Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

W trakcie wylewania betonu prąd poraził pracowników budowy, jeden z nich zginął na miejscu. Operator uciekł (zdjęcia)

Na skutek porażenia prądem jeden z pracowników budowy zginął na miejscu, drugi został ranny. Operator pompy do betonu zniknął. Szukało go kilkadziesiąt osób.

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w poniedziałek po godz. 12 w miejscowości Łazy w gminie Łuków. Na trenie jednej z posesji, gdzie prowadzona jest budowa domu jednorodzinnego, trwały prace związane z wylewaniem betonu. Został on dostarczony za pomocą betonomieszarki i podawany przez specjalną pompę.

W pewnym momencie urządzenie dotknęło przebiegającej w pobliżu linii średniego napięcia. W skutek tego dwóch pracowników budowy zostało porażonych prądem. O wszystkim zaalarmowane zostały służby ratunkowe. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.

Niestety jeden z mężczyzn nie przeżył. Drugi został przetransportowany do szpitala. Jednocześnie okazało się, że nigdzie nie ma operatora betonomieszarki. Początkowo podejrzewano, że on również mógł zostać ranny. Dlatego ściągnięto dodatkowe siły i przystąpiono do przeszukiwania okolicy.

Jak nam przekazano, w akcji brało udział 51 strażaków i kilkudziesięciu funkcjonariuszy policji. Mężczyzny nie udało się jednak odnaleźć. Wszystko wskazuje więc na to, że widząc co się stało, uciekł on z miejsca zdarzenia. Obecnie czynności w tej sprawie prowadzą policjanci pod nadzorem prokuratora.

(fot. KP PSP Łuków)

26 komentarzy

  1. Marian
    Odpowiedz

    Uciekł ale zdążył złożyć pompę? Skoro doprowadził do takiego zdarzenia to znaczy, że nie miał uprawnień a jak miał to zdane za kasę. Na szkoleniach pierwsze co uczą w BHP to bezpieczna odległość od linii energetycznych w zależności od napięcia sieci. Operator wyłącza napięcie albo nie zbliżamy się poniżej wartości granicznych inaczej działamy na własną odpowiedzialność. Szkoda operatora bo pewnie chciał pomóc aby chłopakom było łatwiej wykonać zadanie.

  2. Betoniarz
    Odpowiedz

    Nie pijany tylko nie wolno prowadzić takich prac nad ani pod linią elektryczną za to jest kryminał

    1. Franio
      Odpowiedz

      Ucieczka sprawia, że prace nie są dokonywane pod liniami? Przecież wiadomo kto to był. Jakim pojazdem. Kiedy, gdzie, po co, skąd. Kogo tu można oszukać?

      1. Zadziwionyy
        Odpowiedz

        Ale jak zgłosi się trzeźwy. Z drugiej strony efekt musiał być, mógł spanikować. Ludz i szkoda.

  3. lima
    Odpowiedz

    100% moczymorda

  4. Wojskowy
    Odpowiedz

    Łuków miasto tłuków nic dziwnego

  5. wycięty dpf
    Odpowiedz

    pijany?

    1. !!!
      Odpowiedz

      A może szok? Tak se można dywagować!

    2. bazyl
      Odpowiedz

      Pijany może nie ale…mógł być „wczorajszy” i jeszcze go trzymało.

    3. być może
      Odpowiedz

      Jak mam mniej niż 30 lat to ja obstawiam mefedron lub inne pochodne.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy