Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Opady kilkucentymetrowego gradu w regionie. Zniszczone uprawy (wideo, zdjęcia)

Docierają do nas informacje, że nocne opady gradu wielkości kilku centymetrów doprowadziły do zniszczeń w uprawach. W piątek rano będzie możliwa ocena tego, jak duże są te zniszczenia. Od naszych Czytelników otrzymaliśmy nagranie i zdjęcia, na których widać, jak duży spadł grad m.in. w Draganach i pod Kraśnikiem oraz w Krasnymstawie.

fot. nadesłane Łukasz

Potężna nawałnica, która przeszła przez region w nocy z 5 na 6 czerwca, spowodowała ogromne zniszczenia. Grad o średnicy do nawet 5 cm zniszczył uprawy w okolicach Kraśnika i Bychawy. Straty są porównywane do tych sprzed wielu lat.

Miniona noc była jedną z najbardziej dramatycznych dla mieszkańców i rolników regionu od co najmniej 2017 roku. Po północy nad gminą Zakrzówek w powiecie kraśnickim przeszło wyjątkowo silne gradobicie, któremu towarzyszyły silne porywy wiatru. Gradziny osiągały średnicę od 2 do nawet 5 centymetrów, co doprowadziło do zniszczenia upraw, ogrodów, a także uszkodzeń budynków.

Według informacji przekazanych przez portal Agro Profil, sytuacja jest dramatyczna również po opadach gradu w innych rejonach kraju.

– Zagłębie sadownicze w Sandomierzu, warzywnicze pod Krakowem oraz malinowo-truskawkowe w rejonie Kraśnika nie istnieje! – alarmuje serwis rolniczy, wskazując na bezprecedensową skalę zniszczeń.

Pierwsze raporty napływają już m.in. z okolic Kraśnika. Gradobicie, które nawiedziło te tereny, miało charakter punktowy, ale jego intensywność była katastrofalna dla wielu gospodarstw. W niektórych miejscowościach wszystkie uprawy zostały zniszczone – zarówno rośliny sadownicze, jak i warzywa oraz zboża. Szczególnie dotkliwie ucierpiały sady i plantacje malin oraz truskawek, których okres zbiorów dopiero się rozpoczynał.

Grad nie oszczędził także zabudowań. Wiele budynków mieszkalnych i gospodarczych zostało uszkodzonych – wiatr zrywał dachy, wybijał szyby, niszczył elewacje. Mieszkańcy relacjonują, że gradobicie trwało zaledwie kilkanaście minut, ale skutki są porażające. Strażacy cały czas usuwają skutki nocnych nawałnic.

Wideo Czytelnik Sebastian

Zdjęcia nadesłane Łukasz, Grzegorz i Dominika

16 komentarzy

  1. abc
    Odpowiedz

    To w podzięce za…

    1. Kuba
      Odpowiedz

      W podzięce „za” postanowiłem kupować wyłącznie hiszpańskie, włoskie, francuskie ziemniaki i pomidory, wyłącznie duńską wieprzowinę, wyłącznie hiszpańską i argentyńską wołowinę, irlandzkie masło, włoskie makarony, holenderskie warzywa, a owoce „byle nie >jestem z Polski<", najwyżej się na cytrusy w większym stopniu przerzucę.

      Biorąc pod uwagę skuteczność naszej inspekcji handlowej w wyłapywaniu żywności pędzonej zakazanymi środkami zwożonymi hurtowo z Ukrainy, to zdrowszy wybór.

      1. Mała Mi
        Odpowiedz

        A jedz skąd chcesz jestes wolnym człowiekiem. Inspekcję to powinny wyłapywać takich właśnie ludzi do psychiatryka, mądrością to nie grzeszysz

        1. Kuba
          Odpowiedz

          AGD mam w domu w całości z „590” na starcie (chyba tylko jedno urządzenie jest niemieckie), samochód mam z dużym udziałem polskich części, generalnie jak mam do wyboru droższe z „590”, a porównywalny import, to zawsze kilka złotych dołożę za polskie – od lat, od bardzo wielu lat.
          Ale „dej rolnikowi, biedny jezd” już dokładać nie zamierzam.
          Zarobią rolnicy gdzie indziej… zarobią polscy kierowcy, pracownicy centrów dystrybucyjnych, sklepy, ale nie polscy rolnicy.
          Wieprzowina zdrowsza jest duńska.
          Wołowina smaczniejsza argentyńska.
          Sery holenderskie, a czekolada szwajcarska.
          Zboże mniej zasyfione z Ukrainy.
          Irlandzkie masło jakoś przeżyję.

          1. KristOOF.

            Powiedz kogo to obchodzi?🙂

          2. Kuba

            Jak się tak zacznie jedna osoba zachowywać, to rzeczywiście nikogo to nie obejdzie.
            Jak się „miastowe” zbuntują w większej liczbie za to, co „wsiowe” nam zgotowały, to w końcu ich uderzy po kieszeni.

          3. QWQW

            Likwidacja KRUS dla udających rolników już dawno powinna mieć miejsce.
            Może wtedy rozum by wrócił na swoje miejsce.
            Ale cały czas jest pieszczenie się z „wyborcami”. A „wyborcy” mają na Polskę wywalone.

  2. east
    Odpowiedz

    Jednym słowem porażka i nie zanosi się na lepsze..!!

  3. Dog
    Odpowiedz

    Niech się rolnicy ubezpieczają. Zero kasy z budżetu. Zero z UE, której nie uznają i nie doceniają. Niech im politycy prawicy że swojej kasy płacą. Jest ryzyko, jest zabawa.

  4. turysta
    Odpowiedz

    Za to odszkodowanie, co teraz weźmie jeden, można było sfinansować składki na ubezpieczenie kilkunastu gospodarstwom.

  5. taaaaaag
    Odpowiedz

    taki dokładnie grad jak na zdjęciach nr 4 i 5 był m.in. na Przedmiesciu Zakręcie w Krasnymstawie

  6. Omega
    Odpowiedz

    Jak wszystkim rolnikom odszkodowania to wszystkim a nie tylko cwaniakom i oligarchom

    1. Robert
      Odpowiedz

      Dlaczego odszkodowania, może ubezpieczenie?

    2. bamber
      Odpowiedz

      Czyli bamberom na 1ha tnącym na krusie uczciwie pracujących ludzi tak?

      1. Kuba
        Odpowiedz

        2ha przeliczeniowe teraz trzeba.
        Żadnych dopłat z UE, żadnej kasy z budżetu do którego nic się nie dokładają.
        Niech idą do swoich ubezpieczycieli, przecież się ubezpieczyli, nieprawda?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy