Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

O krok od tragedii w Lublinie. Trzyletnie dziecko wpadło do studzienki

Do szpitala trafiła mała dziewczynka, która w trakcie zabawy na śniegu wpadła do niezabezpieczonej studzienki. Policjanci ustalają okoliczności zdarzenia.

fot. lublin112.pl

Do wypadku doszło w piątek, 9 stycznia, na ul. Fabrycznej w Lublinie. Przed godziną 16 służby ratunkowe zostały zaalarmowane, iż do studni wpadło dziecko. Na miejscu interweniowała straż pożarna, w tym specjalistyczna grupa ratownictwa wysokościowego, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż dziewczynka bawiła się na śniegu. Biegając w pewnym momencie wpadła do mającej kilka metrów głębokości studzienki.

Zanim na miejsce dojechali ratownicy na pomoc ruszył jeden ze świadków. Mężczyzna zdołał wejść do studzienki i ewakuować dziecko na zewnątrz. Następnie trzylatka trafiła pod opiekę ratowników medycznych. Jak nam przekazano, była przytomna, doznała urazu głowy.

Wiadomo już, że studzienka posiadała betonową pokrywę. Najprawdopodobniej została ona zepchnięta przez zawracające w tym miejscu auto. Obecnie policjanci prowadzą czynności wyjaśniające.

6 komentarzy

  1. kkk
    Odpowiedz

    brawa dla pana, który ruszył na ratunek małej. Prawdziwy bohater!

  2. czytelnik
    Odpowiedz

    Studzienka teraz zabezpieczona profesjonalnie. Gałęzie się przewrócą śnieg przysypie i jutro następne dziecko wpadnie. Lublin Europejska Stolica Kultury.

    1. Sebix
      Odpowiedz

      Na zdjęciu pokrywa jest metalowa, a w opisie jest mowa o betonowej pokrywie. Bardzo możliwe, że to tylko zdjęcie poglądowe.

  3. ...
    Odpowiedz

    klaska polskich kierowców… przysypało śniegiem to nagle wszystko stało się jezdnią i parkingiem… w lecie to ta studzienka jest na środku trawnika i wystaje około 30 cm nad grunt.

  4. Prędzej uwierzę że pług odśnieżarki
    Odpowiedz

    Chyba że z monitoringu wiadomo

  5. Obserwator
    Odpowiedz

    Co to za zabezpieczenie, że samochód przejeżdżający może ją zrzucić? Studzienkę przykrywali musi robotnicy po dwóch małpkach wypitych rano przed biedronką. To już polska norma, że robotnicy rozpoczynają pracę od wypicia kilku małpek.
    Moja obserwacja dnia codziennego. Podjeżdża bus do biedronki wychodzą robotnicy każdy z nich kupuje małpkę albo dwie, kilka piw oraz jogurt. przed wejściem do busa wypijają jednym duszkiem, butelki rzucają do kosza albo na ziemię i jadą do pracy. Więc nie dziwmy się potem na jakość wykonanej pracy. Czy to odśnieżanie czy układanie chodników jak inne prace im zlecone.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia