– Spustoszenie w stosunkach wodnych i przyrodzie byłoby tu, naszym zdaniem, dużo dotkliwsze niż na terenie „starej” kopalni. W raportach środowiskowych mowa jest o setkach hektarów zapadlisk, nawet pięciometrowych, wysysających wodę z otoczenia, zmianie brzegów jezior, wypompowywaniu „do morza” milionów metrów wody, żeby chronić tereny przed zalaniem, potężnych zrzutach zasolonych ścieków kopalnianych – informują aktywiści z Towarzystwa dla Natury i Człowieka.
Dodają, że w epoce narastającej suszy wody gruntowe i podziemne są najcenniejszym bogactwem, mokradła najlepiej przechowują wodę.
– Wydobycie z tego złoża jest od lat w zawieszeniu. Naszym celem jest oficjalna rezygnacja ze złoża Ostrów oraz ze złóż sąsiadujących z Poleskim Parkiem Narodowym. Na pozostałych obszarach kopalnia powinna poważnie potraktować wymogi środowiskowe i przedstawić rzetelną dokumentację, z czym w ostatnich latach ma problemy, przez co działanie zakładu po 2031 roku jest zagrożone – wyjaśnia Krzysztof Gorczyca z Towarzystwa dla Natury i Człowieka.
Na stronie https://ekolublin.pl/zlozeostrow/ opublikowane zostały niedawno dwie analizy dotyczące skutków fedrowania pod jeziorami.
– Zapraszamy do zapoznania. Jest tam też petycja do Ministerstwa Klimatu i Środowiska. „Karawana” objedzie okolice Ludwina i Uścimowa, miejscowości zagrożone szkodami górniczymi i główne jeziora. Chcemy zaprosić mieszkańców, górników, właścicieli działek do rozmowy o przyszłości Polesia, o sprawiedliwej transformacji – dodaje Krzysztof Gorczyca.

15 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taka forma protestu mi się podoba, jestem za.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To może sam z nimi popedałuj.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie lubię aktywistow bo nie wiadomo kto za nimi stoi i skąd mają fundusze na działalność.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zawsze protestują Ci co się bezmyślni.