Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Obudził go pies sąsiada, wtedy zauważył na swojej posesji złodzieja. Nie dał mu szans ucieczki

Na gorącym uczynku wpadł 33-latek, który w środku nocy poszedł kraść elektronarzędzia. Właściciela obudziło szczekanie psa sąsiada.

W nocy z wtorku na środę właściciela jednego z domów jednorodzinnych w Puławach obudziło szczekanie psa sąsiadów. Słysząc, iż czworonóg nie przestaje ujadać, postanowił wstać i wyjrzeć przez okno, co jest powodem takiego zachowania zwierzęcia. Wtedy zauważył mężczyznę, który znajdował się na jego posesji. Dokładnie usiłował dostać się do budynku gospodarczego, w którym przechowywane były elektronarzędzia.

Kiedy właściciel domu wyszedł na dwór, mężczyzna rzucił się do ucieczki. Szybko jednak został dogoniony i przyprowadzony z powrotem. Pomimo tego, że był wulgarny i agresywny, właściciel posesji bez większego problemu dał sobie z nim radę. Niebawem na miejscu pojawili się powiadomieni o wszystkim policjanci.

W trakcie oględzin wyszło na jaw, że 33-letni mieszkaniec gminy Garbów, zdołał już wynieść z budynku m.in. piły motorowe, wiertarkę, wyrzynarkę, wkrętarkę oraz nożyce elektryczne. Wszystko to leżało przy ogrodzeniu. Zatrzymany mężczyzna podczas czynności zaczął wyzywać policjantów oraz grozić, że pozabija ich rodziny.

Badanie alkomatem wykazało, że 33-latek miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Trafił do policyjnej celi. Po wytrzeźwieniu został przesłuchany i usłyszał zarzuty dokonania włamania, gróźb karalnych oraz znieważenia funkcjonariuszy.

(fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne)

29 komentarzy

  1. WAS
    Odpowiedz

    To już nie mógł „potknąć się” w czasie próby ucieczki i przytrzeć twarzyczką o jakiś krawężnik?

  2. Maupa
    Odpowiedz

    Nie lepiej zakuć w dyby i obrzucać zgniłymi jajkami na krakowskim przedmieściu? U góry dać tabliczkę do zrobił oraz jego dane.

  3. Małgorzata
    Odpowiedz

    powinno być…mój dom, to moja twierdza…każdy powinien mieć możliwość zastrzelenia intruza, który wkracza na jego teren

    1. Kajfasz
      Odpowiedz

      Cóż za błyskotliwy wywód 🙂 Wtedy wystarczyłoby zaprosić znienawidzonego sąsiada, kolegę lub krewnego na kawę albo zwabić go jakimś podstępem, a kiedy ten by wszedł na posesję, zastrzelić go bez żadnych konsekwencji, bo przecież był „intruzem” 🙂

      Zabójstwom nie byłoby końca.

      1. WAS
        Odpowiedz

        Nie. Skończyłoby się tylko łażenie na kawę.

  4. LU
    Odpowiedz

    A pies nagrodę dostał za czujność, czy etam?

  5. Z
    Odpowiedz

    Chętnie przeczytalbym choć krótki wywiad z tym gospodarzem. Mocny gość. ?

  6. czytelnik
    Odpowiedz

    POlskie sądy uniewinnią go, mała szkodliwość społeczna powiedzą

    1. antysebix
      Odpowiedz

      niestety takie zaPISy kodeksu, aczkolwiek, tu chodzi o drogie narzędzi i kilka, raczej się nie wymiga od odpowiedzialności.

    2. .
      Odpowiedz

      gróźb karalnych w kierunku funkcjonariuszy nie odpuszczą za nic. samo włamanie pewnie by przeszło.

  7. Roys7
    Odpowiedz

    Do mnie niech przyjdzie złodziej to zobaczy jak go.potraktuje ….
    Okopac pobić i puścić …o nie nie …..
    Dzwonić po posiłki o nie nie nie ….
    Niech przyjdzie to zobaczy …

  8. XyZ
    Odpowiedz

    Wszyscy złodzieje powinni tak kończyć. Albo z widłami w plecach.

    1. .
      Odpowiedz

      w plecach? czyli ranieni podczas ucieczki?
      przekroczenie obrony koniecznej…

  9. Karamba
    Odpowiedz

    A nie lepiej to posiadac własnego psa który by złodziejowi odgryzł ja….ca.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia