W Lublinie przedstawiciele Zarządu Miejskiego Nowej Lewicy, w tym wiceprzewodniczący partii Wiktor Sawicki oraz członkowie zarządu, złożyli dziś w prokuraturze pismo dotyczące ustalenia statusu miejsca zamieszkania części radnych Rady Miasta Lublin. Podczas konferencji prasowej podkreślono, że działanie to ma charakter zarówno polityczny, jak i społeczny, ponieważ dotyczy jawności działań osób pełniących funkcje publiczne.
W swoim wystąpieniu Wiktor Sawicki zaznaczył, że Nowa Lewica, będąc częścią Komitetu Wyborczego Wyborców Krzysztofa Żuka, ma obowiązek wobec mieszkańców zapewnić przejrzystość i uczciwość działań swoich przedstawicieli. Podkreślił także, że pomimo współpracy z obecnym ratuszem, nie można godzić się na sytuacje, w których istnieją wątpliwości, co do przestrzegania prawa.
– Pan wojewoda i pan przewodniczący Rady Miejskiej w poprzednich etapach tej sprawy stwierdzili, że nie mają możliwości prawnych, aby w lepszy niż w dotychczasowy sposób wyjaśnić tą sprawę. Dlatego wyciągamy do nich rękę i składamy to zawiadomienie do prokuratury. Zależy nam również na tym, żeby na wizerunek ratusza, albo wizerunek urzędu miasta, z którym, jak wspomniałem, zamierzamy dalej współpracować, nic nie kładło się cieniem. A jak dobrze wiemy ta sprawa jest dosyć mocno kontrowersyjna i bulwersująca, co nie sprzyja temu wizerunkowi, gdyż jak dobrze wiemy, wiele jest takich spraw, które już w tym momencie kładą się cieniem, między innymi w sprawach górek czechowskich, bądź spalarni śmieci – przekazał Sawicki.
Po konferencji Nowej Lewicy otrzymaliśmy oświadczenie od lubelskich radnych, których dotyczy zawiadomienie. Radne wyraziły zdecydowany sprzeciw wobec takim działaniom.
– Stanowczo protestujemy przeciwko wymierzonej w nas nagonce, której celem jest zdyskredytowanie nas w oczach Mieszkańców i Mieszkanek Lublina – naszych wyborców. W kontekście zawiadomienia złożonego dziś przez przedstawiciela Nowej Lewicy to tym bardziej oburzające, że cynicznie wykorzystuje on hasła „praworządności” dla osiągnięcia własnych celów politycznych i medialnej promocji swojej osoby – czytamy w oświadczeniu radnych.
Radne podkreślają, że mieszkają w Lublinie, tu płacą podatki, pracują i wychowują dzieci. Wskazują również, że wcześniejsze weryfikacje wojewody nie wykazały naruszenia prawa.
– Pomówienia, które na nas rzuca uderzają jednak nie tylko w nas – osoby publiczne, ale także nasze dzieci i rodziny. A na to nie pozwolimy – podkreślają.
Jednocześnie zaznaczają, że mieszkańcy potrafią docenić zaangażowanie i pracę radnych na rzecz miasta.
– Rozumiemy potrzebę medialnego zaznaczenia swojej obecności w przestrzeni publicznej przez nowo wyłonionego Przewodniczącego Nowej Lewicy, ale nawet w polityce są jakieś granice przyzwoitości. Dlatego życzymy Panu Przewodniczącemu, by potrafił dostrzec takie tematy, które nie tylko są „nośne medialnie i korzystne dla niego politycznie”, ale faktycznie są pilne i ważne dla Lublina, jego Mieszkanek i Mieszkańców. Zapewniamy z własnego doświadczenia, że Mieszkańcy i Mieszkanki Lublina potrafią docenić zaangażowanie i dobrze wykonaną pracę na rzecz naszego miasta – czytamy w oświadczeniu radnych.
Pod pismem podpisały się: Marta Gutkowska, Kamila Florek, Monika Kwiatkowska, Anna Ryfka i Magdalena Szczygieł-Mitrus.
Wobec tej sytuacji sprawa może nabrać dalszego wymiaru prawnego. Zawiadomienie złożone przez Nową Lewicę ma charakter formalny i wymaga od prokuratury przeprowadzenia czynności sprawdzających, w tym przesłuchań osób zaangażowanych w sprawę oraz świadków. Jednocześnie konflikt polityczny pokazuje napięcia w łonie lokalnej sceny politycznej oraz znaczenie transparentności działań samorządowych.
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To jeszcze niech złożą w sprawie niejakiej posłanki KO Kini Gajewskiej z Warszawy. To znaczy nie wiadomo skąd, bo jak chodzi o pobieranie dodatku na wynajem mieszkania w Wawie, to ona mieszka poza Wawą. Ale jak dzieci trzeba zapisać do warszawskiego żłobka, to jednak mieszka w Wawie. Kinia Schroedingera.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Najlepsze rąk nieporadna szczygieł mikrus została osadzona w pdoz po awanturze domowej i z zemsty chciała pozbawić pracy funkcjonariuszy, Sąd nie zostawił na niej suchej nitki a najlepsze że w aktach tej sprawy jest ustalone, że ona faktycznie mieszka w podlubelskiej gminie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A gdzie mieszka radny, który nie ma teraz żadnej nieruchomości, a wcześniej był szczęśliwym właścicielem domu i mieszkania?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Państwo z Lewicy bronią praworządności czy wiedzą doskonale, że za te Panie Radne do Rady Miasta wejdą wszyscy z Lewicy? Cóż za troską o praworządność. Artykuł też za bardzo o tym nie pisze. Dziennikarstwo „wysokich lotów”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tylko Konfederacja Korony Polskiej.Prawdziwi patrioci.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Patrioci rosyjscy. Zapomniałeś dodać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ten przepis jest bezsensowny, Lublin rozlał się poza swoje granice, w niektórych miejscach nie wiesz czy jesteś jeszcze w Lublinie czy już nie. Ludzie idą mieszkać na obrzeżach bo jest taniej, albo zwyczajnie jeszcze się da, ale ich całe życie kręci się dalej w Lublinie – praca, szkoła, przedszkola, zakupy, itp itd. W Lubartowie jest to samo, są miejsca gdzie jeden dom na ulicy jest jeszcze w Lubartowie, a sąsiedni za płotem już jest poza granicami miasta. Rozumiem jak ktoś faktycznie mieszka kilkanaście kilometrów od danego miasta, ale takie zarzuty jak te są zwyczajnie dziecinne.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Która z radnych to mama/żona?