Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 13:40 na ul. Lwowskiej w Tomaszowie Lubelskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o potrąceniu pieszej na przejściu dla pieszych.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że przez przejście przechodziła 57-letnia kobieta. Mieszkanka gm. Ulhówek prawidłowo weszła na pasy tyle, że od strony ronda stał sznur samochodów i kobieta wyszła na drugą połowę jezdni zza samochodu wprost pod koła nadjeżdżającego karawanu.
33-letni kierowca mercedesa nie zauważył pieszej i w nią wjechał. Poszkodowaną kobietę przetransportowano do szpitala, gdzie pozostała na obserwacji. Policjanci zatrzymali obywatelowi Ukrainy prawo jazdy na rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego, mężczyzna był trzeźwy. Trwa ustalanie szczegółowych okoliczności zdarzenia.
(fot. wideo Policja Tomaszów Lubelski)
43 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak się załatwia robotę jak ci karawaniarze. Za to 5 lat bez wyroku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kierowca miał po prostu pecha.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie. Kierujący nie miał umiejętności lub nie zachował należytej uwagi. Nie wjeżdża się na PdP z taką prędkością jeżeli widoczność jest ograniczona, tak samo jak nie wyjeżdża się z drogi podporządkowanej jeżeli nie widać co się dzieje po bokach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Filozof
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Franio !!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdyby każdy tak jechał to na drogach byłby kompletny paraliż i dużo więcej zanieczyszczeń powietrza.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ograniczoną widoczność to miała ta kobieta nie karawaniarz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak miała ograniczoną widoczność jak wychodząc z zza samochodu nawet nie obserwowała czy coś nie jedzie. Ludzie przed przejściem nie patrzą a co dopiero na. Karawaniarz mógł nie widzieć bo był korek i wyszła z zza samochodu i jeszcze pod niego wbiegła , jak by sama zachowała ostrożność i uwagę na pasasach to by się tak nie skończyło. Wina jak zwykle nie myślącego pieszego jak koń z klapkami na oczach lezie nie patrzy bo po co sami królowie i królewny pasów ide nie patrze jak by to kontynuacja chodnika była a nie przejście – pepki świata i tyle. Może za pieszych się wezmą w końcu i zaczną edukowac i dawac mandaty za brak myślenia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze, że jest nagranie. Nie będzie bajek o wtargnięciu, albo o tym, że piesza wbiegła na jezdnie zza żywopłotu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy piesza miała możliwość uniknięcia wypadku? Jeśli tak to co najmniej wspolwina albo i zarzut wyłudzenia odszkodowania.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak mogła zostać w domu lub gdy by się nie narodziła to by nie było wypadku. A gdy by nie wpuszczano do polszy ukrainców to też kierowca karawana uniknął by .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie troluj bo na idiotę wychodzisz.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wygląda jak próba samobójcza… Owszem, kierowca karawanu powinien jej ustąpić, ale gdyby kobieta szła równym tempem, to nic by się nie stało. A ta widząc karawan, zaczęła biec – zupełnie tak, jakby chciała się rzucić pod koła…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zawsze jak kierowca potrąci pieszego/ą to jest to próba samobójcza. nie rozumiem skąd ta solidarność wśród pseudo kierowców. Pani zauważyła pojazd, którego nie powinno być na przejściu, tak, po drugiej stronie ulicy stoi korek, jest przejście, kierowca zobligowany jest do zredukowania prędkości, nawet zatrzymania pojazdu jeśli trzeba, by upewnić się, że na przejściu zza samochodu z drugiej strony jezdni nikt nie wchodzi. pani zareagowała odruchowo na zagrożenie, niestety ten odruch był zły, ale tak działają odruchy, czasem ratują życie, czasem przeciwnie, ale zdecydowanie nie jest to próba samobójcza, ani jej wina, chciała uciec przed nadjeżdżającym ślepym kierowcą
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Odruchem jest ucieczka przed zagrożeniem, a nie rzucanie się wprost na nie… Oczywiście, pieszy korzysta z prawa pierwszeństwa na przejściu dla pieszych (Art. 13.1 ustawy PoRD), ale również obowiązują go pewne zasady – np. zabrania się przebiegania przez jezdnię (art. 14). Tłumaczenie tego odruchem jest tak samo trafne, jak tłumaczenie kierowcy, który zamiast zahamować przyśpieszył, bo nagle zobaczył pieszego…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szła równym tempem, do czasu aż nie dostrzegła zagrożenia. Jej reakcja była skutkiem nieprawidłowego zachowania kierującego. Chciała się ratować. Ludzie nie zawsze zachowują się racjonalnie w stresie i tak gwałtownych sytuacjach.
Nawet kierowcy TIRów utknąwszy na przejeździe kolejowym zamiast wyłamać zapory to zdarza się, że coś kombinują. Tutaj oceniamy postawę pewnie prostej kobiety.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
99% pieszych wie że najbezpieczniejsi są za stojącym pojazdem
Natomiast czy samochód na jezdni to aż takie zaskoczenie?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziwne, niezrozumiałe i nie do końca prawidłowe zachowanie pieszej na tym PdP, ale kierujący miał wieki, żeby zatrzymać się przed PdP. A gdyby potrafił kierować, to nawet nie musiałby się zatrzymywać, bo niewielkie zmniejszenie prędkości sprawiłoby, że przejechał by za pieszą ustępując jej należyte pierwszeństwo.
Klapki na oczach, albo wzrok na telefonie. Natomiast zachowanie pieszej tłumaczę tym, że ratowała się przed byciem przejechaną.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
na pewno się ratowała, tylko źle, raczej zadziałał odruch, gdyby stanęła w miejscu, do niczego, by nie doszła. szkoda, ale masz rację, korek samochodów, zbliżasz się do przejścia, to oczy wokół głowy i zmniejszona prędkość, choć nie widać, żeby jechał jakoś szybko. może myślał, że przejedzie przed nią, a ta wbiegła, dziwna sytuacja
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ona wyszła z za ciężarówki…jak widzę korek po drugiej stronie to zwalniam ile się da…tak mi dwie tak samo myślące wyszły z za autobusu…