Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Boso, w szpitalnym fartuchu wybrał się na miasto. Mężczyzny szukali policjanci

Przemieszczający się bez obuwia i w szpitalnym fartuchu mężczyzna wzbudził zainteresowanie mijających go osób. Jak się okazało, był to pacjent pobliskiego szpitala, który samowolnie oddalił się z placówki.

Na nietypowy widok natknęli się w środę przed godziną 17 przechodnie oraz kierowcy w Lublinie. W rejonie ul. Jaczewskiego dostrzegli oni mężczyznę, który bez obuwia, mając na sobie szpitalny fartuch, przemierzał okolicę. O wszystkim powiadomiona została policja.

Jak wyjaśniał nam kom. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, na miejsce skierowany został patrol. Funkcjonariusze sprawdzili dokładnie okoliczne ulice, ustalono też w szpitalu dane mężczyzny. Okazało się, ze samowolnie opuścił on placówkę. Sprawdzono też jego miejsce zamieszkania.

Niebawem mężczyzna został odnaleziony. Jak nas poinformowano, nic mu się nie stało. Został ponownie umieszczony na oddziale, z którego się oddalił.

(fot. nadesłane – Mateusz)

29 komentarzy

    1. Franio
      Odpowiedz

      Odnośnie „Toyi”, to przypomniał mi się żarcik z wojska. Gdy ktoś na wywołanie odpowiadał „toya” – to Kapitan odpowiadał, że „toya” to przenośna toaleta.

      1. Panicz
        Odpowiedz

        Śmiać się, czy płakać? A ten pacjent czy aby na pewno był w maseczce?

      2. Ed
        Odpowiedz

        Franiu chyba nie byleś armii. Nie ma takiej odpowiedzi. Bynajmniej za moich czasów nie było.

        1. VSOP
          Odpowiedz

          Też tak uważam,a nawet powiem,że ToiToi nie było w tamtych czasach. Chyba,że to tak zwany „żołnierz” WOT dał głos.

  1. patogen
    Odpowiedz

    ubezwłasnowolniony był? jeśli nie, to nie wybrał się nigdzie samowolnie! to jest wolny człowiek, zdolny do podejmowania czynności cywilno-prawnych.

    1. jerzy
      Odpowiedz

      Przy przyjęciu do szpitala podpisuje się cyrograf, że nie będzie się spożywało alkoholu, paliło papierosów oraz oddalało ze szpitala pod groźbą wydalenia ze szpitala i coś tam jeszcze o kosztach. Chyba wiedział co podpisuje, zresztą mógł się leczyć w domu i byłby wolnym człowiekiem.

      1. patogen
        Odpowiedz

        pierwsze słyszę o podobnym oświadczeniu, a zgodę na leczenie podpisuję co najmniej 2 x w roku jako opiekun. Tam jest tylko oświadczenie o konsekwencjach leczenia i zabiegów. Tyle! Chyba, że piszesz o tym na Abramowickiej, ale tamtych procedur nie znam.

    2. megilub
      Odpowiedz

      pacjent po zawale nieraz ma zaburzenia świadomości i stany lękowe…uważasz, że jako wolny człowiek powinien w takim stanie paradować boso w chłodny dzień i móc paść na chodnik w każdej chwili, bo znowu przytka mu się następna tętnica…bo przecież może robić co chce ???

        1. gangrena
          Odpowiedz

          Witamy w nowej rzeczywistości covidowej gdzie pacjent już nie ma żadnych praw…. lekarze mogą zrobić co chcą bez żadnej zgody pacjenta lub jego rodziny na zabiegi lub ich braku…
          nie ma odwiedzin nie ma odpowiedzialności lekarzy… pięknie… pacjent zmarł dopisze mu się covid skremuje i odda rodzinie w słoiku… genialne…

          1. .

            Weź nie pisz tego na głos bo kowidianom amelinowe czapki spadną.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy