W poniedziałek w godzinach popołudniowych zmarł Krzysztof Krawczyk. O śmierci piosenkarza poinformował jego menadżer, a zarazem wieloletni przyjaciel Andrzej Kosmala. Artysta miał 74 lata.
Przed świętami Krzysztof Krawczyk trafił do szpitala, przekazał również, że jest zakażony koronawirusem. W sobotę opuścił placówkę i przebywał w domu.
– „Do mojej sypialni wpadają 2 promyki słońca: wiosenny przez okno i Ewunia przez drzwi. Dziękuję za modlitwę i życzenia! Zdrowia wszystkim życzę, nie dajmy się wirusowi” – napisał.
Dzisiaj jednak jego stan się pogorszył i piosenkarz ponownie został przewieziony do szpitala. Pomimo starań lekarzy, po kilku godzinach zmarł.
Krzysztof Krawczyk urodził się 8 września 1946 r. w Katowicach. Uczęszczał do szkoły muzycznej im. Henryka Wieniawskiego w Łodzi. Jest współzałożycielem znanego zespołu Trubadurzy. W latach 70-tych postawił na karierę solową. Sławę przyniosły mu takie przeboje jak: „Parostatek”, „Rysunek na szkle”, a pod koniec dekady – „Hej Barbara”, „Jak minął dzień” czy też „Byle było tak”. W ubiegłym roku ogłosił, że kończy karierę sceniczną.
(fot. lublin112.pl)
33 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kto odchodzi w wielkim tygodniu ma lżej. RIP.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gusła powtarzasz.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przepraszam, daj znać jak doświadczysz prawdy mistrzu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda człowieka pewnie zaraz zrobi,a z niego tragiczną ofiarę covida…
Swoje przeżył, swoje wypił i wciągnął… i ch… komu i im i do tego ale organizm miał w opłakanym stanie… pewnie zabiło by go nawet rotawirus a że trafił się covid to będzie następny do panteonu „młodych” gwiazd których „zabił” covid…
Niech mu ziemia lekką będzie!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wydaje się że wielcy artyści odchodzą za wcześnie, jedni trochę wcześniej inni trochę później, Wodecki, Riedel, Jackson, Houston, Mercury, Presley i wielu innych.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Parostatkiem [*] płyń.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kończy się pewna epoka. Przykro. Niechaj Pan przyjmie go do siebie.