Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Przekazała oszustom dużo pieniędzy i czekała na wizytę ministra sprawiedliwości

Mieszkanka Puław przekazała nieznanym osobom niemal 150 tys. złotych. 87-latka myślała, że bierze udział w policyjnej akcji. Co więcej, kobieta czekała na wizytę ministra sprawiedliwości, który miał jej podziękować za udział w działaniach policji.

Puławscy policjanci przyjęli zgłoszenie o oszustwie na szkodę 87-letniej mieszkanki Puław. Kobieta relacjonowała policjantom, że przekazała nieznanym osobom prawie 150 tysięcy złotych. Z jej relacji wynikało, że pieniądze przekazywała przez dwa dni, w poniedziałek i wtorek.

Wszystko zaczęło się od telefonu na numer stacjonarny. Mężczyzna, który zadzwonił do seniorki powiedział, że jest policjantem i prowadzi akcję zabezpieczenia pieniędzy przed oszustami. W pewnym momencie do rozmowy włączył się drugi mężczyzna, który przedstawił się jako prokurator. Obaj twierdzili, że oszczędności 87-latki są zagrożone i tylko przekazanie ich służbom spowoduje, że będą bezpieczne.

Niestety kobieta uwierzyła w kłamstwa opowiadane przez oszustów. 87-latka najpierw wyrzuciła przez balkon 47 tysięcy, które miała w domu, a następnie przekazała pieniądze zgromadzone w banku. Aby pobrać pieniądze z banku wzięła taksówkę, wypłaciła 50 tysięcy i wróciła do domu. Wyrzuciwszy gotówkę przez balkon oczekiwała na dalsze instrukcje.

Następnego dnia sytuacja się powtórzyła. Kobieta znowu wypłaciła 50 tysięcy złotych, a zaniepokojonej kasjerce w banku, zgodnie z instrukcją otrzymaną od oszustów powiedziała, że robi grobowiec i dlatego potrzebuje tak dużej sumy pieniędzy. Wypłacone pieniądze włożyła do siatki i zostawiła na wycieraczce, przed drzwiami swojego mieszkania.

Mieszkanka Puław po tym jak trzy razy przekazała pieniądze, zaczęła oczekiwać na wizytę ministra, który miał przyjechać z podziękowaniami za udaną akcję oraz zwrócić jej pieniądze. Gdy w środę do wieczora minister nie przyjechał, postanowiła w czwartek skontaktować się z komendą policji. W sumie 87-latka straciła prawie 150 tysięcy złotych. Sprawą zajmują się policjanci.

(fot. pixabay.com)

19 komentarzy

  1. Facio za skarbówki
    Odpowiedz

    Po Zibrze jeszcze ma do niej wpaść Antony Hopkins sekretarz stanu USA i jej podziękować.

  2. XDX
    Odpowiedz

    Łatwo przyszło , łatwo poszło.

  3. demon
    Odpowiedz

    a emeryci niby tacy biedni

    1. Ekskuzywny Emeryt
      Odpowiedz

      chyba Ty:D

    2. Jurny Stefan
      Odpowiedz

      Nie zrozumiałeś tego artykułu.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia