Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Pijany poprosił policjanta o pomoc w ukryciu w stodole rozbitego samochodu (zdjęcia)

Kierowca seata z ponad 2 promilami alkoholu w organizmie wjechał w ogrodzenie posesji w Leokadiowie. Próba ukrycia pojazdu zakończyła się zatrzymaniem przez policjanta, który okazał się być świadkiem zdarzenia. Mężczyzna trafił do aresztu, a przeciwko niemu wszczęto postępowanie karne.

fot. Policja Puławy

W Leokadiowie doszło do zdarzenia drogowego, którego sprawca, 35-letni mieszkaniec powiatu zwoleńskiego, nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. Kierując samochodem marki Seat, mając w organizmie ponad 2 promile alkoholu, wypadł z drogi i uderzył w ogrodzenie jednej z posesji. Gdy poprosił o pomoc w ukryciu pojazdu w stodole, okazało się, że mężczyzna, do którego się zwrócił, jest policjantem z puławskiej komendy.

Do zdarzenia doszło w miniony piątek około godziny 19.00. Mieszkańcy okolicznych posesji usłyszeli głośny huk – jak się okazało, to kierowca stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w ogrodzenie. Policjant z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą w Puławach, który przebywał w sąsiedztwie, natychmiast podbiegł na miejsce, aby sprawdzić, czy nikt nie wymaga pomocy.

Za kierownicą seata siedział 35-latek, który po próbie wydostania się z pojazdu poprosił funkcjonariusza o pomoc w ukryciu samochodu w stodole. Reakcja policjanta była dla niego zaskoczeniem – od razu przyznał, że chciał ukryć auto, ponieważ prowadził je pod wpływem alkoholu. Badanie trzeźwości potwierdziło obecność ponad 2 promili alkoholu w organizmie mężczyzny.

Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy, a sam kierowca został osadzony w areszcie do czasu wytrzeźwienia. Po przesłuchaniu usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz spowodowania kolizji. Grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz inne sankcje wynikające z postępowania sądowego.

fot. Policja Puławy
fot. Policja Puławy
fot. Policja Puławy

10 komentarzy

  1. habibibi
    Odpowiedz

    Na zdjęciu to pojazd marki Seat, nie Renault.

    1. redakcja
      Odpowiedz

      Zgadza się, to seat.

  2. wujek Mietek
    Odpowiedz

    Poczciwisko chłopina, z sercem na dłoni do drugiego, od razu mówi szczerze jak jest, a ten zamiast pomóc, to go do ancla. Co za ludzie!

  3. Janis
    Odpowiedz

    Chyba za bardzo zaufał hasłu: Pomagamy i chronimy…

  4. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb
    Odpowiedz

    Ja kiedyś błagałem przez wiele lat milicję z Radecznicy i Szczebrzeszyna by uspokoili mojego prześladowcę,to mi powiedzieli że mnie zamkną za wygląd,bo mieli kolesia na wsi w straży pożarnej pijaka i ten rządzi do dziś policją ,Nie przykazania Boże,nie kodeks karny,tylko znajomości, układy, kolesie,czemu ten proboszcz spod Warszawy żywcem spalił człowieka,a nie ogłuszył go siekierą, spalił człowieka bo człowiek jest mniej wartym od kury,psa, bażanta,dlatego są próby samobójcze,bo człowiek to zero,mniej wartym od papieru toaletowego,bo znajomości tylko to się liczy

  5. jojo
    Odpowiedz

    i nie było osobitej jak to chwalą się

  6. *
    Odpowiedz

    … pisiory rozpiły naród do potęgi, strach na drogę wyjść

    1. Lolo
      Odpowiedz

      Bo pijakami łatwiej sterować. Hasło ,,głupi we wszystko uwierzy” powinno brzmieć,,pijany we wszystko uwierzy”

      1. wujek Mietek
        Odpowiedz

        Za peło to nawet na kranówę ich nie stać, nie mówiąc o wódzie. W końcu skądś trzeba brać kasę na kilometrówki Gajewskich.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia