Zakład Ubezpieczeń Społecznych podsumował pierwsze półrocze pod względem kontroli osób przebywających na zwolnieniach lekarskich. Sprawdzanie zasadności zwolnień odbywa się na dwa sposoby. W pierwszym lekarze orzecznicy sprawdzają, czy osoba na zwolnieniu lekarskim nadal jest chora. Jeżeli stan zdrowia badanych wskazuje, że dolegliwość na którą się uskarżali minęła, a więc możliwy jest ich powrót do pracy, zwolnienia są skracane.
W drugim przypadku inspektorzy dokonują kontroli w miejscu zamieszkania chorego i sprawdzają, czy się on leczy czy też np. pracuje. W tym przypadku, oprócz pracy zarobkowej, niedozwolone są też inne aktywności, które mogą utrudnić powrót do zdrowia. Jeżeli zostanie stwierdzone, że ktoś korzysta ze zwolnienia niezgodnie z jego przeznaczeniem, ZUS wstrzymuje wypłatę świadczenia chorobowego a nawet nakazuje jego zwrot.
Od początku stycznia do końca czerwca w województwie lubelskim wykryto nieprawidłowości w przypadku 397 zwolnień, czyli 12,5% spośród wszystkich skontrolowanych. Oznacza to spory wzrost w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku. Wtedy to zastrzeżenia były co do 125 zwolnień lekarskich, czyli około 4% ze wszystkich sprawdzonych. Jeżeli chodzi o kwoty, to w tym roku do funduszu chorobowego wróciło 556 tys. zł, rok wcześniej było to 190 tys. zł.
Głównymi grzechami osób przebywających na zwolnieniach lekarskich jest wykonywanie pracy zarobkowej, prowadzenie własnej działalności albo dorabianie u drugiego pracodawcy w czasie zwolnienia u pierwszego. W trakcie jednej z kontroli pracownicy ZUS-u zastali sprawdzaną osobę w miejscu pracy w hurtowni, gdzie wykonywała inwentaryzację. W innym przypadku wykładowca zamiast się leczyć, egzaminował studentów. Z kolei rzekomo chora jedna z pielęgniarek, świadczyła wizyty domowe u pacjentów. Kolejny z mieszkańców naszego regionu na zwolnieniu robił kurs na prawo jazdy.
Kontrole to jednak nie wszystko. ZUS ma obowiązek ograniczyć kwoty wysokich świadczeń chorobowych po ustaniu zatrudnienia. Zasiłek nie może być wtedy wyższy niż przeciętne wynagrodzenie krajowe. W samym województwie lubelskim tę zasadę trzeba było zastosować w pierwszym półroczu do 1479 zwolnień. A kwota wynikająca z obniżenia zasiłków wyniosła 2,4 mln zł. Łączna kwota obniżonych i cofniętych świadczeń chorobowych w tym okresie w samym województwie lubelskim wyniosła ponad 3 mln zł. W skali kraju było to 104,2 mln zł.
(fot. lublin112)
18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
chorującym się nalezalo
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na nagrody dla pracowników mają, na emerytury już nie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Polska zaradność i uczciwość. Widać ją na każdym kroku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W ZUS ani nie pracują, ani nie próbują leczyć tej patologicznej instytucji.