Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Pasażerów wciąż ubywa. Kolejny miesiąc spadków na lubelskim lotnisku

Luty był kolejnym miesiącem, gdzie na lubelskim lotnisku obsłużono mniej pasażerów. Mniej było też operacji lotniczych.

O 13 procent spadła liczba pasażerów, którzy to w lutym skorzystali z usług Portu Lotniczego Lublin. W ubiegłym miesiącu było to 11.524, zaś w styczniu 13.129 osób. Również w porównaniu do ubiegłego roku widać spadek, gdyż w lutym 2014 r. lotnisko obsłużyło 12.264 pasażerów. Mniej było również operacji lotniczych, czyli startów i lądowań samolotów. W lutym zanotowano ich 167 zaś miesiąc wcześniej 178.

Tymczasem od marca zlikwidowane zostały kolejne połączenia. Linie lotnicze Eurolot zadecydowały o zakończeniu współpracy a tym samym z siatki połączeń zniknęły loty do Gdańska i Mediolanu. Jak wyjaśnia rzecznik portu Piotr Jankowski, prowadzone są wszelkie starania, aby połączenia do tych miast były kontynuowane przez innych przewoźników.

Władze portu liczą, że w sezonie wakacyjnym dzięki lotom czarterowym liczba pasażerów znacznie się zwiększy. Dodatkowo od ostatniego dnia marca Lufthansa wprowadza dodatkowe rejsy na trasie Lublin – Frankfurt, zwiększając ich liczbę do trzech tygodniowo. Zaś od 25 października linia lotnicza Ryanair rozpoczyna loty z Lublina do Dublina. Rejsy na tej trasie będą się odbywały dwa razy w tygodniu, w środy i niedziele.

(fot. lublin112)
2015-03-07 09:56:25

35 komentarzy

  1. sdsd
    Odpowiedz

    To sprawa dla NIK, powinni prześwietlić cały zarząd województwa i sprawdzić, czy w tym przypadku nie doszło do niegospodarności. Kto przygotował i na jakiej podstawie opracował badania stwierdzające, że rocznie z lotniska będzie korzystać 400 tys, pasażerów? Zamiast w martwe lotnisko (które oczywiście byłoby potrzebne gdyby tych pasażerów było zdecydowanie więcej) trzeba było zainwestować w centrum miasta, czyli tereny zajmowane przez PKS.

    1. olaboga!! od razu chcą się dorobić na parkingach a niech sobie siedzą -tak to jest jak ktoś się dorwie
      Odpowiedz

      ALE KTOŚ MIAŁ „POLOT” zamiast zbudować prościutką dwupasmówkę na estakadzie z lubelskiej obwodnicy-to wymyślili 1-pasmowego kręciołka matołka z zakrętasami, zawijasami i rondkami wartymi mszy i zdrowaśki. Ktoś narysował sobie aby drogowcy wzięli więcej w ramach kosztów lotniska-ścierniska. Znając Świdnik-błądziłam a wyjechać to już w ogóle się nie da bo źle oznakowane….nawet celnicy wracający pieszo z lotniska nie potrafili powiedzieć jak wyjechać…krążyłam i krążyłam między przemysłowymi budynkami, pastwiskami jakimiś dziurawymi fabrycznymi uliczkami…. Wszędzie sprzeczne informacje jak wyjechać? Żeby w takim miejscu przed lotniskiem był SZLABAN-tak jak w jakiejś metropolii HONG-KONG gdzie nie ma skrawka ziemi …tylko 5 zł za wjazd i przejazd aby zraz zawrócić…SZOK! A niech siedzą sobie z tym lotniskiem kto tam dojedzie jak nie ma prostej drogi? Na lotnisku w Warszawie podjeżdża się bezpłatnie a potem można poszukać miejsca albo odjechać…a tu od razu płać na kilometr przed halą!! Jak obóz koncentracyjny i szkoda że nie ma napisane przy wjedzie „HALT!”

      1. Wojtek
        Odpowiedz

        Ciekawa historia, dość długo trwał ten przejazd przez parking lotniska skoro przekroczyłaś czas bezpłatnego postoju 😉 Może czas udać się na doszkalanie w ramach nauki jazdy jeżeli tak prosty manewr zabiera aż tyle czasu? Jeśli chodzi o wyjazd ze Świdnika to nie wiem co trzeba mieć w głowie, żeby sobie nie poradzić, tam wszystkie drogi prowadzą do Lublina… Jak nie na Mełgiewską to na Witosa. Sądząc po opisanych umiejętnościach kierowcy i orientacji w terenie, doświadczenia z lotniskiem w Warszawie zbierałaś jako pasażer, bo jeżeli pokonują cię 3 turbinowe ronda w Świdniku to co dopiero mówić o drogach wielopoziomowych dookoła terminala Lotniska Chopina?

        1. olaboga!! (....)-dobra droga ale dla osób ze Świdnika -nie dla tych spoza
          Odpowiedz

          Byłam tam jakiś czas temu dość dawno -pewnie niewiele się zmieniło na lepsze…. Pojechałam ot tak z ciekawości bo akurat byłam wtedy w Świdniku ale wjeżdżając na lotnisko zobaczyłam szlaban więc wycofałam się -bo nie byłam pewna jak stamtąd wyjadę -dobrze że nie było ani jednego samochodu! …. Brak oznakowania na idiotycznych rondeczkach niedaleko lotniska…a potem bez wspomnianych znaków (mapki i nawigacji) mogłam tylko wjechać w dzielnicę przemysłową… Znowu rondeczko no i wraca się przez Zadębie ….Człowiekowi spoza Świdnika trudno trafić na tą samą drogę powrotną (a inni ludzie spoza to w ogóle pewnie nie wiedzą gdzie są). Strasznie to pokomplikowane…Masakra….!

          1. jej

            Ludzie, teraz w najgorszym telefonie jest nawigacja Google więc w czym problem nawet dla analfabetów motoryzacyjnych.

      1. Paweł
        Odpowiedz

        Tyle zrozumiałeś/aś z tego tekstu?

        1. addad
          Odpowiedz

          suseł został do nas zawleczony więc płakał za nim nie będę.

          1. Rafkaok

            Ludzie na Lubelszczyzna też zostali zawleczeni….ewentualnie sami się przywlekli.

      2. aga
        Odpowiedz

        a bylo to najwieksze siedlisko susła perełkowanego……..gatunku silnie zagrożonego wyginieciem….

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia