W poniedziałek po południu w jednym z mieszkań w Tomaszowie Lubelskim doszło do libacji alkoholowej zakończonej awanturą.
Policjanci ustalili na miejscu zdarzenia, że jeden z mężczyzn biorących udział w libacji kopał po głowie leżącego na podłodze 50-latka.
W mieszkaniu przebywało dwóch mężczyzn w wieku 30 i 37 lat oraz 44-letnia kobieta, wszyscy wspólnie spożywali alkohol.
Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon pobitego 50-latka.
Dwóch mężczyzn i kobieta przebywający w mieszkaniu zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu. Wszyscy byli pod działaniem alkoholu. Wczoraj zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Lubelskim.
30-letni mieszkaniec Tomaszowa Lubelskiego usłyszał zarzuty zabójstwa, natomiast pozostała dwójka zarzut nieudzielenia pomocy.
Zgodnie z kodeksem karnym za zabójstwo człowieka może grozić kara dożywotniego pozbawienia wolności, natomiast za nieudzielenie pomocy do 3 lat pozbawienia wolności.
(fot. Policja Tomaszów Lubelski)
8 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A kogo zabił i jak się nazywa
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A w więzieniu już na niego czeka ciepła zupka ,czajniczek i telewizorek z 30 kanałami tv. A i pracę koniecznie trzeba mu dać aby statystyki dla Ministra wypracować.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
patol-party.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeżeli a na pewno kopał aby go zabić,a powie,że nie chciał zabić to dla sądu w zawiasach góra rok za pobicie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tym co w Bzitem pobili pałami typa i typ zmarł mają zarzuty pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Kopanie po głowie jest uznawane jako zabójstwo a pałowanie po głowie i całym ciele jako pobicie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po co pisać, że spożywali alkohol? Chlali!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zastępcze użycie słowa „chlali” nastąpiło na tej samej zasadzie jaka księża „poświęcają” nie jedzenie, żarcie, czy michę, ale „jadło”, albo nie 500 sztuk/osób, tylko: pół tysiąca (prawie z wykrzyknikiem).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja rozumiem trudność kopiącego, bo jak miał kopnąć, kopanego w doopę, jak szanowny kopany leżał na wznak.
Kopał go więc w głowę zapominając, że dobrym bandyckim obyczajem jest, że leżącego się w ogóle nie kopie.