Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Motorowerem oraz ciągnikiem siodłowym miał jeździć do Europarlamentu, pięć razy okrążył tak ziemię. Polityk zapewnia, że jest niewinny

Ryszard Czarnecki, któremu Prokuratura Okręgowa w Zamościu zarzuca wyłudzenie 854 tys. zł tytułem zwrotu kosztów podróży zapewnia, że to nie on wypełniał wnioski. Wskazuje, iż wina leży po stronie jego współpracowników.

fot. PolsatNews

Znów głośno się zrobiło o byłym już europośle PiS Ryszardzie Czarneckim, któremu Prokuratura Okręgowa w Zamościu przedstawiła zarzuty niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości. Sprawa dotyczy tzw. kilometrówek, czyli zwrotu kosztów podróży. Polityk w sporządzonych i podpisanych przez siebie dokumentach miał deklarować, że mieszka w Jaśle, a śledczy stwierdzili, iż w rzeczywistości faktycznym miejscem zamieszkania była Warszawa. Tym samym wypłacane miał wyższe kwoty.

Z ustaleń śledczych wynika, iż proceder ten trwał od 10 czerwca 2009 roku do 12 listopada 2013 roku. W tym czasie Ryszard Czarnecki złożył 243 wnioski o zwrot kosztów podróży, w których liczba przejechanych kilometrów została zawyżona. Tym samym otrzymał za to 203 167 euro. Prokuratura zaznacza, iż europoseł uczynił sobie z popełnienia przestępstwa stałe źródło dochodu.

Polityk początkowo zaczął straszyć dziennikarzy opisujących ten proceder pozwami twierdząc, iż są to fałszywe informacje. Później jednak przyznał, iż sprawa została już wyjaśniona, a wszystkie środki, o które zwrócił się Parlament Europejski, już dawno zwrócił. Zapewniał też, że nie naraził polskiego podatnika na żadne straty. W odpowiedzi śledczy wyjaśnili jednak, że owszem, oddał on, ale połowę środków, których dotyczy postępowanie.

Wczoraj Gazeta Wyborcza ujawniła, iż podróże służbowe Ryszarda Czarneckiego do Parlamentu Europejskiego były rekordowe. W 243 podpisanych przez niego wnioskach o zwrot kosztów przejazdu widnieje łącznie 222 966 km. To tak jakby pięciokrotnie okrążył ziemię. Jednak jeszcze większe kontrowersje budzą pojazdy, jakimi miał dojeżdżać do Brukseli oraz do Warszawy. Są to m.in. chińskie motorowery, ścigacz, ciągnik siodłowy czy też fiat punto. Na liście znajduje się 19 pojazdów, z czego część nie istnieje, a właściciele kolejnych zapewniają, iż nie znają polityka i nigdy nie udostępniali mu swoich aut.

Jakby tego było mało, dziennikarze ustalili, iż tak naprawdę europoseł na posiedzenia Parlamentu Europejskiego miał najczęściej udawać się samolotem, gdyż parlamentarzyści nie muszą płacić za bilety, lub też zabierał go kolega. Łącznie uzyskał zaś 854 tys. zł zwrotu kosztów podróży.

Ryszard Czarnecki wydał w tej sprawie oświadczenie. Zaprzeczył medialnym doniesieniom zaznaczając, iż on nie sporządzał wniosków, które objęte są śledztwem prokuratury. Tłumaczył, że odpowiedzialność za błędne rozliczenia ponoszą jego współpracownicy. To oni mieli wpisywać dane dotyczące przejechanych kilometrów, pokonanej trasy, jak też wykorzystywanego do tego celu pojazdu. Zapewnił, iż przed sądem udowodni swoją niewinność.

Prokuratura utrzymuje jednak swoje stanowisko co do zarzutów wobec byłego europosła. Wskazuje, że owszem podczas śledztwa pojawił się wątek dotyczący odpowiadania za tą sprawę pracowników biura poselskiego, jednak postępowanie nie wykazało, aby taki fakt miał miejsce.

93 komentarze

  1. lima
    Odpowiedz

    Współpracownicy wypełniali on podpisywał i kasę przytulał. I tak na milion złotych. I oczywiście się nie połapał że mu się nie należny. A jak go złapali to udaje że sprawy nie było bo kasę zwrócił. I komu ten oszust ściemnia. Naprawienie szkody to jedno a odpowiedzialność karna to drugie.
    Obatel Czarnecki jest gorszy od Tuska.

  2. xxx
    Odpowiedz

    Przecież PiS to ruska agentura. Nawet Andrzej szerzy rosyjską dezinformację szkodząc Polsce.

  3. WiktorSprawiedliwy
    Odpowiedz

    W porównaniu z tym co, ukradł Garnek, to i tak grosze.

    1. noo
      Odpowiedz

      Pan Sikorski musi teraz pracować za dwóch!

      1. buhaha
        Odpowiedz

        „Pan Sikorski” – co za baran mógł tak napisać!

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy