Od kilkunastu dni trwa akcja protestacyjna przewoźników, którzy blokują dojazd do trzech przejść granicznych z Ukrainą. Pomimo przeprowadzonych rozmów, wciąż nie ma nawet cienia porozumienia w sprawie rozwiązania problemów, jakie dopadły tą branżę. Co więcej, protest przybiera na sile.
Dziś zablokowane zostało kolejne przejście graniczne, tym razem w Medyce. W tym przypadku do akcji włączyli się rolnicy z inicjatywy „Oszukana Wieś”. Podobnie jak w przypadku strajku przewoźników, ustawili na drodze ciągniki i zapowiedzieli, że będą przepuszczać po dwie ciężarówki na godzinę.
Rolnicy domagają się głównie dopłat do skupu kukurydzy, której cena z uwagi na niekontrolowany import z Ukrainy znacznie spadła. Do tego dochodzi utrzymanie w przyszłym roku wysokości podatku rolniczego na dotychczasowym poziomie oraz kontynuowanie kredytów płynnościowych. Odpowiednią petycję w tej sprawie skierowano do premiera Mateusza Morawieckiego.
Protest sprawia, że na drogach dojazdowych do przejść granicznych utworzyły się długie kolejki ciężarówek. Mają one nawet po 40 km długości. Czas oczekiwania na odprawę wynosi ok. 8 dni. Stojący w nich ukraińscy kierowcy po raz kolejni postanowili wyrazić swój sprzeciw wobec akcji polskich przewoźników.
Jak wskazują służby drogowe, zorganizowali oni swój protest przeciwko tej sytuacji. W miejscowości Lechówka ok. 40 kierowców zablokowało drogę krajową nr 12 Piaski – Chełm przechodząc wciąż po przejściu dla pieszych. Podobna sytuacja wystąpiła w miejscowości Ludwinów. W obu przypadkach interweniowała policja. Z uwagi, iż protest był niezgłoszony, uczestników wezwano do jego zakończenia, co po pewnym czasie uczynili. Obecnie nie ma problemu z przejazdem.
48 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A jakim prawem kierowcy ukraińscy protestowali? Niech zgłoszą się do swojego konsula.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przechodzili po przejściu dla pieszych. Co w tym nielegalnego? Fakt, niech jadą protestować do Siebie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie no, jasne, przechodzenie tłumu po przejściu w sposób ciągły to wcale nie jest celowe blokowanie drogi, a zatem całkiem „legalne”