Porzucone na ulicach samochody mogą po pewnym czasie zmienić właściciela. Jeżeli ich dotychczasowy właściciel nie odbierze pojazdu w określonym przepisami terminie, auto przechodzi na własność gminy. Później, jeśli jego stan na to pozwala, może zostać wystawione na sprzedaż. W Lublinie takich przypadków przybywa, a część samochodów trafia na miejskie licytacje.
Jednym z pojazdów, który obecnie chce sprzedać miasto, jest Mini One z 2013 roku. Samochód został wyceniony na 3675 zł. To właśnie tego typu oferty mogą zainteresować osoby szukające auta za niewielką kwotę, choć trzeba pamiętać, że zakup miejskiego „wraku” wiąże się z dodatkowym ryzykiem.
W tym roku Lublin wystawiał już na sprzedaż kilka samochodów. Wśród nich znalazły się między innymi Fiat Doblo z 2009 roku, Audi A6 z 2004 roku oraz Ford Fiesta z 2010 roku. Ceny poszczególnych pojazdów zależą przede wszystkim od ich stanu.
Najpierw porzucone, później miejskie
Skąd biorą się samochody, które później trafiają na licytacje? W ubiegłym roku Straż Miejska Miasta Lublin zleciła 1234 holowania pojazdów. Najczęściej chodziło o auta zaparkowane w sposób zagrażający bezpieczeństwu ruchu.
Wśród usuwanych samochodów były również pojazdy, które można określić jako wraki – pozbawione tablic rejestracyjnych albo takie, których stan wskazywał, że od dłuższego czasu nie są używane. W 2025 roku z terenu miasta usunięto 38 takich samochodów. Dla porównania, rok wcześniej były zaledwie cztery.
Jeszcze więcej nieużywanych pojazdów właściciele usunęli sami po interwencji dzielnicowych. W ubiegłym roku takich samochodów było 232, podczas gdy w 2024 roku – 174.
Sześć miesięcy i samochód może przejść na własność miasta
Przepisy przewidują, że jeżeli usunięty pojazd nie zostanie odebrany przez uprawnioną osobę w ciągu sześciu miesięcy od dnia usunięcia, przechodzi na własność gminy z mocy ustawy.
Wcześniej gmina wzywa właściciela lub posiadacza do odbioru samochodu. Jeżeli mimo tego auto pozostaje nieodebrane przez sześć miesięcy, uznaje się je za porzucone z zamiarem wyzbycia się własności. Tak samo dzieje się, gdy w tym czasie nie uda się ustalić osoby uprawnionej do odbioru pojazdu.
Nie jest przy tym potrzebna specjalna uchwała Rady Miasta. Przejęcie samochodu następuje automatycznie na podstawie przepisów.
Samochód za kilka tysięcy, ale bez kluczyków
Dla potencjalnego nabywcy najważniejsze jest jednak to, w jakim stanie znajduje się samochód. Tego typu pojazdy często przez wiele miesięcy pozostawały nieużywane. Nie mają też kluczyków, a ich stan techniczny jest różny. Dlatego sama cena wywoławcza jest zazwyczaj dość niska.
Mimo tych ograniczeń miejskie samochody znajdują nabywców. Dla kupujących mogą być interesującą alternatywą, szczególnie jeśli zależy im na konkretnym modelu i są gotowi zainwestować w jego przywrócenie do użytku.
Miasto może odzyskać pieniądze, właściciel nie unika kosztów
Warto również pamiętać, że przejęcie pojazdu przez gminę nie oznacza, że jego poprzedni właściciel zostaje zwolniony z kosztów. Osoba będąca właścicielem samochodu w dniu wydania dyspozycji jego usunięcia ponosi koszty holowania oraz przechowywania auta na parkingu strzeżonym.
Przejście pojazdu na własność gminy nie zwalnia byłego właściciela z obowiązku uregulowania zaległych należności związanych z usunięciem i przechowywaniem samochodu.
Dla miasta oznacza to natomiast możliwość zagospodarowania pojazdów, które wcześniej przez miesiące zajmowały przestrzeń i nie miały właściciela zainteresowanego ich odbiorem. Część z nich zamiast trafić na złom dostaje więc drugie życie – już po miejskiej licytacji.
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co jak ktoś jest w areszcie, na tek zwanych wczasach. Jak ma takim autem się poruszać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W Lublinie to nawet i co drugi jeżdżący powinien być zakwalifikowany jako gruchot na złom, już nie mówiąc o tych pozostawionych!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jeśli ma przegląd techniczny to jest sprawne tak jak inne..!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie prawda. Jeżeli się nie porusza to nie musi mieć PT. Ale musi mieć za to OC.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie każdego stać na nowego chińczyka, ludzie jeżdżą tym na co go stać a muszą jeździć bo komunikacja miejska to jakiś nie śmieszny żart !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie każdego stać nawet na sprawne auto. Ale jeżeli miejsce postojowe jest bezpłatne to korzystać z niego za darmo może każdy.