Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej poinformował o zawieszeniu programu Czyste Powietrze. W jego ramach właściciele domów jednorodzinnych mieli możliwość uzyskania dofinansowania na kompleksową termomodernizację budynków oraz wymianę starych i nieefektywnych źródeł ciepła na paliwo stałe na nowoczesne i spełniające najwyższe normy. Mowa tu o środkach nawet do 130 tys. zł bezzwrotnej dotacji.
Dziś wstrzymano przyjmowanie wniosków od mieszkańców. Jako przyczynę podano konieczność dokonania modernizacji programu. Wskazano bowiem na niską jego efektywność i dużą liczbę nadużyć. W związku z tym postanowiono ukrócić m.in. zawyżanie kosztów jednostkowych. W planie jest wprowadzenie np. maksymalnych cen dla poszczególnych elementów, na które można otrzymać dotacje.
Prezes NFOŚiGW uściśla, iż wzmożone kontrole wykazały szereg nieprawidłowości, które zaś skutkowały koniecznością zwrócenia dotacji wraz z odsetkami lub zmniejszeniem dofinansowania. Przy czym często wina leżała nie po stronie właścicieli domów, lecz nieuczciwych wykonawców. Dlatego postanowiono skończyć ze 100-procentowym dofinansowaniem na kilka domów, wielokrotnym zawyżaniem rachunków, czy też wymuszaniem pełnomocnictw, na podstawie których firmy dostawały zaliczkę na swój rachunek, znikały z rynku, a cała odpowiedzialność spadała na nieświadomych beneficjentów.
– Naszym najważniejszym celem jest poprawa jakości powietrza, ale także musimy ochronić przed nieuczciwymi wykonawcami i pośrednikami, by nie narażać beneficjentów na konieczność zwrotu dotacji lub rachunki grozy. Jednocześnie w ramach programu Czyste Powietrze, skupiamy się teraz na tak ważnej pomocy dla mieszkańców województw dotkniętych powodzią. Zabezpieczyliśmy na ten cel 300 milionów złotych – mówi Dorota Zawadzka-Stępniak, prezes zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Przedstawiciele NFOŚiGW zapewniają, że nie jest to koniec programu, lecz jego chwilowa przerwa. W nowej odsłonie Czyste Powietrze ma wrócić wiosną 2025 r. z określonymi jasnymi zasadami i nowym źródłem finansowania. W międzyczasie prowadzone mają być działania w celu m.in. zabezpieczenia gospodarstw domowych przed nadużyciami, tak by nadal działać na rzecz czystego powietrza i niższych rachunków za ogrzewanie. Dodatkowo w połowie grudnia ma ruszyć specjalny nabór wniosków na termomodernizację domów na terenach czterech województw dotkniętych powodzią. Zabezpieczono na ten cel 300 mln zł.
– Ten czas przerwy zostanie wykorzystany na obsługę dotychczas złożonych wniosków. Będzie to zatem dalej okres intensywnej realizacji programu. Od początku jego istnienia do WFOŚiGW wpłynęło już ponad 1 milion wniosków na kwotę 37 mld zł, w tym podpisanych umów jest ponad 820 tys. na ok. 26 mld zł. Dotychczas wypłacono niemal 14 mld zł dla 650 tys. beneficjentów – dodaje Dorota Zawadzka-Stępniak.
Obecnie trwają konsultacje nad nowa treścią programu. W planie jest wprowadzenie m.in. obowiązku wypłaty zaliczki na konto beneficjenta a nie wykonawcy; limitów dotacji na poszczególne kategorie kosztów; dotacji dla rzeczywiście najuboższych jak też uzyskania określonego standardu energetycznego w wyniku realizacji inwestycji. Do tego prowadzonych ma być więcej kontroli. Jednocześnie cały proces pozyskania finansowania ma zostać uproszczony i przyśpieszony, aby łatwiej można było skorzystać ze wsparcia.
W naszym regionie od rozpoczęcia naboru w 2018 r. wpłynęło ponad 60 tys. wniosków na kwotę ponad 3 miliardów zł. Tylko w tym roku beneficjenci złożyli kilkanaście tysięcy wniosków na kwotę przekraczającą miliard zł. To oznacza bardzo duże zainteresowanie mieszkańców. Pod tym względem lubelski oddział WFOŚiGW zajmuje wysokie, 4 miejsce w skali kraju.
14 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zabrakło Tuskowi pieniędzy chudziny a podobno na wszystko było ,może od leszczyny niech pożyczy magiczna rózczke
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie powinno być dopłat. Jak kogoś nie stać na modernizację to eksmitować do kontenerowych mieszkań socjalnych. Jak mówiła minister Hening-Kloska