Briefing odbył się w związku ze Specjalnym Treningiem Reagowania na Ostrzeżenia i Sygnały Alarmowe, zorganizowanym na terenie województw lubelskiego i podkarpackiego. Ćwiczenia przygotowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji we współpracy z Państwową Strażą Pożarną oraz Ochotniczymi Strażami Pożarnymi.
Szef MSWiA spotkał się w siedzibie KM PSP w Lublinie z komendantem głównym Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Wojciechem Kruczkiem, wojewodą lubelskim Krzysztofem Komorskim oraz kierownictwem Komendy Wojewódzkiej PSP w Lublinie.
System alarmowania jest rozbudowywany
Jednym z głównych tematów briefingu był rozwój infrastruktury służącej do ostrzegania mieszkańców przed zagrożeniami.
— Budujemy system ochrony ludności niemal od podstaw. W województwie lubelskim na początku 2024 roku było około 30 syren, które można było uruchomić zdalnie. Dziś jest ich prawie 350, a do końca tego roku będzie ich ponad tysiąc. To pokazuje, jak szybko rozwijamy system alarmowania mieszkańców — powiedział minister Marcin Kierwiński.
MSWiA pracuje również nad rozszerzeniem sposobów przekazywania komunikatów ostrzegawczych.
— Cały czas rozwijamy system alarmowania społeczeństwa. Dziś opiera się on między innymi na syrenach alarmowych, ale jeszcze w tym roku chcemy uruchomić specjalną aplikację. Dzięki niej każdy telefon będzie mógł przekazywać informacje o zagrożeniu i działać jak syrena alarmowa, żeby skutecznie ostrzegać mieszkańców — zapowiedział szef resortu.
Co ważne, MSWiA usprawniło system Alert RCB, aby informować mieszkańców o zagrożeniach związanych z atakami z powietrza oraz wskazywać właściwy sposób postępowania. W zależności od rozwoju sytuacji osoby przebywające na zagrożonych terenach mogą otrzymać komunikaty o rosyjskim ataku powietrznym na Ukrainę, zmasowanym ataku na zachodnią Ukrainę lub bezpośrednim zagrożeniu dla terytorium Polski.
Alerty mogą być wysyłane kolejno, a ich treść wskaże, czy należy oczekiwać dalszych informacji, czy niezwłocznie znaleźć bezpieczne miejsce. Resort pracuje również nad wdrożeniem technologii Cell Broadcast, umożliwiającej uruchamianie sygnałów alarmowych bezpośrednio w telefonach. Do końca 2026 roku ma zostać udostępniona także specjalna aplikacja przesyłająca powiadomienia push z ostrzeżeniami. Informacje o lokalizacji weekendowych punktów reagowania w województwach lubelskim i podkarpackim są dostępne na stronach właściwych komend wojewódzkich, miejskich i powiatowych PSP.
Prawie 3,5 tysiąca miejsc schronienia
Kolejnym elementem przygotowań jest identyfikowanie i oznaczanie obiektów, które mogą służyć ludności cywilnej w sytuacjach kryzysowych.
— W województwie lubelskim Państwowa Straż Pożarna i pracownicy wojewody pracują nad oznakowaniem miejsc schronienia. Jest ich już prawie 3,5 tysiąca. W sytuacji kryzysowej te miejsca mogą i powinny być wykorzystywane do ochrony ludności cywilnej. To ważny element budowanego przez nas systemu ochrony ludności — podkreślił Marcin Kierwiński.
Strażacy szkolą mieszkańców
W ramach sobotniego treningu strażacy w godzinach od 11.00 do 14.00 zaprosili mieszkańców Lubelszczyzny i Podkarpacia do swoich jednostek. Uczestnicy mogli przećwiczyć właściwe reagowanie na sygnały alarmowe i komunikaty ostrzegawcze.
