Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Przeszli przez miasto z chartami. Spacer miał dwa główne cele (zdjęcia)

W niedzielę w Lublinie zorganizowany został charytatywny spacer z chartami. Celem akcji jest zwiększenie świadomości i wiedzy o rasach chartów a także pomoc fundacjom pomagającym zwierzętom.

Uczestnicy Wiosennego Dnia Charta – charytatywnego spaceru z chartami wyruszyli sprzed Bramy Krakowskiej, następnie przeszli deptakiem i Krakowskim Przedmieściem do ul. Lipowej, po czym skierowali się do Parku Ludowego. W trakcie wydarzenia, poprzez wirtualną skarbonkę, zbierane były środki dla Fundacji Wzajemnie Pomocni .

Chartoterapia to pomaganie chartom – leczenie rannych, adopcja bezdomnych, ratowanie psów i obdarowywanie ich szczęśliwym życiem. Chartoterapia to również leczenie chartami – każdy właściciel charta wie, że te psy zmieniają życie. Podnoszą jego jakość i pomagają radzić sobie z codziennością.

Chartoterapia to także nieformalna grupa ludzi, którzy lubią charty. Działają od 2021 roku, a społeczność skupia coraz więcej osób, obecnie jest to kilkadziesiąt osób aktywnie działających w całej Polsce oraz kilkuset sympatyków. Współpracę z Fundacją Wzajemnie Pomocni rozpoczęto na początku lutego 2023, wspierając działania na rzecz adopcji bezdomnych chartów znajdujących się pod jej opieką.

– Charty to jedyna rasa psów w Polsce, na które wymagane jest pozwolenie z urzędu. W odróżnieniu od psów ras niebezpiecznych, które wystarczy zgłosić, na hodowlę lub utrzymywanie chartów trzeba mieć imienne zezwolenie wydane przez właściwe dla miejsca zamieszkania Starostwo Powiatowe. Wynika to z przepisów Prawa Łowieckiego i jest związane z niezwykle silnym instynktem łowieckim tych psów. Regulacje te mają za zadanie ograniczać i eliminować zjawisko kłusownictwa z chartami. Za tego rodzaju działalność grożą surowe kary, łącznie z bezwzględną karą więzienia dla właściciela – wskazują organizatorzy wydarzenia.

Dodają jednocześnie, że niestety w Polsce wiele psów tej rasy trzymanych jest przez kłusowników. Z reguły psy kłusownicze są przetrzymywane w niegodnych warunkach – w piwnicach, szopach – w ukryciu przed sąsiadami, władzami lokalnymi, policją. Często są głodzone, by podczas polowania były efektywniejsze. Bardzo często mają spiłowane zęby, by nie zabić zwierzyny a jedynie dopaść ją i pozostawić łup dla kłusownika. Po kontuzjach niejednokrotnie są zabijane lub porzucane. Rzadko mają zapewnioną właściwą opiekę weterynaryjną. Wiele z takich psów jest odbieranych kłusownikom i trafiają do adopcji. Dlatego też postanowiono szerzyć o tym wiedzę, by ludzie wiedzieli, że ta rasa wykorzystywana jest często w tak haniebny sposób.

 

(fot. lublin112)

10 komentarzy

  1. Ratel
    Odpowiedz

    Oczywiście jak każdy szanujący się właściciel dużego psa, brak kagańca bo on taki niegroźny.

  2. Žahràdnik
    Odpowiedz

    Za chude toto, sama skóra i kości. Taka rasa na kryzys.

    1. Pmwd
      Odpowiedz

      Za to właścicielki przeważnie z nadwagą. Równowaga musi być zachowana.

  3. Nolek
    Odpowiedz

    Ot czasy, baby z psami.

  4. Senior
    Odpowiedz

    I to w mieście źyją??

  5. Censeo
    Odpowiedz

    A ile odchodów zostało po tych psach?

    1. Drajwer
      Odpowiedz

      Typowe myślenie Polaka cebulaka. A ile po tobie zostaje odchodów?? To że właściciel nie sprząta po psie, to wina psa??

    2. ll
      Odpowiedz

      zakładam ze posprzątali po nich, jako nieliczni bo akcja zacna

  6. *
    Odpowiedz

    … pies zamiast rodziny ?

  7. moze
    Odpowiedz

    ale to brzydkie. nie to co mój kundelek Kajtek

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia