– Takie niezwykłe znalezisko w starym lustrze. Pod koniec ubiegłego wieku postanowiliśmy wyposażyć letni dom w klimatyczne meble. Te wraz z lustrem przyjechały z miejscowości Oleśniki. Po latach z tyłu wyszło coś takiego – napisał do nas Czytelnik.
Jak się okazało w lustrze, za jego plecami, włożone były gazety z 1946 roku. W sumie cztery wydania: „Robotnik” 4 strony, „Gazeta Lubelska” 4 strony, Dodatek dla dzieci do Robotnika 8 stron oraz radziecka „Prawda” 4 strony. Gazety zachowały się w bardzo dobrym stanie. Można w nich przeczytać m.in. o lotach z Lublina do Warszawy z lotniska z Świdniku, czy też o ćwiczeniach ORMO.
W „Gazecie Lubelskiej” z 1946 r. czytamy również o napadzie rabunkowym na cukrownię w Klemensowie w powiecie zamojskim. Sprawcy ukradli wówczas cukier, 9 koni oraz 54 pasy, co unieruchomiło cukrownie, a jednocześnie przysporzyło „strat dla gospodarki narodowej”. Kolejną ciekawą informacją jest wzmianka o powstaniu w Lublinie kliniki położniczej. Gazeta zawierała wówczas informacje z kraju i całego świata, a także znajdował się w niej dział ogłoszeń.
Pierwszy numer „Gazety Lubelskiej” ukazał się 3 sierpnia 1944 roku po południu. W podtytule pisma można było przeczytać, że jest to „Niezależny Organ Demokratyczny”. „Gazeta” wydrukowana była w Lubelskich Zakładach Graficznych przy ul. Zamojskiej 12. Redaktorem pisma był Jan Dąbrowski. Pismo z małymi wyjątkami ukazywało się codziennie (wieczorem albo rano) do pierwszych dni listopada 1944 roku. „Gazeta” została wznowiona 12 lutego 1945 roku, a jej redakcja znajdowała się w budynku przy ul. 3 Maja 4. Podtytuł pisma zmieniono na „Niezależne Pismo Demokratyczne”. Ostatni numer wznowionej „Gazety Lubelskiej” ukazał się pod koniec marca 1947 roku.
Biorąc pod uwagę miejsce, w którym znajdowały się gazety, można przypuszczać, że ktoś, kto oprawiał lustro w ramy użył gazet do wypełnienia przestrzeni pomiędzy lustrem a jego plecami. Nie zmienia to faktu, że znalezisko jest bardzo ciekawe i dobrze zachowane. W galerii poniżej zamieszczamy zdjęcia przesłane przez Czytelnika. Miłego czytania prasy z przeszłości!
(fot. nadesłane Przemo – dziękujemy!)
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
mam nadzieję że nie odda ich do archiwum tam czeka je …..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sprawcy napadu na cukrownię są dziś pewnie żołnierzami wyklętami.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie baranie. To byli bandyci z UPA ale co ty tam o tym wiesz. Zapewne to Twoi przodkowie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawe co by zrobil gdyby zamiast gazety były tam pieniądze….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zapewne ich wartość byłaby znikoma mniejsza od wartości gazet
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pewnie myślał, że może ukryte są tam jakieś przedwojenne dolary, względnie złoto,czy inne skarby, a tu tylko stare papiery. Zonk!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to stare lustro, u mnie wisiało ponad 20 lat, w tym roku postanowiłem zrobić niewielki remont bo zaczęło sie rozpadać
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak wiadomo nie od dziś gazety miały wiele zastosowań.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wystarczy być na giełdzie staroci ,tam jest całe mnóstwo takich znalezisk
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ten rabunek na cukrownie był niczym w porównaniu z rabunkiem w latach transformacji . O przepraszamukład PO oddał za grosze bo mu kasy brakowało jak ostatniemu siniakowi co z domu wynosi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rozwiązał ktoś rebus?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sierp i kosa wyszły w pole.
Koniec ? w stodole.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prawie.
Co to za warzywo/owoc?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sierp i kosa wyszły w pole.
Koniec pustki w stodole.
Z tym warzywem – chodziło o pestki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A nie było tam dziennika wschodniego vel sztandar ludu?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Żeby tylko przypadkiem nie zobaczył w tym lustrze kogoś, kogo nie powinno tam być.