— Chcemy, żeby każdy wiedział, co zrobić, gdy pojawi się zagrożenie. Dlatego od miesięcy konsekwentnie szkolimy mieszkańców – odbyło się już prawie 3 tys. takich wydarzeń w ramach Akademii MSWiA OLiOC w całej Polsce. Uczymy, jak rozpoznawać sygnały alarmowe, reagować na alerty i udzielać pierwszej pomocy. Szczególnie ważne jest to dziś na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu. Sytuacja za naszą wschodnią granicą jest dynamiczna. Dlatego nie tylko ostrzegamy, ale przede wszystkim uczymy, jak właściwie reagować — mówił minister.
Podczas treningów mieszkańcy dowiedzą się m.in.:
- co oznaczają nowe alerty RCB dotyczące zagrożeń z powietrza i jak reagować na kolejne komunikaty;
- co zrobić, gdy usłyszymy sygnał alarmowy lub otrzymamy polecenie znalezienia bezpiecznego miejsca;
- jak postępować, gdy zagrożenie zastanie nas w budynku – gdzie się udać i jak wybrać bezpieczne pomieszczenie;
- jak reagować, gdy jesteśmy na zewnątrz – gdzie szukać najbliższego miejsca schronienia;
- jak korzystać z aplikacji „Gdzie się ukryć” i wcześniej sprawdzić najbliższe dostępne miejsca schronienia;
- dlaczego warto wcześniej ustalić z rodziną sposób reagowania i zapoznać się z „Poradnikiem bezpieczeństwa”.
Sprawdź wykaz obiektów zbiorowej ochrony Lublin – 1.08.2026 r. (Wersja PDF)
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji uruchomiło jakiś czas temu portal „Gdzie się ukryć”.
Źródło: MSWiA
33 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakże się cieszę!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdzie się ukryć – dostęp zablokowano. Taki komunikatmi się pojawił. Poza tym , aplikacja wydaje się sensowniejsza niż długie wycie syren przy alarmowaniu o zagrożeniu, a potem przy odwoływaniu alarmu. Od samego dźwięku syreny dostaje się paniki, to wycie zagłusza dźwięki ewentualnych zagrożeń, na które trzeba się na bieżąco orientować. Ruscy trolle krytykują syreny bo chcą wprowadzić chaos, żeby ludzie nie wiedzieli co się dzieje, ale na logikę, tak naprawdę to wycie syren nie jest dobre. lepsza jest wiadomość na telefon lub do aplikacji, żeby można było sprawdzić co i gdzie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nasz Kraj a właściwie politycy to skrzyżowanie Cyrku z kabaretem zawieszone w gęstych oparach, indolencji i absurdu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bordowo-mordy Kierwiński ma opijać każdą zamontowaną syrenę. Ciekawe, czy wątroba mu wytrzyma ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bordowo-mordy Kierwiński ma opijać każdą zamontowaną syrenę. Ciekawe, czy wątroba mu wytrzyma.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Straszenie ludności trwa na dobre. Jak był covid to wszystkie telewizje na czerwonym pasku pisały o trzech zgonach poprzedniego dnia i wszyscy byli zelektryzowani tą wiadomością. Teraz ktoś zdecydował się straszyć ludność syrenami i alarmami rcb. Gdzie ja mam spieprzać mieszkając na wrotkowie? W okolicy nie ma żadnego ogólnodostępnego schronu a te debile będą mnie straszyć syreną z powodu trwającego nalotu ruskich na Kijów. Za Chiny nie uwierzę że Putin myśli o rozkręceniu wojny i agresję na Polskę mając już otwarty front na Ukrainie. Ale te bez mózgowce z KO będą straszyć Polaków żeby się permanentnie bali to nie będą się zajmować takimi pierdołami jak reparacje czy suwerenność Polski (ironia)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Te miejsca schronienia to po prostu piwnice w bloku albo parkingi pod budynkami. Najczęściej zamknięte na klucz i bez dostępu dla osób postronnych. I tak nie dają prawdziwego schronienia gdy góra bloku zawali się na dół. Co do syren. Póki co żadnych syren nie słyszałem na Czubach Północnych. Może to i lepiej, bo nie ma gdzie się ukryć. Propaganda musi jednak być.