcz komuchu

      2. LU88
        Odpowiedz

        Bo można być „prawdziwym” katolikiem i wierzyć tylko papieżowi Polakowi (w papieża Polaka). A cały ten franciszkowaty łach to od razu widać, że przybłęda z daleka i nie umywa się do NASZEGO.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia